• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Ewa - no ja mam całe mnóstwo sprawdzonych kempingów i pól namiotowych :-D niestety takie, hmm, nadające się dla rodziny to tylko to: Hotel Górski - Wetlina - Bieszczady W Wetlinie. Szlaki stamtąd na Połoniny tylko, albo można gdzieś dojechać sobie busikiem;-)
My mieszkaliśmy w takim domku (ale to kiedyś, w erze przedcyprianowej) - taniej wychodzi. Warunki - takie sobie, dla nas wtedy złe nie były, zresztą tylko tam spaliśmy, mały pokój mieliśmy, ale z balkonem i obok łazienka była (1 na pięterko, czyli 3 pokoje). Poza tym wieczorem atmosfera świetna - co noc ognisko, gitary, integrowanie się z pozostałymi gośćmi.... ehhhhh, wspomnień czar:rolleyes: Nic innego nie znam, bo też luksusów nie szukaliśmy, wiadomo. Teraz trzeba by było coś lepszego znaleźć.Może hotel w Ustrzykach Górnych? HOTEL GÓRSKI PTTK - USTRZYKI GÓRNE - BIESZCZADY - Strona główna

A my bez butów i ok;-) Na zimę mam bambochy ocieplane na wyjścia, tzn nie zamierzam go puszczać po śniegu, więc tylko do wózka i chusty;-)
 
reklama
Cristal, dzięki :) W Wetlinie i w Ustrzykach byłam, ale spaliśmy w jakichś innych miejscach. Te są super, ale trochę drogie...:/ Nam w zasadzie nie zależy na luksusach, byle była jakaś łazienka i możliwość podgrzania wody albo obiadku - to wszystko. Na 4 dni się wybieramy, więc damy radę w każdych warunkach. A łóżeczko pewnie weźmiemy turystyczne.
Pewnie i tak skończy się to w ten sposób, że pojedziemy w ciemno ;) Z Rzeszowa niedaleko, więc w najgorszym razie po prostu zawrócimy. Ale we wrześniu powinno być łatwo coś znaleźć.
 
hej

my w Bieszczadach do TYLKO pod namiotem sypialiśmy...piękne czasy...

Oli zjadła kaszkę, chałupka ogarnięta, zupka ogórkowa zrobiona dla córci, synuś dostanie gulasz z kaszą (uwielbia) i nie wiem co dalej...na spacer nie idę bo mi urwie głowę...może do mamy skoczę...ehhh lipa...co za lato
Mati biedny sie strasznie nudzi, a ja nie mogę zbytnio poświęcić mu czasu bo wiadomo kto absorbuje moja uwagę w 100%...

z piątku na sobotę ruszamy do zakopca, ale wcale nie mam chęci. Ekipa doborowa - niemowlak i synuś ze złamaną ręką... i podobno w zakopcu pełno ludzi...aż mi się nie chce jechać

co do butków to ja tez nie będę zakładać...dopiero jak niunia zacznie biegać sama
 
hej,
no chyba jest w końcu @, ta cholera spóźnialska:no: troche inaczej niż zwykle, no ale nic dziwnego, po takim spóźnieniu. a wczoraj nawet 2 test zrobiłam:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

U nas też nieładna pogoda, wieje mocno. Dzieci się nudzą:no: Szczególnie Mila, bo co to dla niej za frajda siedzieć w domu:-( rysować, pograć w coś - tylko chwilkę, bo najfajniejsze dla niej to iść na dwór - pobiegać, pojeździć na hulajnodze, poszaleć na placu zabaw. Wolałabym, żeby była nieco bardziej spokojna, ale ona żywe srebro, nie usiedzi w miejscu:(

Bodzia - a jak z Waszym wyjazdem???
 
witam prosze o kciuki ok godz 14 poniewaz mam rozmowe w sprawie pracy ta akurat chetnie bym przyjeła pewnie nic z tego ale ide sprobowac moze akurat szczescie sie usmiechnie
dzis moj synuc zaskoczyl mnie na maxa ale to juz na innym watku
 
Ostatnia edycja:
dostałam sie na 2 etap ale chyba na niego nie pojde. 2 etap polega na rozmowie po angielsku a jak sie okazalo nie wystarczy dobrze umiec jezyk tylko perfekcyjnie a to juz nie moja bajka ;/ ale w sumie nie bylo zle wkoncu przegoniłam 10 babek :-D

jakos ostatnio sa tutaj pustki ciekawe czy to za sprawa wakacji, pracy czy naszych malych rozrabiaków :P
 
Gwiazdeczka, no chyba żartujesz - MUSISZ iść. Zobaczysz, że jeszcze się okaże, że mówisz najlepiej ze wszystkich osób, które przeszły. Ludzie piszą w CV, że znajdą biegle język, a w rzeczywistości to dość kiepsko wygląda. U mojego Męża w pracy na przykład - duża inżynierska firma, współpracuje z różnymi firmami z zagranicy, a jak trzeba coś po angielsku załatwić, to tylko prezes sobie radzi i mój Mąż (który studiował w tym języku).

Wróciliśmy z Puckiem z wycieczki na Rynek, mamy nowe zlecenie - do zrobienia na poniedziałek...
Franol zjadł jogurt z jagodami na podwieczorek, a teraz chwilę szalejemy, bo wszyscy są w domu, a to się rzadko zdarza :)
 
reklama
ewa no wlasnie zaznaczyli ze angielski musi byc biegły drugi jezyk wystarcza podstawy, podobno ta firma rocznie jedynie z 20% współpracuje z firmami polskimi cala reszta to zagraniczne w czasie kiedy czekałam na rozmowe a trwalo to ponad godzine to telefon drzwonił z 8 razy to tylko raz rozmowa byla po polsku i powiem ze niewiele z niej rozumiałam a przeciez miałabym pracowac na tym samym stanowisku - sekretarka, jeszcze do tego firma budowlana wiec jezyk angielski typowo budowlany to mniej niz zerooooo
laugh.gif
. jednak nie zaluje ze poszlam teraz wiem ze jestem wstanie dostac jakas prace ze przynajmniej rozmowy kwalifikacyjne ida mi niezle
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry