• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
heh to chyba z mazur poszło - u nas we dnie słoneczko tak przygrzało że i ja i maluśka pospałyśmy ponad normę

a starsza to już mogłaby też pójść, ale podejrzewam że spała w przedszkolu i tak łatwo nie da się

Ewa do ciebie dziś wraca mąż a mój jutro wyjeżdża, nie cierpię tych jego wyjazdów
 
Nie mam już masła :/ Poza tym ciasto ma stać 2 godziny w lodówce przed wykrawaniem ciastek :/

Frulo wpadł do kuchni, zwabiony hukiem, i wyżerał ciastka z podłogi ;)

Wczoraj spadł mi nóż do mięsa. Wtedy to się dopiero cieszyłam, że Franek wyjątkowo w krzesełku siedzi, a nie pałęta się po podłodze. Nie wiem, co się ze mną ostatnio dzieje. Ale na szczęście Opatrzność czuwa...

Jemy kolację, bo Frulik już pada na twarz. Potem mycie i spanie. Nie dał mi popołudniu w ogóle popracować, przynosił książki i kazał sobie czytać. I znowu nie spał drugi raz. Ale teraz śpiący jak nie wiem co...:/
 
Witam sie z pizzunia którą sama zrobiłam:)
ewuś nie martw się, nawet potłuczone ciasteczk, nawet okruszki na pewno będą pyszne....
wrublik bidulko wspolczuje ze Ci mąż wyjezdza...
gufi faktycnzie zwolnij...
mamolka u nas tez po poludniu Ala nie naśpi więc Cię rozumiem. Mam nadzieję ze moze szybciej wieczorem padnie...
a wczoraj się Ala sama podniosła i poszła.. fajnie to wyglądało bo najpierw taki półprzysiad, wyprostowała się i poszła:-D:-D

a mi smutno bo mąż stawiał od nowa system w kompie i wsyzstkie moje zakładki poszły.....:( buuuuu
ewa wieczorem postaram się wysłąc linka z tym kombinezonem-niech mężuś tylko skonczy z tym kompem
 
Yvona, czekam na link :)

Wrublik, oj... Współczuję. Mojego Męża nie było 10 dni i to jest stanowczo za długo. Ale czas leci na szczęście. Niedługo i Twój będzie już wracał :)

Mąż napisał, że ciastka na pewno będą pycha, a jak się pokruszyły, to dobrze, znaczy że jest ich więcej ;)
Strasznie się podlizuje, chyba ma jakiś interes ;)

Idę, bo Pucko mi zaraz zaśnie w krzesełku. Tylko jak on pójdzie spać o 7, to o której wstanie?...:/
 
Jejku, jak zimno!!! Jakoś tak do szpiku kości przemarzłam, chociaż w mojej sali było jak zwykle ciepło, a po dworze za bardzo się nie pałętałam - tyle, co do samochodu dojść. W domu nawet ciepła herbata nie pomogły i dopiero po prysznicu się rozgrzałam.

Dziewczyny, ja to jakaś nienormalna jestem. Przeczytałam o tych herbatnikach Ewy (ja też uważam, że jak się pokruszyły to ich więcej będzie) i Wasze komentarze, że dobrze, ze Frula nie było, to pomyślałam, że rzeczywiście, bo by podszedł i te herbatniki pożarł :-D:-D:-D No tak, ale u nas trzeba wszystkiego pilnować - Ida się rzuca na każdy okruszek jak wygłodniałe zwierzę, a okruszków to jej właśnie nie wolno :zawstydzona/y:
 
cwietka u nas to samo! juz czasem mam dość bo naprawde zanim ją rano posadzę na podłoge to odkurzam potem w ciagu dnia jeszcze raz a ona i tak wydłubuje jakies śmiecie i prosto do mordki pakuje:angry: ilez ja to razy jej cos z buzi wyciągałam......dzis dałam jej szachy do zabawy - takie duże drewniane - mysle sobie bezpieczne, za chwile patrzę że coś przeżuwa...a ona wiesz co miała - kulkę z z korony!:szok: Dzis mi się tez śmiać chciało bo w łazience omotała sie papierem toaletowym i skubała go na kawałki (ja wieszałam w między czasie pranie i co chwilę zerkałam na nią czy nie pożera tego i mówiłam ze nied wolno, że BE):-Dpies jej towarzyszył i z radością wcinał te kawałki a ona do niego cały czas BE BE BE :-D
Dam znac jak będę jechac do rodziców w przyszłym tyg.:tak:


ewa oj bedzie z tych okruszków chleb oj bedzie:-D:-D

Moja gnida mała dziś ponad godzinę zasypiała, wyspała sie na spacerze po południu i taki oto skutek że przed 21 zasneła dopiero....
 
Sarka - to super :-) Wreszcie się małe potarzają po podłodze razem :-DMam nadzieję, że nam już nic na przeszkodzie nie stanie...
A z papierem toaletowym - u nas też hit :dry: Jak tylko wchodzimy do łazienki - pierwsze co, to zwijam rolkę, żeby nawet odrobinka nie zwisała, inaczej zostanie cały rozwinięty i w połowie pożarty :baffled:
 
reklama
a ja sie dzisiaj tak rozczuliłam jak się Ala wtuliła tak we mnie przed pójsciem spac... i wogóle nie chciała iść do taty...:( ale oduczamy sie z zasypianiem z mamą bo w piątek i sobote mamy wychodne i babcie zostają na warcie więc jakoś trzeba nad dzieckiem popracowac..
rany nie sądziłam że tak mi będzie trudno ją odzwyczaić od tego cycka... z Paulinką poszło tak gładko a tu jakaś mocno rozczulona jestem... no ale jak inaczej jak wystarczy ze podnosze bluzke to ona cała skacze.....;-)
zmykam spać spokojnej nocki zyczę:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry