krolcia
Fanka BB :)
Hej.
My wczoraj popołudnie pełne wrażeń. Pojechaliśmy na uroczystości zamknięcia Pomorskiego Okręgu Wojskowego(co za dureń na to wpadł, żeby taki okręg rozwiązywać

). Fajnie było.
Mateusz z rozdziawioną buzią cały rozdygotany z emocji oglądał inscenizację walki o Normandię
. Strzały, huki, wybuchy
!!! W oczach fascynacja
!!!! M ze znajomym oczywiście śmiech z urządzeń jakie wystawili(żołnierze to się znali). Mały ani nie drgnął na te wystrzały
. Zasłoniłam mu trochę uszy ale i tak nie dało się uchronić od wszystkiego.
Jeden wystrzał a po nim chór płaczących wystraszonych dzieci było słychać.



Głównie Mati miał z tego frajdę. Zwiedzanie wnętrz samochodów wojskowych, straży pożarnej, policji. Śmialiśmy się, że nigdy jeszcze nie widzieliśmy tak zadowolonej osoby siedzącej w policyjnej suce za kratami

! He he he.
Był też pokaz psów. Bosze jakie piękne, te długowłose
!!!! Taki owczarek mi się zawsze marzył
.
Spotkaliśmy kupę znajomych. Także dzień jak najbardziej udany
:-).
Gufi &&&&&&&&& zaciśnięte.
Ewa wcale Ci się nie dziwię, że się boisz. Ja też dłuuugo miałam Matiego na sznureczku. Pierwszy raz został u teściów na noc, jak razem z m świadkowaliśmy znajomym. Taka funkcja, więc nie było mowy o wcześniejszym wyjściu. A Mati miał wtedy....3 lata
. A tak wcześniej, nigdy, przenigdy, nikomu, pod żadnym pozorem!

Asia, he he
tir to byłoby to!!!:-)
My wczoraj popołudnie pełne wrażeń. Pojechaliśmy na uroczystości zamknięcia Pomorskiego Okręgu Wojskowego(co za dureń na to wpadł, żeby taki okręg rozwiązywać


). Fajnie było. Mateusz z rozdziawioną buzią cały rozdygotany z emocji oglądał inscenizację walki o Normandię
. Strzały, huki, wybuchy
!!! W oczach fascynacja
!!!! M ze znajomym oczywiście śmiech z urządzeń jakie wystawili(żołnierze to się znali). Mały ani nie drgnął na te wystrzały
. Zasłoniłam mu trochę uszy ale i tak nie dało się uchronić od wszystkiego. Jeden wystrzał a po nim chór płaczących wystraszonych dzieci było słychać.




Głównie Mati miał z tego frajdę. Zwiedzanie wnętrz samochodów wojskowych, straży pożarnej, policji. Śmialiśmy się, że nigdy jeszcze nie widzieliśmy tak zadowolonej osoby siedzącej w policyjnej suce za kratami


! He he he.Był też pokaz psów. Bosze jakie piękne, te długowłose

!!!! Taki owczarek mi się zawsze marzył
.Spotkaliśmy kupę znajomych. Także dzień jak najbardziej udany
:-).Gufi &&&&&&&&& zaciśnięte.
Ewa wcale Ci się nie dziwię, że się boisz. Ja też dłuuugo miałam Matiego na sznureczku. Pierwszy raz został u teściów na noc, jak razem z m świadkowaliśmy znajomym. Taka funkcja, więc nie było mowy o wcześniejszym wyjściu. A Mati miał wtedy....3 lata
. A tak wcześniej, nigdy, przenigdy, nikomu, pod żadnym pozorem!

Asia, he he
tir to byłoby to!!!:-)
, ostatecznie łosoś na zimno. Marzę o plackach ziemniaczanych