dzień dobry,
wkrótce wyruszamy - jedziemy do rodzinki (chrzest)
oczywiście ja nie prowadzę
ale i tak inaczej już mi się będzie siedziało obok kierowcy
jejku, chyba tylko na zamkniętym przyznam ile razy próbowałam

Ewa - u nas też histerie
ale nie wolno - to nie wolno i koniec, raz ustapisz i dasz np telefon to nastepnym razem dopiero ryk będzie
a w ogóle jak tam - winko wczoraj pomogło na stresik???
nie chcę cię smucić, ale z mojego doświadczenia wynika, że to dopiero początek. Będzie gorzej.
wkrótce wyruszamy - jedziemy do rodzinki (chrzest)
oczywiście ja nie prowadzę
ale i tak inaczej już mi się będzie siedziało obok kierowcy
jejku, chyba tylko na zamkniętym przyznam ile razy próbowałam

Ewa - u nas też histerie
ale nie wolno - to nie wolno i koniec, raz ustapisz i dasz np telefon to nastepnym razem dopiero ryk będzie
a w ogóle jak tam - winko wczoraj pomogło na stresik???
nie chcę cię smucić, ale z mojego doświadczenia wynika, że to dopiero początek. Będzie gorzej.
od jakiegos czasu jak na przyklad nie dam jej possac centymetra lub postukac w kompa
juz myslalam ze ma jakies zaburzenia
. Jest coraz gorzej. Ktoś mi ewidentnie podmienił dziecko jakiś tydzień temu