• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Hej.
My wczoraj popołudnie pełne wrażeń. Pojechaliśmy na uroczystości zamknięcia Pomorskiego Okręgu Wojskowego(co za dureń na to wpadł, żeby taki okręg rozwiązywać:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:). Fajnie było.
Mateusz z rozdziawioną buzią cały rozdygotany z emocji oglądał inscenizację walki o Normandię:tak:. Strzały, huki, wybuchy:szok:!!! W oczach fascynacja:-D!!!! M ze znajomym oczywiście śmiech z urządzeń jakie wystawili(żołnierze to się znali). Mały ani nie drgnął na te wystrzały:no:. Zasłoniłam mu trochę uszy ale i tak nie dało się uchronić od wszystkiego.
Jeden wystrzał a po nim chór płaczących wystraszonych dzieci było słychać.:tak::-D:-D:-D

Głównie Mati miał z tego frajdę. Zwiedzanie wnętrz samochodów wojskowych, straży pożarnej, policji. Śmialiśmy się, że nigdy jeszcze nie widzieliśmy tak zadowolonej osoby siedzącej w policyjnej suce za kratami:-D:-D:-D! He he he.
Był też pokaz psów. Bosze jakie piękne, te długowłose:szok::tak:!!!! Taki owczarek mi się zawsze marzył:rolleyes2:.

Spotkaliśmy kupę znajomych. Także dzień jak najbardziej udany:tak::-).


Gufi &&&&&&&&& zaciśnięte.

Ewa wcale Ci się nie dziwię, że się boisz. Ja też dłuuugo miałam Matiego na sznureczku. Pierwszy raz został u teściów na noc, jak razem z m świadkowaliśmy znajomym. Taka funkcja, więc nie było mowy o wcześniejszym wyjściu. A Mati miał wtedy....3 lata:sorry:. A tak wcześniej, nigdy, przenigdy, nikomu, pod żadnym pozorem!:zawstydzona/y::sorry:

Asia, he he:-D tir to byłoby to!!!:-)
 
reklama
Widzicie a mój raczej nic nie robi przy małej, nie przewija, nie karmi, jedynie potrafi zrobic mleko w nocy (to jego funkcja;-)) i pójść na spacer, ale to jak pisałam, ja taka kwoka jestem że wolę wśiśko siama....:/
Wiktor beze mnie został praktycznie tak naprawdę dopiero jak poszłam rodzić Milenkę do szpitala....wczesniej to go zostawiałam pare raz czy mamie czy tesciowej jak usnał - wracaliśmy w nocy i rano już byliśmy;p także zostawał ale nieswiadomy

krolcia fajny taki dzień dla chłopaka, przy pomniałas mi o dniach lotnika u nas na poligonach, ale one sa właśnie jakoś ostatniego dnia sierpnia a my dziś w nocy wyyyyyyyyjeżdzamy......:D

Dziś z Milucha zaspałyśmy i antybiotyk zjadła z ponad godzinnym opóznieniem:/// mam nadzieję że nie popsuje to kuracji. a ma się już dobrze:) na 10 wychodzimy do lekrza....więc się juz zrywam bo to zaraz...
 
Ja wiem, że przesadzam, ale ja już tak mam. Ma być po mojemu i tyle ;) A wiem, że moi Rodzice też będą się pewniej czuć, jak dostaną w punktach rozpiskę, kiedy Franek je, kiedy zazwyczaj śpi itp. Bo my wszyscy to ścisłe umysły (mimo że ja się wybiłam i po mat-fizie poszłam na filologię ;)) i wszystko musimy mieć jasno rozpisane ;) Tym bardziej, że moi Rodzice są raczej z tych, do których dotarło, że teraz trochę inaczej "technicznie" wychowuje się dzieci i że muszą się od nowa wielu rzeczy uczyć.

Gdyby Franek zostawał sam z Tatą (tak było np. jak byłam na wieczorze panieńskim Szwagierki), to bym nawet okiem nie mrugnęła. Mąż wszystko potrafi przy nim zrobić i rewelacyjnie się chłopaki dogadują. W ogóle bym się o nich nie martwiła.

