ewa oj bedzie z tych okruszków chleb oj bedzie

Oj tam, zaraz chleb

Parę dni przed owulacją też go chyba wyślę w jakąś delegację. Ciąża murowana
***
Jakaś strasznie niewyspana dziś jestem. Pucko oczywiście wstał o 6 - za wcześnie wczoraj zasnął. Ale koło północy kaszel go dusił i musiałam z nim chwilę posiedzieć. Dziś idą z Tatą do lekarza i zobaczymy wreszcie, co tam w tym gardle siedzi.
Miałam się zdrzemnąć teraz chwilkę, ale chyba jednak będę pracować. Na zajęciach pośpię

Gorzej, że mam dziś zajęcia z gościem, który mówi szeptem i to strasznie monotonnie :/ Ale są nie w sali, tylko w jego gabinecie - wszyscy na widoku, siedzimy w kółku. Nawet nie ma ławki, żeby się oprzeć...
Z tego wszystkiego zapomniałam wczoraj do żłobka zadzwonić i nie wiem, czy Pucka dziś przyjmą. Kilka osób ma dzieci chore i być może od południa zostanie tylko jedna opiekunka. Jeśli będzie miała piątkę dzieci, to mi już Pucka nie wezmą :/ Niedługo powinna dyrektorka dzwonić. Kicha... Ale Mąż powiedział, że w razie czego wróci z pracy wcześniej, więc jakoś damy radę.
Zastanawiam się ostatnio nad tym żłobkiem... Czy to ma sens. Więcej tam nie chodzi niż chodzi. Może jednak poszukam kogoś na te dwie-trzy godziny do domu. Miałabym przynajmniej pewność, że zawsze ktoś będzie z Frankiem. Nie trzeba by kombinować w razie choroby.
Kurcze, miałam chleb postawić. To lecę...