• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

o gufi zazdroszcze takiego lekarza. moj nawet nie raczyl przyjsc na porodowke :( ale dzwonilam do niego i zalatwil tylko albo i az zeby maz ze mna byl bo nie chcieli go wpuscic... przy samym porodzie i tak nie byl moze to i dobrze... na szczescie partenie trwaly dlugo ale i moje dzieciatko bylo malutkie ... :( moze to dobrze ze maz je nie widzial jak urodzilam ale szoda ze je widzial jak wkladal do becika przed pogrzebem :(
przepraszam ze takie rzeczy pisze... jakos mi na pamiec tak weszlo...
 
reklama
Dzien dobry ;-)

Trzymam rowniez kciuki sarka :-)

Ja dzis mam tez wizyte, ale przed 19.... chyba nerwowo nie wytrzymam - za 2 h ide do pracy to choc w pracy na chwile zapomne...:baffled:

Jesli chodzi o szkole rodzenia to troche sie waham. Slyszalam dobre i zle opinie. Z jednej strony ze pomaga, z drugiej, ze w Poznaniu sa na niskim poziomie i nie oplaca sie wydawac tych pieniedzy. Nie wiem co myslec i narazie sie zastanawiam.
 
moze to dobrze ze maz je nie widzial jak urodzilam ale szoda ze je widzial jak wkladal do becika przed pogrzebem :(
serce mi pęka missiiss jak to czytam. Jest mi tak cholernie przykro, że musiałaś przez to przejść :no: nie tak powinno być... teraz będzie całkiem inaczej bo mąż będzie przy tobie i doczekacie się zdrowego i pięknego bobasa! Będziecie świadkami jak wypowiada pierwsze słowa i jak stawia pierwsze kroczki:tak:
 
mississ - wspolczuje tych przykrych wspomnien :-(

Anka - trzymam kciuki za wizyte :tak: a nie macie bezplatnych przyszpitalnych szkol rodzenia? ja chodzilam za darmo do szpitala, w ktorym rodzilam.
 
Anka - trzymam kciuki za wizyte :tak: a nie macie bezplatnych przyszpitalnych szkol rodzenia? ja chodzilam za darmo do szpitala, w ktorym rodzilam.

Bezplatnych? To swietny biznes - wszedzie raczej sa platne, ewentualnie sa znizki gdzieniegdzie na porod rodzinny z tego co wiem. Moze nalezy wiecej poszukac, ale o bezplatnych nie slyszalam raczej...

missiiss zastanawialam sie co napisac, ale nie wiem co powiedziec, to przykre co piszesz... teraz idzie druga kruszynka i nowe szczescie do was, i to wazne
 
Ostatnia edycja:
przepraszam nie chcialam pisac o smutnych rzeczach ale tego nigdy nie zapomne i wierze ze antos do nas teraz caly i zdrowy przyjdzie ale jak wiadomo po przezyciach takich czlowiek ma czasem zachwiana nadzieje i wiare i czasem nie potrafi wierzyc ze bedzie dobrze...
dzisiaj ogladalam kartke na kiedy mam wizyty umowione i mam do 6 grudnia i postanowilam ze si ebede trzymac tego planu :) o! :)

uu nas tez jest szkola rodzenia za free kiedys byla platna teraz jest za darmo i porod rodzinny tez juz nie jest platny tylko mozesz datek dac jesli chcesz.

anka trzymam kciuki &&& i za wszystkie inne wizyty :)

wiola ja bym chciala zeby maz przecial pepowine :P ale on chyba by sie bal hehe :) w sumie po tamtym porodzie to powiedzial z enie wie czy by chcial byc przy drugim bo to okropne uczucie kiedy ukochana osoba cierpi placze czuje bol a on nic nie moze zrobic tylko trzymac za reke... now sumie sie nie dziwie. a jak bylismy na imprezie to jeden kolega ktoremu zona urodzila ostatnio dzidziora to powiedzial ze facet by nie dal urodzic i wszyscy faceci sie przyznali ze facet jest odporny na jednorazowy krotkotrwaly bol a nie dluzszy :) takze dziewczynki jestesmy gora i silniejsze od nich duchem :)

a wy chcecie zeby wasi mezczyzni byi przy porodach i co oni na to ?? :) ja mojemu juz powiedzialam ze bez niego to ja nie urodze:) chociaz jakbym mogla zamienic go na najlepsza przyjaciolke to bym byla zdolna oszczedzic mu tego widoku :)
 
Anka - w Łodzi w kilku szpitalach przy klinikach polozniczych sa bezplatne szkoly, wiec dlaczego w Poznaniu mialoby byc inaczej :confused: moze warto sprawdzic :tak:

mississ - ja na bak bede rodzic z mezem! przy pierwszym porodzie sprawdzil sie na medal, bardzo mi pomagal i oczywiscie latal z aparatem fotograficznym i pierwsze chwile z coreczka mam super sfilmowane :tak: no i przecinal tez pepowine.
 
a wy chcecie zeby wasi mezczyzni byi przy porodach i co oni na to ?? :) ja mojemu juz powiedzialam ze bez niego to ja nie urodze:) chociaz jakbym mogla zamienic go na najlepsza przyjaciolke to bym byla zdolna oszczedzic mu tego widoku :)


Mój byl ze mną przy pierwszym porodzie ale bardziej mi przeszkadzał niz pomagał, wkurzałam się na niego bo gubił wodę jak tego najbardziej potrzebowała, no zostawial ją gdzieś i nie mogł potem znaleźć. Teraz powiedziałam, że jestem w stanie zrobić to sama, nie potrzebuje asysty meża, raczej wolałabym, żeby byla ze mną moja mama jeśli ktoś, ale mąż ma pierwszeństwo w podjęciu decyji i już zapowiedział się, że będzie ze mną. :)

a w ogole to taki fajny okres w tym grudniu bedzie bo moj maz ma od 17 trzy tygodnie wolnego w pracy az do po sylwestrze, bardzo sie ciesze, ze ten najciezszy okres bedzie z nami, no a zaraz po porodzie moja mama wezmie urlop na kilka dni jak wyjdziemy ze szpitala tak samo bylo z córcia :)))

gufi a Ty w jakim szpitalu bedziesz rodzila? w Łodzi??
 
reklama
o nie ja bym mojej mamy nie chciala przy porodzie :P dla mnie rodzice to rodzice i nie chcialabym zeby nawet mama mi w intymnosc wchodzila moze to dla niektorych dziwne ale nieeee nie chcialabym absolutnie zeby mama byla moja przy porodzie. ale z psiapsiola bym mogla rodzic bo by wesolo bylo weselej niz z mezem ona taka jajcara ze chyba ze smiechu bym urodzila :) a maz tylko siebedzie patrzyl z mina zbitego psa jak cierpie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry