Sun - ale się uśmiałam. Wiem, to tragiczne z tymi wróbelkami, ale wyobraziłam sobie jak taki wróbelek puff - pęka

Kochana, mogłabyś pstryknąć sobie fotę w tych alladynkach, bo sobie tego nie wizualizuję, a bardzo mnie zaciekawiłaś jak to to wygląda. Uwielbiam takie pumpowe spodnie, ale góry i dołu razem jeszcze nie widziałam.
Ewa - współczuję zniknięcia opon. U nas też na początku były jakieś kradzieże i myślę, że to musieli być robotnicy, ale teraz wejście do garaży jest porównywalne ze zdobyciem twierdzy - najpierw czytnik kart, potem jeszcze drzwi otwierane kluczem.
Moje dziecko - butelkowe - też się zupką na długo nie najada, ale ona niewiele tej zupy w sumie zjada. Pół słoiczka/pół filiżanki. Tylko dwa razy zjadła całą porcję, ale też po 2 godzinach popijała mlekiem.
Kurcze - mam stresa - w niedzielę będę pierwszy raz w życiu prowadzić zajęcia on line. Boję się okrutnie - muszę materiały przygotować i przetestować sprzęt. Małżon w tym czasie wyjdzie na spacer z wrzaskunem, więc nie będę mogła na niego liczyć, jak komp odmówi posłuszeństwa.