wrublik7
maj'08 grudzień'10 maj'12
dobry
no i pojechał niby już jutro wraca ale późno, może nawet zahaczyć o sobotę, a mi kazał leżeć... no tak ciekawe jak bym sobie radziła bez teściów, musiałabym sama iść do/z przedszkola mimo nakazu leżenia
Ewa moja maluśka często pada o 19, to wstaje przed 6, a dziś to w nocy ją coś (na pewno zęby) męczyło to mi z godzinę dała do wiwatu, to pospała sobie do 6.30, teraz szaleje a ja już pilnuję pierwszych oznak zmęczenia
Yvona u nas jest przesąd jakiś jak się postanowi odstawić, to potem nie ma zmiłuj do powrotu cycusiowania... coś tam o szczęściu dziecka się mówiło, ja nie bardzo pamiętam, ale... jakoś wyznaczyłam sobie dzień i od tego czasu mleczarnia zamknięta
no i pojechał niby już jutro wraca ale późno, może nawet zahaczyć o sobotę, a mi kazał leżeć... no tak ciekawe jak bym sobie radziła bez teściów, musiałabym sama iść do/z przedszkola mimo nakazu leżenia
Ewa moja maluśka często pada o 19, to wstaje przed 6, a dziś to w nocy ją coś (na pewno zęby) męczyło to mi z godzinę dała do wiwatu, to pospała sobie do 6.30, teraz szaleje a ja już pilnuję pierwszych oznak zmęczenia
Yvona u nas jest przesąd jakiś jak się postanowi odstawić, to potem nie ma zmiłuj do powrotu cycusiowania... coś tam o szczęściu dziecka się mówiło, ja nie bardzo pamiętam, ale... jakoś wyznaczyłam sobie dzień i od tego czasu mleczarnia zamknięta
co za leniuch rośnie! Powtarzam że ma odnosić szklanki i talerze do zlewu (już nie mówię, że do zmywarki bo tego to nawet S. nie ogarnia) to po wielkich awanturach odnosi tylko że wkłada do zlewu ze wszystkimi resztkami
czyt kawałek chleba, miska z resztką płatków itd potem to wszystko ja muszę łowić takie namoczone i do śmieci! Wczoraj lekcji nie odrobił (chociaż pytałam z 15 razy!) i dzisiaj rano musiał! Mówię spiesz się a on LEŻY! Wyprowadził mnie całkowicie z równowagi już z samego rana!
! Mały dziś nie chrząknął=nie obudził mnie ani razu! No z tego wyspania aż się sama obudziłam dziś, przed budzikiem. 

