• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

sun - ale jest różnica - chodziłaś w pieluchach tetrowych, a z nich łatwiej przejść na nocnik bo czuć mokro;-) Ja też nocnikowałam od ukończenia 1 roku, a moja siostra ok 15 mies. zaczęła sobie wyjmować mokrą pieluchę i wymachiwać nią mówiąc: "pędzi, pędzi" - znaczy "śmierdzi" :-D
ale my jesteśmy pokolenie wytresowane. dziecko odczuwa potzreby fizjologiczne i umie kontrolowac mm. zwieraczy od około 18 miesiąca

sun - z Polnej jest prof. Szczapa (on jest troche specyficzny i średnio go wspominam jako wykładowcę, ale jako praktyk jest super!!) chyba nawet przyjmuje w przychodni na Polnej.
Jerzy Szczapa, Neonatolog, Gdańsk, Poznań. Ranking Lekarzy
 
Ostatnia edycja:
reklama
Co do Zawitkowskiego: dostałam jego książkę pod choinkę. Szczerze mówiąc - nie przeczytałam całej. Takie gadanie trochę na ilość, a nie na jakość - takie odniosłam wrażenie. Ale film obejrzałam i uważam, że dla początkujących rodziców to całkiem fajna sprawa. Nie każdy ma rodziców czy teściów pod nosem, nie w każdym szpitalu pokazują jak się opiekować dzieckiem, no i nie każda położna przychodzi na czas, żeby to pokazać. Mnie osobiście bardzo ten filmik pomógł :)
A że gość jest teraz wszędzie i wydaje masowo książki - jego prawo. Każdy na jego miejscu wykorzystałby chwilę sławy ;)
 
Wrublik - mój synuś usypia w dzień generalnie na rękach - a raczej na kolanach;-) być może nie jest to jakaś dobra pozycja, ale u nas zdaje rezultat. Wygląda t tak, że na kolanach mam małą poduszkę, Maciuś leży na niej i nóżki opiera o mój brzuch. Mogę mu masować brzuszek, pilnować, żeby smok nie wypadł dopóki nie zaśnie, ale co ważniejsze - widzi mnie i sobie możemy `pogadać`:-) no i bujam go na kolanach ;-)Jak zaśnie, to go odkładam na matę, do huśtawki lub do łóżeczka.
W nocy po zjedzeniu wkładamy go do łóżeczka i sam zasypia - w dzień woli być z nami.

Zawitkowskiego oglądałam tylko w tv:-)
 
mialam dzisiaj okropny dzien... głowa mnie bolała, byłam sama z dziewczynkami, zdarzylo mi sie szereg wpadek w kuchni i jeszcze Ala marudziła dzisiaj tak ze naprawde mialam ochote ją wystawic na balkon. W dzien prawie nie spała wogole-tylko gadac by chciała a potem na rączkach oglądac swoje ulubione misie.
teraz spi na moich kolanach bo mąż poszedł się kapać. Jak Was czytam to mam wrazenie ze Wasze dzieciaki juz takie uregulowane są.... mam nadzieje ze jak katar Ali całkiem minie i zaczniemy spacery to i moja zacznie dłuzej spac w dzien a nie tylko drzemki uskuteczniać.
Jeju jak ja juz tesknie za spacerkiem-oby jutro byla sprzyjająca pogoda i ide bo mam dosc siedzenia w domu.
a co do smoczków to moja Paulina wogóle nie ssała a ma troszke dolna warge do przodu wysuniętą. Lekarka mówi ze jej sie cofnie ale ide na kontrole do dentysty za jakois czas zeby miec pewnosc
a co do nocnikowania to nasza tez szybko zaczeła siadac ale bardziej pokochała nakładke na kibelku i nocnik pojechał do dziadków praktycznie nieuzywany. Powiem Wam jedno jak dziecko widzi ze rodzice korzystają z WC to samo tez chce-ale wtedy zero intymnosci przy siedzeniu na kibelku:D
 
W sumie to moge powiedziec dzien dobry:-D
Jasko przebudzil sie po1.00 i na spiacego nie wyglada:dry:.
Ja nie wiem czy tak macie ale u mnie jak przychodzi wieczor to ja po prostu padam.O 19.00 juz odlatuje.Jestem juz tak zmeczona ze nie mam sily na nic.Jas w ciagu dnia malo spi ale wieczorem zasypia miedzy 19.00 a 20.00 w swoim lozeczku a pozniej pobudka miedzy polnoca a 1.00.Normalnie to zasypial po karmieniu no ale dzisiaj to jakis pobudzony.Moze jest pelnia:-D
Ja juz szczesliwa bo zab zaklejony i w koncu nic nie boli:tak:
Kurcze czy on dzisiaj zasnie?:crazy:
 
Martini nakarmiona, w dalszą drzemkę zapadła wiec i na główny zawitam :rofl2:

Yvona współczuję bólu glowy:confused::confused:
Wrublik - mój synuś usypia w dzień generalnie na rękach - a raczej na kolanach;-) być może nie jest to jakaś dobra pozycja, ale u nas zdaje rezultat. Wygląda t tak, że na kolanach mam małą poduszkę, Maciuś leży na niej i nóżki opiera o mój brzuch. Mogę mu masować brzuszek, pilnować, żeby smok nie wypadł dopóki nie zaśnie, ale co ważniejsze - widzi mnie i sobie możemy `pogadać`:-) no i bujam go lowyna kolanach ;-)Jak zaśnie, to go odkładam na matę, do huśtawki lub do łóżeczka.
W nocy po zjedzeniu wkładamy go do łóżeczka i sam zasypia - w dzień woli być z nami.
gufi jak tam nocka minęla:sorry2:
ha, temat nocnikowania:szok: ja wspominam to u córki jako koszmar!!! rzeczywiście wcześniej jak w okolicach 2 rż nie ma co szaleć z nocnikowaniem - przynajmniej jak dziecko nosi pampersy.
Ja przy córce w ten temat ostro się wgryzałam, bo chodziła do żłobka i miałam 1 miesiąc wakacyjny na nauczenie jej załatwiania się na nocniku - jeśli po tym czasie nadal byłoby sikanie w majtki, to konieczne byłoby ponowne założenie pieluchy:crazy: (panie w żłobku nie mogłyby pozwolić na dzieci sikające na wykładziny:-))
faktycznie wszędzie podawany jest wiek 2 lat jako taki świadomy moment na korzystanie z nocnika. wcześniej to tylko łapanie siuśków.
u mnie też z nocnikowaniem Amandy były przeboje :baffled: jak już myślałam że jest odpieluchowana to dopadał ją jakiś kryzys ze na nocnik nie chciała wcale siąść i znów pielucha musiała wkroczyć do akcji a tych kryzysów bylo trochę tak ze została całkowicie odpieluchowana dopiero jak skończyła 2,5 roku:baffled:
Ze smoczka nie korzystała więc nie było problemów z oduczaniem
hmmm - nocnikowanie- temat rzeka

Olek dostał swój nocnik jak miał może 7 miesięcy :) Już pewnie siedział i z chęcią przesiadywał kilka minut na nocniku. Zaskoczył nas bo jak posadziliśmy go na nocnik to zawsze coś zrobił, im starszy tym częściej pojawiała się w nim kupka :) Po roczku kupki tylko do nocnika, a w pampers siusie i "wpadki" :)
Jak miał 1,5 roku+( w lecie) zaczęliśmy na poważnie nocnikować ( a wszystko zaczęło się od tego że przez kilka nocy jego pampers był suchy, więc sobie pomyśleliśmy - czemu by nie spróbować). Do 2 r.ż głównie to my pamiętaliśmy że musi się wysiusiać, po 2. urodzinach sam przynosi sobie nocnik :)
dzielny zuch z Oleczka:tak::tak:
hmmm nie no u mnie nigdy sie chorobsko tak ie zaczynalo... juz sobie grzebalam gleboko lyzeczka a nawet szczoteczka do zebow i nic nie wyczulam a to dalej tam siedzi :/ nic nie pomaga abuuu... chyba ide se wsadzic dwa palcemoze jak popcha sie od dolu to jakos wyleci gora... kosmos jakis a jak to drazni bbrrr a co do osci to ja ryb nienawidze i nie jem wiec napewno nie :) jeszcze mi przyszlo na mysl ze to moze w ogole migdal sie powiekszyl?? ale nie wiem kurka sie zobaczy oby przeszlo po bleee ... bo z nerwow chyba sie wykoncze bo mnie to wkurza!!!
oby do jutra Ci przeszlo:tak::tak:

