hej
buzc, to taj jak ja... coś komuś miałam, ale co..

aha, smoczek - to będzie masakra, mały uwielbia. Mila została pozbawiona smoka w wieku około 18 miesięcy i 3 noce były okrutne, dzień ok, bo wiadomo, że w dzień dużo się dzieje

ale noce straszne. Synka pewnie też mniej więcej w tym wieku będziemy starali się odsmoczkowac, raczej nie wcześniej

aha, i Mila długo na noc piła kaszkę z butli - a ząbki ma prześliczne, białe, równiutkie, perełki po prostu

co do ciąż, to w moim przypadku ciąż 3, dzieci 2, jedno poronienie. I tak dobry wynik, niektóre kobiety tyle muszą się wycierpieć, a nie mają dzieci (czytała kiesyś posty dziewczyny, która napisała; 'mój bilans życiowy: ciąż 3, dzieci żywo urodzonych 1, dzieci żyjących 0 - wyobrażacie to sobie???!!



)
Same ciąże nie były u mnie bardzo ciężkie, choć nie obyło się bez nadprogramowych pobytów w szpitalu, ale swoje też przeszłam:-( szczególnie z córcią (bardzo ciężki stan po urodzeniu, zespół MAS)
jestem bardzo szczęśliwa, że mam dwoje kochanych, cudownych dzieci!!
ale muszę szczerze powiedzieć, że podziwiam Was dziewczyny zafasolkowane - jak córcia miała rok, to ciąża była ostatnią rzeczą, o jakiej myślałam!
