• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Ivona jakby mi ktos zrodziny kazał odstawiac to bym chyba na złosc karmila do 7 lat :-p
No w sumie teściowa mówiła, że do roku starczy..:-pAle to MOJE dziecko i MOJE piersi wiec to JA będe decydować. Szczególnie, że Panu Męzowi to nie przeszkadza ;-)
 
reklama
Przylazł listonosz i dzwonił jak do pożaru! Efekt obudził mi małego! Wrrrrrrrrrrrr, z teraz mały kwiczy! :wściekła/y::wściekła/y: Nie może być dobrze kuźwa, no nie może! Za długo mi dobrze było! Tak fajnie zaczęty dzień spieprzony bo już mam nerwa.:angry:
 
Krolcia u nas nie ma dzwonka i często jestem z tego zadowolona, bo nawet głośne pukanie nie obowiązkowo wybudza maluśką, a na twoim miejscu to bym wręczyła krzyczącego małego listonoszowi - ze słowami "no to niech go pan teraz go uspokoi":-D
ja podobnie mówię jak mi Ania pohałasuje w czasie snu małej, to wtedy sadzam płaczącą Wikunię przed siostrą i każe by ją rozweseliła... skutek murowany, mała cieszy się z siory a starsza ma nauczkę
 
krolcia uuuuuuwielbiam takie sytuacje:wściekła/y:.........znam to z autopsji i szczerze współczuję:confused2:

a moje dziecko chyba odsypia ostatnie niespania w dzien podczas choroby i spi juz 2 godziny:szok: u niej to nieprawdopodobne az przed chwila zagladalam czy sie koldra nie przydusila ale wrecz przeciwnie - skopala ja z siebie:confused2:ale juz nic nie ruszam niech spi
 
krolcia już kocham Twojego listonosza:wściekła/y: Mnie też to irytuje. Albo jak napierdzielają domofonem przez 10 sekund z ulotkami:angry: A ja mam domofon zaraz obok drzwi do sypialni więc automatycznie Mysia staje i już po spaniu

dzisiaj olała poranną drzemkę i pojechałyśmy po Matiego. Pod szkołą chce ją wypinać z fotela a ona spi w najlepsze. Udało mi się ją wypiąć i taką s
śpiącą do szkoły. Tam harmider na całego, ale cudem się nie obudziła. Potem udało mi się ją wsadzić do fotela i dojechaliśmy do domu. Potem znowu wypięcie z fotela (i tu się lekko przebudziła) potem po klatce na 3 piętro i w domku nawet zdjęłam jej czapkę, szal, kurtkę i buty. Teraz śpi oszołom mały:)
 
Listonosz, tia, chyba każda z nas nie lubi momentami tego człowieka ;-) Ja mam do wyboru - albo wyłączyć domofon i biegać na pocztę, albo liczyć, że przyjdzie w porze nie-drzemkowej.


Yvona - ja to się nie mogę doczekać aż Smrodkowa zacznie chodzić. Olejemy wtedy wózek ciepłymi siuśkami i będziemy chodzić na nogach. A Potworna nie chodzi i w wózku też siedzieć nie chce :wściekła/y: Spacerki w chuście są ok, ale gorzej jak mam większe zakupy - więcej niż 3 kg nie daję rady :confused2:


A ja się cieszę, ze nie karmię. Nie wyobrażam sobie wkładać piersi do takiej uzębionej paszczy :szok: Zwłaszcza, że wiem, czym te zęby pachną :cool: No i u nas zupełnie takie coś by odpadało, bo to Małżon usypia Smroda - przynajmniej 2 razy w tygodniu nie ma innego wyjścia - kończę pracę o 20.15.
 
u nas kwestie pocztowe sa rozwiazane super bo nawet spora pake wrzucaja nam do skrzynek a poczta niedaleko, natomiast w Szczecinie...
:eek::no: tak jak u Was, domofonem o kazdej porze kilka razy dziennie a to ulotki a to poczta a to cos i kazdy jakby wyczucia nie mial z wciskaniem guzika:no: jak alarm przeciwpozarowy, dlatego u mnie czesto zwisal domofon a byl dzialajacy tylko kiedy spodziewalam sie czegos :>

Tunia a wiesz ze na katar i przeziebienia najlepsze jest swieze powietrze??Oczywiscie jak nie ma temperatury, a to ze inni kichaja to trudno, nie uchronisz a mloda sie uodporni. Jak dziecko siedzi w domu to sie kisi..

Co z Twoim lozeczkiem??? Bo to wrecz niemozliwe zeby nie dalo sie go nizej opuscic, jak Zuzka wstanie a lada chwila to zrobi to masz jak w banku ze przefrunie sobie na druga strone predzej czy pozniej:sorry: Tunia na parapetkowa impreze dobre sa jeszcze salatki, chipsy z dipem, koreczki, oraz by sie nie narobic a by byl jakis konkret to nozki kurkowe z piekarnika z sosem barbecue np

Arlena wchodzi na kanape i niestety jak tylko ja odciagam i przenosze w inne miejsce to wraca tam w ekspresowym tempie heh:eek: nie moge ciagle nad nia stac wiec krzycze do niej - czekaj, czekaj i wtedy troche zwalnia i mam czas np obrac jednego ziemniaka i do niej dojsc a pozniej ona sobie chodzi minute po kanapie i mowi - czekaj, czekaj :-D:-D oczywiscie nie tak wyraznie jak ja ale nie daloby sie pomylic z czyms innym hehehe, moje dziecko nie mowi mamo bo kot i tata sa wazniejsi w tym wzgledzie ale czekaj czekaj i czesc jak najbardziej hehe myslalam ze mamo jest latwiejsze:confused2:
 
Streetcomowe dziewczyny czy Wy też dostałyście wiadomość, zeby podać im maile lub wysłać ankiety do ludzi którym dałyśmy te próbki? Co zrobiłyście?
Bo jak dla mnie to najnormalniej w świecie wysyłanie spamu jest a to jest karalne przecież.
Ja nie mam zamiaru nic nikomu wysyłać.
 
reklama
musze i ja zacząc przygodę ze streetcomem tyle próbek mnie omija....
cwietka czekaj jak Nuna zacznie chodzic dopiero Ci sie zacznie... :) a na zakupach nie bedzie lepiej bo bedziesz niosła siaty w zółwim tempie;)

listonosz to jednak zawsze wie kiedy przyjsc...:D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry