Gosia, u nas mleko z kubka jest w nocy - 120 ml (tak tylko na smak
) i na drugie śniadanie - 180 ml. Kubek spokojnie mieści do 210 ml, a w razie czego można kupić też większy, ale na razie nie ma potrzeby 
Poza tym dwa pozostałe mleczne posiłki to kaszki, więc jemy je łyżeczką. No i obiad, kanapki, owoce - rękami albo łyżeczką.
Lecę jeść swój obiad, bo zaraz się Pucko obudzi, trzeba go będzie karmić i się zbierać.
Nie lubię czwartków - wszystko w pośpiechu. A jeszcze z pracy dzwonili, żeby wstąpić po korektę. Niby fajnie, bo ostatnio zlecenia przychodzą dzień po dniu (wczoraj odesłałam redakcję), ale chcę jeszcze o Jagiellonkę zahaczyć po odprowadzeniu Młodego do żłobka. Mogę nie zdążyć. Na szczęście znam wykładowcę, z którym są pierwsze zajęcia i mogę się założyć o wszystko, że się spóźni
Poza tym dwa pozostałe mleczne posiłki to kaszki, więc jemy je łyżeczką. No i obiad, kanapki, owoce - rękami albo łyżeczką.
Lecę jeść swój obiad, bo zaraz się Pucko obudzi, trzeba go będzie karmić i się zbierać.
Nie lubię czwartków - wszystko w pośpiechu. A jeszcze z pracy dzwonili, żeby wstąpić po korektę. Niby fajnie, bo ostatnio zlecenia przychodzą dzień po dniu (wczoraj odesłałam redakcję), ale chcę jeszcze o Jagiellonkę zahaczyć po odprowadzeniu Młodego do żłobka. Mogę nie zdążyć. Na szczęście znam wykładowcę, z którym są pierwsze zajęcia i mogę się założyć o wszystko, że się spóźni
mam przed sobą górę 56 musze poukładać i odłożyć dla dziecinki