***
My już po porannym spacerze. Zaliczyliśmy huśtawki i sklep. Pucolek zaraz po powrocie podreptał do łóżeczka, włożyłam go do środka i zasnął. A ja czekam na telefon z pracy, bo szef wraca dziś z urlopu i może wreszcie będzie jakieś nowe zlecenie...:/ Bo jeszcze tydzień bez roboty i zwariuję...
 
HEj
U nas coraz lepiej - wczoraj tylko 4 kupy, a dostał zaledwie pół saszetki smecty. I znowu wróciliśmy na nocnik:cool2:

Gufi - kciuki!!! Na pewno będzie dobrze. Mnie się nie chciało wracać po macierzyńskim, ale teraz sobie nie wyobrażam siedziec cały czas w domu.
Fakt, że mam komfort psychiczny, bo mąż się Młodym zajmuje pół dnia, a nie jakaś obca baba. Właściwie zajmował, bo od października zmienia pracę i już nie będzie miał popołudniowej zmiany. Negocjujemy z babcią....:-D

Sarka - udanego urlopu! Oby Milcia szybko wyzdrowiała, byście mogli sobie wypocząć. Tylko o zdjęciach nie zapomnij;-)
My za tydzień wybywamy zwiedzać stare zamczyska i wygasłe wulkany:-) Już się nie moge doczekać. Pożyczyłam mei-tai na ten wyjazd, bo nie wiem czy chusta da radę i przyznam, że "miecio" sprawuje się super:tak: Już zamówiłam dla siebie takiego:-)

Krolcia - no to udany dzionek mieliście:-) Wyobrażam sobie ten chór dziecięcy:-D Cypriano pewnie by dostał ataku śmiechu, jak przy klaksonie:-D

Doszłam do wniosku, że kończę II fazę dukana. Niby jeszcze te 2 kg, ale już od dawna nie trzymam się ściśle zasad , a waga i tak leci;-) A faza III musi trwać 5 miesięcy, więc lepiej ją zacząć zanim calkowicie zbrzydnie mi to proteinowe żarcie:-D Ryba wędzona (kiedyś uwielbiana) już niestety nie przejdzie mi przez gardło:eek:, ostatecznie łosoś na zimno. Marzę o plackach ziemniaczanych:rolleyes:
 
Ostatnia edycja:
Ewa, niech lepiej piszą o tym. To przynajmniej świadczy o tym, że umieja sie przyznać do błędu i nie mydlą oczu dla rodziców jacy są ach.
Aluśka ja jak byłam mala to piłam sok z bzu własnej roboty i nie chorowałam. Więc warto wypróbować.
Krolcia zazdroszczę atrakcji.
 
witam u mnie ostatnio coraz gorzej z czasem ;/
Wojtuś coraz bardziej intensywniej cwiczy chodzenie najlepiej mu wychodzi na gołych stópkach a no i od wczoraj mówi mama fakt i tak góruje tata no ale mama tez sie pojawia. Wojtuś i tak na wszystkich facetów mówi tata - nie umie zrozumiec ze tata jest jeden :-D no ale mama zarezerwowane jest tylko dla mnie przynajmniej tak jest narazie.
w wrzesniu maja nam przyjsc wymieniac okna juz sie boje tego bałaganu no i gdzie bedzie spac mały, oby byla pogoda to zasnie w wózku njawyzej czesciej bedziemy przebywac u chrzestnej
 
Hello my wczoraj wróciliśmy wieczorkiem z biwaku,było fajnie bo w sobotę załapaliśmy się na darmowe kiełbaski z okazji zakończenia sezonu :-) Były hulanki jeszcze przy disco polo,ale nie hulałam ihihi.Jak pogoda dopisze to może jeszcze pojedziemy za tydzień,bo jak co roku pomimo oficjalnego zakończenia sezonu ludzie i tak jeszcze są :-)

Och może mi Mikolo zaśnie to pójdę robić zapiekanki na obiad :-) mniaaaaaaaammmmmm :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry