• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Gufi nie wiem, czy wiesz, ale zakładam, że wiesz, że można pobrać krew z żyły łokciowej, która w badaniu wykaże, czy jest celiakia, czy też nie.
Gwiazdeczka więcej wiary w siebie, a znajdziesz pracę. Pozytywne myslenie drogą do sukcesu. My w Ciebie wierzymy. ;)
Olcia zdrówka dla Oliwki. Oby to w końcu była porządna lekarka.
Asia przy alergii dzieci nie przybierają zbytnio na wadze.
Myśmy kupili wczoraj juz fotelik 9-25 kilo i dzis testowalismy go. ;) W końcu mam juz dużego mężczyznę. ;)
Co do zasypiania. Mój odkąd raczkuje to bardzo często je w pozycji do raczkowania. Zauważyłam, że częściej trzeba pokołysać, tzn. wziąść na ręce i podczas karmienia polulać, albo jak lezy i je to pobujać. Zazwyczaj zasypia standardowo, czyli je i zasypia.
Gufi masz błąd w suwaczku Alicji. Odmłodziłaś ją. ;))
 
reklama
Lecę o M film włancza;)

Włancznikiem? ;)
Wybacz, zboczenie zawodowe :)

***
My też rezygnujemy z tych pieluszek wielorazowych. Poczytałam o tym trochę, pooglądałam filmy różne i doszliśmy z Mężem do wniosku, że nie bardzo nam to pasuje. Za dużo warstw. Niby przewiewne, ale... Mam poza tym cały czas w głowie słowa Zawitkowskiego, który mówił, że im mniej materiału dziecko ma między nogami, tym lepiej. No a to dość grube jest.
Poza tym nie mam nic przeciw pampersom. Franka nic nie odparza, a to, że tam jakaś chemia czy coś mnie nie przekonuje - jakby były naprawdę szkodliwe, to by ich nie wprowadzili do obiegu. Najbardziej do mnie dociera argument, że się setki lat rozkładają, no ale pewnie ktoś kiedyś wymyśli jakiś sposób utylizacji tych odpadów.

W każdym razie my pozostaniemy przy jednorazówkach. Ale życzymy powodzenia wszystkim, którzy się decydują na wielorazowe - bo ładne są, to fakt :D

***
Powiem Wam, że ta wysypka po trzydniówce wygląda paskudnie. Cały brzuszek obsypany jak przy różyczce. Najgorzej po kąpieli, jak się ciałko trochę rozgrzeje... Masakra... Dobrze, że nie swędzi...

Zdecydowaliśmy się dziś, że ruszymy na weekend do Dziadków. A za tydzień do drugich Dziadków - Teściowie mają rocznicę ślubu, a mój Tata ma urodziny. Więc będzie wyjazdowy sierpień ;) Oby pogoda dopisała, bo Dziadkowie mają ogródki i żal nie skorzystać - może Frulo drugi raz w życiu ubierze swoje kąpielówki ;)

***
Gwiazdeczka, a jakiej pracy szukasz?

***
O zasypianiu było... Ja doszłam ostatnio do wniosku, że dzieci, które nauczą się raczkować już w życiu raczej nie śpią ;) A jak dojdzie do tego stanie, to już całkiem... Pucek jak już pada na twarz (a objawia się to tak, że staje przy jakimś fotelu i spuszcza głowę między ramiona ;)), to zaśnie sam w łóżeczku, ale jak jeszcze ma choć trochę siły, to łazi. Kładę go wtedy pleckami na moim brzuchu i coś mu śpiewam (najczęściej "Kiedy ranne wstają zorze" - 100% skuteczności ;)), a po paru minutach odkładam do łóżeczka i wtedy już zasypia wyciszony :)
 
Ostatnia edycja:
Cześć i czołem!
Witam się z worami pod oczami. Wczoraj posiedzieliśmy trochę z filmem, a Ida znów - jak co dzień obudziła się o 6, ale tym razem nie dała się uśpić :wściekła/y:
Jedyny plus takiego porannego wstawania jest taki, że mogę posłuchać Pana Manna w Trójce :-)

Gwiazdeczka - tak, jak pisze Elena - więcej wiary w siebie. Jeśli idziesz na rozmowę z nastawieniem "i tak pracy nie dostanę", to jej najprawdopodobniej nie dostaniesz.

A wkłady do pieluszek (wyprane wczoraj przed południem) są w dalszym ciągu wilgotne :szok: Więc nie wiem, kiedy przetestujemy.
Sarka, Ewa - ja wyszłam z założenia, że jak mi się wielorazówki nie spodobają, to poczekam i będę ich używać z tetrą przy okazji nauki sikania do nocnika.

A co do zasypiania - u nas też masakra, chociaż Idulek jeszcze nie stoi. Czyli mówicie, że będzie jeszcze gorzej :eek:... ehhh...
A śpiewać za bardzo nie potrafię. Tylko raz zdarzyło się nam z małżonem uspokajać Idę naszym wyciem - fałszowaliśmy jej Międzynarodówkę i Marsyliankę ;-)
 
Dzien dobry;-) Jas od 6 na nogach (tyle ze moich:sorry:).Kurcze najgorzej mi jest zawsze z rana, bo nic mi nie da zrobic tylko ciagle na raczki:crazy:
Olcia kciukasy aby Oliwcie by szybko wydobrzala:tak:No a ta waga to pewnie przez ten mocz.
Gufi dobrze ze chociaz sie wzieli za badania bo u mnie na razie z tym cisza:dry:
Sarka mi wlasnie kazali Jasia odstawic od piersi bo uwazal lekarz ze ta niska waga to wina mojego pokarmu:sorry:A Adas moze nie mial najlepszego apetytu ale byl pucus:tak:
Ewa u Jasia nagorsza wysypka byla na 4 dzien.Nie bylo miejsca na ciele bez wysypki:tak:
 
Asia, no to mnie nie pocieszyłaś ;) U nas cały czas wysypka tylko na brzuchu, ale dziś nie ma kropek, tylko czerwone placki...:/

Cwietka, ja śpiewać też nie umiem, ale Franek o tym nie wie, więc jemu śpiewam ;)

U nas kolejna noc z pobudkami, na szczęście już bez większych ryków. O 1.30 mleko, a potem od 2.30 do 4 co 15 minut mniej więcej marudzenie... Padam na twarz. A muszę nas spakować na wyjazd i jeszcze zrobić swoją porcję korekty. Mąż sobie pojechał do pracy i zadowolony. Wróci, zje obiad, wrzuci rzeczy do bagażnika i pojedziemy. A ja mam to wszytko, łącznie z obiadem przygotować. Zaczyna mnie wkurzać ten podział obowiązków. Ale to pewnie dlatego, że @ się zbliża i jestem zła jak osa...

Pucka bym najchętniej przywiązała do łóżeczka, bo nie mam siły za nim łazić...
 
Ostatnia edycja:
Cwietka, ja śpiewać też nie umiem, ale Franek o tym nie wie, więc jemu śpiewam ;)

Ja wolę nie psuć gustu muzycznego Idulkowi. To, co wychodzi z moich ust można śmiało określić kocią muzyką. Właściwie sama siebie nie mogę słuchać ;-)

A co do przywiązywania - też się zastanawiam nad jakąś smyczą dla dzieci.

U nas też pakowanie wygląda tak, że ja pakuję swoje, Idy i wspólne, a Małżón raczy do tego dorzucić swoje majty i koszulki i zadowolony. A jak ostatnio zapytałam - o czym ważnym mogłam zapomnieć, to Małżón się zastanowił "hmm... skarpetki spakowałem, majtki też, to chyba wszystko mamy" :-D
 
Dobry
Cwietka ale dzieci kochaja jak im mamy spiewają :-)
A ja tam nie zauważyłam różnicy z zasypianiem....On wo góle spokojny raczej jet....
Jedynie taki, że po kaszce dostaje poweru i zaczyna łazić i zwiedzać swiat....A spi juz glównie na brzuchu i wstaje na raczki i zaraz na nogi i jęczy............
Ewa mnie sie wyjazd opożnia o tydzień także zamówienie wykonam w przyszłym tygodniu..
Dzisiaj wypłata to będe wiedziała czy nawiedze fryca i spapuguje Cristal :-);-)
A mój Pan Mąz jedzie na tydzień w delegacje (chyba likwidować Avansa sklep, albo remontowac Partner AGD, bo teraz to jedna firma) na wieś...:czyli do Rzeszowa ;-)
 
reklama
Alez mnie brzuch napierdziela.W koncu pokazala sie @:baffled:
Dziewczyny wczoraj kroilam mieso i chyba dosc nie swieze bylo i je wyrzucilam ale wczesniej krojac je zdazylam sobie uciac palca na kostce.I nie wiem czy to normalne czy nie ale ten paluch mi spuchl:sorry:No i go nie zegne:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry