• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

ELENA
pokaż fotelik jaki macie, bo ja myślę nad nowym dla Adasia
ale Adaś jeszcze nie siedzi więc taki zwykły 9-36 odpada mimo że wagowo i wzrostowo niby mógłby być

smycz? dla dziecka?
nie to nie dla mnie
tak samo jak pieluchy wielorazowe
 
reklama
Witam się i ja,
niech ktoś mi powie czmeu moje dziecko ciągle się budzi w nocy bo ja juz sama nie wiem:/ Czasem wystarczy tylko że wstanę i złapie go za rączkę a on sie uspakaja i dalej śpi. Natomiast jak stanie mąz i Krzyś się skapnie, że to nie mama to jest wrzask:/ Mam dość bo potrafi się nawet 10 razy w nocy budzić...

gabriella my kupiliśmy fotelik 9-18 kg Romer King Plus. Te 9-36 słabo wypadają w testach zderzeniowych albo pasów brakuje w samochodzie do ich przypięcia (np.Britax Evolva 123). W każdym razie Romera mogę polecić w 100%, Krzysiek ciągle krzyczał jak jeździł w Maxi cosi citi a teraz jeździ jak król i do tego super zadowolony :)
 
My jeszcze nie przechodzimy na siedzący fotelik, mimo że Franek siedzi ładnie. Jak najdłużej spróbujemy pociągnąć w leżącym, bo one są podobno najbezpieczniejsze. Franol jest długi, ale na szczęście cały impet poszedł w nogi - a je może podkurczyć. Jak wyrośnie od strony głowy, to zmienimy fotelik.

Kurcze, coś mi Pucek dziwnie brzmi, jakby miał lekką chrypkę... Boję się, że po tym wirusie coś mu zostało. Choć trzydniówka podobno tylko gorączkę wywołuje. No nic - Mąż już umówił nas do swojej pediatry w swoim rodzinnym mieście, podobno bardzo dobra lekarka - to go jutro osłucha i gardło sprawdzi. Może zerknie też na zęby, będziemy wiedzieć, na czym stoimy ;)

***
:D Pucek właśnie chciał uciec z pokoju, ale drzwi były do połowy otwarte - chciał sobie całkiem otworzyć, ale popchnął w złą stronę i zatrzasnął :) No i nie może mieć teraz do mnie pretensji, że mu zabraniam wychodzić ;P
 
Hej dziewczyny!
Ja na chwilkę w pracy (chyba tylko, żeby kawę wypić i wziąć papiery), ale zaraz spadam na rozprawę:/


Gufi - zrób tak ja Ci mówi laborantka - ona wie najlepiej bo w tym siedzi a lekarze, wiadomo - mistrzowie teorii:/ Poza tym jeśli będziesz trzymać woreczek kilka godzin to logiczne, że wyjdą bakterie.


A mnie się tak spodobała ta zabawa,że chce więcej:-D Ja te pieluchy traktuję jak ubranka, śliczne kolorowe, które wystarczą na dłuuuugo - co najmniej jeszcze 1,5 roku. A ja lubię stroić Cypriana w fajne ubranka:-) W tych pieluchach on tak rozkosznie wygląda, np w krówce, albo tygrysku, :-D Co do chłonności, to niektóre sa naprawdę chłonne, między nogami nie ma wcale więcej - w ciągu dnia, bo noc trzeba więcej włożyć, ale to nie przeszkadza. Powiem wam, że teraz zwykłe jednorazówki wydają mi się prozaicznym materiałem higienicznym, jak podpaska :/ Wolę moje kolorowe milusie pielusie i związaną z nimi frajdę:-D
Stuknięta jestem???:-D

Cwietka - co do schnięcia - weź pod uwagę, że pogoda nie sprzyja. Poza tym lepsze są składane - chłonne a schną szybko.


Bodzia - nie dołuj mnie:-D Chodzący i śpiący - to za dużo szczęścia :-D
Moje diablątko zasypiać nie chce, a po wielkich bojach zaśnie na pół godzinki i znowu tańcuje w łóżeczku. Na noc oczywiście, bo dzienne drzemki to już w ogóle sobie odpuścił:szok: Wczoraj go wymęczyłam spacerem, już zaczął się przytulać, ale jak tylko go wyjęłam z chusty to on już zwarty i gotowy do skakania i tańcowania:baffled: Bo on się teraz przemieszcza skokami - co jest jeszcze gorsze, zwłaszcza na śliskiej podłodze.
Cos mi się przy drugim od życia nalezy :-P
Dziecko na szelkach-smyczy widziałam też w Krakowie parę razy. Ale ja się na coś takiego na pewno nigdy nie zdecyduję. Podobnie jak na ubranka z uszami, ogonami itp. To już dla mnie lekka przesada ;) Sama bym się tak nie ubrała, więc Frankowi też nie będę tego robić.
A ja uwielbiam takie ubranka i bym sama w nich chodziła :-)
A na szelkach prowadziłam Karola jak miał z 9 miesiecy i za nic nie chcial na spacerach byc wózkowy a chodził jeszcze niepewnie...A mój kręgosłup wołał HELP!!!

Bodzinko - Pomocy!!! Rozmawiałyśmy kiedyś o krzesełku do karmienia - moje, drewniane nie ma pasów bezpieczeństwa - i podałaś wtedy link do takich szelek. Za cholerę nie mogę znaleźć ani linku, ani takich szelak na allegro, a Idek zaczyna właśnie siedzieć, więc krzesełka możemy powoli używać. Help!

Szelki do wózka, krzesełka i nauki chodzenia (1740532700) - Aukcje internetowe Allegro Ploszeeeeeeeeeeeeeee
Ainah super, że mdłości ustępują :-)
A ja mam bo zezarłam Prenatal nie w trakcie jedzenia i mnie muliiiiiiiiiiiii
A zaraz ide się umówić do fryzjera na czerwone włosy :-p
Gabi całuski dla Adasia :-(
Mnie juz dwa razy się udało sam początek oskrzeli zauważyc bo od razu do lekarki leciałam z takim mokrym kaszlem i dzięki temu raz dwa zdrowiał..A ja jestem wyczulona na taki kaszel bo Lolo miał dwa razy zapalenie pluc...Z zapalenia oskrzeli..
 
Ostatnia edycja:
My po zakupach, Jas zasnal, wczesniej jeszcze wydoil butle z mlekiem a ja sie wzielam za jablecznik.Jasko wstanie i pedzimy z Adaskiem nad jeziorko sie troche pokapac, bo sloneczko dzis pieknie swieci.A w tym roku nie ma go za duzo wiec trzeba korzystac:tak:
Ainah wlasnie o tobie kochana myslalam jak sie czujesz:tak:Pisz czesciej i wiecej jak brzuszek;-)A moze jakas fotke:-)
Gabriella wspolczuje ale fajnie ze tak szybko zareagowalas.Oby Adas szybko wydobrzal:tak:Ale szok ze go tak z nienacka zlapalo.
Wiolcia u mnie jest to samo:tak:Co chwile Jas sie przebudza i musze wstac zeby mnie tylko uslyszal i zas zasypia:sorry:Ale na to chyba nie ma rady.Samo im to przejdzie a my musimy jakos wytrzymac.Tylko tak np za 10-tym razem jak wstaje do niego to juz prawie z nosem przy ziemi:-D
Bodzia na czerwono??Ale zaszalalas;-)
 
Kurcze, coś mi Pucek dziwnie brzmi, jakby miał lekką chrypkę... Boję się, że po tym wirusie coś mu zostało. Choć trzydniówka podobno tylko gorączkę wywołuje. No nic - Mąż już umówił nas do swojej pediatry w swoim rodzinnym mieście, podobno bardzo dobra lekarka - to go jutro osłucha i gardło sprawdzi. Może zerknie też na zęby, będziemy wiedzieć, na czym stoimy ;)

***
:D Pucek właśnie chciał uciec z pokoju, ale drzwi były do połowy otwarte - chciał sobie całkiem otworzyć, ale popchnął w złą stronę i zatrzasnął :) No i nie może mieć teraz do mnie pretensji, że mu zabraniam wychodzić ;P

Ewa.. mój mały miał trzydniówkę... Wysypka faktycznie przerażająca, ale po 3 kolejnych dniach śladu nie było. Chrypkę też miał i mu przeszła. Miał wtedy lekko zaczerwienione gardło. Gdy wysypka zeszła byliśmy u naszej dr i się okazało, że mały zdrowy jak rybka.

Mój z drzwiami ma podobnie. Zawsze zamiast otworzyć je zamyka... Ja go wtedy zabieram jak najdalej, bo boje się, że maż zaraz wejdzie i małemu przyłoży w głowę... albo że go przewróci.



Przedtem na zakupach Antka użądliła osa w duży palec u ręki
shocked.gif
. Widziałam ją jak wlatywała do budki i w tym samym momencie już był płacz
baffled5wh.gif
. Antek nie mógł się uspokoić... Akurat siostra jadła loda, więc dała mu polizać i był spokój
embarrassed.gif
. Apteka była niedaleko, więc od razu tam z małym poleciałam. Mamy tylko smarować żeby opuchlizna zeszła, bo ma rękę jak balon. Dzwoniłam też do przychodni i powiedzieli, że mamy przyjechać jakby do 18 się coś działo. Antoś teraz po wielkich męczarniach śpi w łóżeczku.
 
hej,
przepraszam, że nie odpowiem na posty, ale szybko czytałam i niestety sporo uciekło:eek:
a poza tym zmęczenie wyłazi:( i znowu papierki do domu przyniosłam:baffled:
aaa, i proszę o kciuki, żebym chociaż nie musiała znowu w teren iść - NIENAWIDZĘ TEGO:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: a byc może od pon się szykuje, buuu

Maciuś juz prawie, prawie raczkuje. Tylko on się bidulek rozbuja z całej siły (az się boję, żeby na buźkę nie upadł) i myśli, że siłą rozpędu ruszy, hehe:-)

poza tym cały czas dużo ulewa. Lekarka mówi, że to przez to ,że jest taki ruchliwy i że mam się nie martwić. Łatwo powiedzieć.

Gwiazdeczko, jakoś mi umknęło - jak po rozmowie kwalifikacyjnej??

Cristalrose - Tool`a tez lubię bardzo (ale teledyski mi nie podchodzą:-D wolę słuchać niż oglądać:-p:-p), Closterkeller też lubię, bardzo bardzo:-) nawet Anja była w mojej rodzinnej mieścince na koncercie:-D
 
asjaa jednym slowem porazka na calej lini no ale coz moze do konca tego roku cos znajde bo takiej dlugiej przerwy bez pracy nie mialam oczywiscie wlaczam w to L4 i macierzynskie. 3 albo 4 dni temu minąl dokladnie rok a jak dla mnie to stanowoczo za duzo ;/
 
Jejku ja też już rok w domu siedzę... Dokładnie rok będzie w poniedziałek 02.08.
Mi z jednej strony brakuje tego wszystkiego co związane z pracą... Ludzi, porannej kawy ;), stresu itp... ale z drugiej strony siedzę w domu i pomagam mężowi. Mam czas dla małego. Mogę z nim siedzieć w domu, a kasy i tak więcej niż jakbym pracowała :eek:. Dziwny jest ten świat.
 
reklama
Wiolcia u mnie jest to samo:tak:Co chwile Jas sie przebudza i musze wstac zeby mnie tylko uslyszal i zas zasypia:sorry:Ale na to chyba nie ma rady.Samo im to przejdzie a my musimy jakos wytrzymac.Tylko tak np za 10-tym razem jak wstaje do niego to juz prawie z nosem przy ziemi:-D
Otóż to!! Nos równo z ziemią i do dziecka, która tak na marginesie jak wstane wolno to się rozbudzi i nie ma zamiaru dlużej spać :-D Teraz to zabawne ale w nocy jest prawdziwym koszmarem.
Kochana gdzie ty mieszkasz, że pięknie słonko świeci?? Od kilku dni widuję tylko deszcz i deszcz i deszcz...

gwiazdeczka doskonale cię rozumiem - w maju minął rok odkąd siedzę w domu - to dobijające ale najgorsze jest to, że rozsyłam setki cv a nikt mnie nie chce :-( Ostatnio łapią mnie myśli, że chyba do głupiego spożywczaka złożę cv zeby tylko pracować... eh dobijające to wszystko:/ Mam nadzieje, że chcoiaż ty znajdziesz wymarzona pracę!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry