Tunia ja wyszłam z załozenia ze obiad musza goscie zjeść wygodnie dlatego poszlismy do knajpy-znalazłam taką gdzie za osobę wyszło ok 30 zł plus soki, tort, który sama zamawiałam i kawa, apotem pojechalismy do nas na mieskzanie i tam były sałatki, mama mi zrobiła bigos taki na odchodne zeby sie dopchać bo goście przyjezdni, a i mialam jeszcze barszczyk z paluszkami z ciasta francuskiego no i wedlina. Wiadomo ze kazdy musiał mieć na czym usiaść ale jedząc sałatke czy bigos nie potrzebował juz operować sztućcami wiec z łączeniem stółów nie kombinowałam. A dzieci po obiedzie najedzone bawily sie w drugim pokoju.
Wg mnie powinnas isc do ksiedza i zapytac jakie dokumenty masz dostarczyć a jakie chrzestni bo co parafia inne wymagania
Z własnego doswiadczenia Ci powiem ze roboty jest, najpierw uszykowac potem to posprzątać
więc przemyślo to dobrze albo zleć cos do roboty tesciowej np jakis bigos czy ciastko ale zrobicie jak uwazacie tylko żeby potem nie było ze C jednak pójdzie do pracy a Ty z tym sama zostaniesz