a ja do gina biegiem we wtorek bo mi się @ skończyła dawno, a co 1 lub 2 dni mam plamienia i nie wiem co tam się dzieje...
mam nadzije ze to nic poważnego:confused: i trzymam kciuki za wizyte:confused:
Ewwe daj znać jak tam Borysek sie miewa:confused:
A ja mam dzisiaj "wychodne". Przyleciała koleżanka z Hiszpanii i jadę do miasta spotkac się z nią. Ale ja dawno w pubie nie byłam. W ciązy nie chodziłam, bo dym papierosowy. Już się nie mogę doczekać :-)
spotkanko mam nadzije ze udane miałaś:tak::tak: fajnie tak wyskoczyć na spokanko z koleżanką:tak::tak:
sun - ale jest różnica - chodziłaś w pieluchach tetrowych, a z nich łatwiej przejść na nocnik bo czuć mokro;-) Ja też nocnikowałam od ukończenia 1 roku, a moja siostra ok 15 mies. zaczęła sobie wyjmować mokrą pieluchę i wymachiwać nią mówiąc: "pędzi, pędzi" - znaczy "śmierdzi" :-D
:-D:-D:-D bardzo smiesznie to musiało wyglądać;-):-D

no ta ja już sie zegnam bo zaraz mój P. do pracy wstaje(ma na 4.30) i będzie sie czepiać ze zamiast spać to klikam :dry:
 
Hej kochane,

dawno nie pisałam, ale codziennie czytam watek główny także jestem na bieżąco :)

co do karmienia to nadal dokarmiam MM i niestety do piersi rzadko przystawiam bo maly znów mnie rani. Wypija baaardzo mało z piersi (ostatnio w ciagu 9 minut wypił ok 10 gramów !!), dlatego muszę walczyć z laktacją innym sposobem. Tydzien temu kupiłam laktator elektroniczny i odciągam nim co 3 godziny. Muszę pobudzić laktację, żeby Maksiu łapiąc cycka mógł się najeść i mnie nie gryżć.

Odniosę się do ubierania: mój róznie jest ubierany, najczęściej body z krótkim lub z dł. rękawem i skarpetki lub pajacyk. Oczywiście zawinięty w kocyk lub rożek :) nie jestem zwolennikiem przegrzewania a małemu nie jest zimno bo sprawdzam temp na karczku.

Ostatnio pogorszyła mu się znowu sapka :( Dziś muszę kupić fridę lub gruszkę bo biedak ma cały nos zapchany i się męczy, a sól fizjol i patyczki do uszu już nie pomagają :/

A poza tym piszę jedną ręką bo drugą trzymam laktator już od 30 minut :P Młody nakarmiony MM i śpi, choć chwilę spokojnie, bez męczącego noska.

W sumie odpukać mały w nocy budzi się z marudzeniem na jedzenie co 3h prawie z zegarkiem w ręku :)także nie jest źle :)

Teraz postaram się częściej pisać, ważne że Was czytam na bieżąco :)

P.S. Właśnie w ciągu 35 minut z dwóch piersi odciągnęłam 125 ml.
 
Ostatnia edycja:
Ainah najwazniejsze u u was wsio ok:tak:A z czasem to wiadomo ze przy dzieciach brakuje;-)
Aluska minelysmy sie z postami ale znowu jestem:-).A ty jak sadze juz spisz??;-)Jas spal praktycznie godzine to ja razem z nim drzemalam w tym czasie no ale niestety zas ssak nie spi:confused2:
 
reklama
hej:-)
Asiu, no ja się nie dziwię, że wieczorami padasz o 19 jeśli o takich porach Jaś Cię budzi!:szok: współczuję:-( też bym na rzęsach chodziła:no:

za to mój budzi się z płaczem, pręży się:no: zjadł o 5.30 przysnął, obudził z płaczem, potem całkiem długo poleżał pod karuzelą, dałam mu pić - i ulał picie razem z mlekiem:baffled: a przecież mleko pił 2 godz temu:eek:
a właśnie przed chwilką jego pranie wstawiłam, wrrr:angry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry