• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Witam się z rana!
Moja córa chora, gorączka od rana i kaszel (coś z gardłem ma bo charczy i chrypie), chyba zamówię lekarza do domu.
A ja miałam sen, mąż mnie porwał, wjechał do rzeki autem, a potem zamknął w jakimś pokoju i wykorzystał :-D:-D
Nic tu nie pasuje do siebie, ale miło było.
Ach i jeszcze śmiło mi się że dzidziolek jeździł łokciem po brzuchu wewnątrz. Od razu mi się przypomniało jakie to fajne uczucie.
 
reklama
witam się w sobotni poranek z pyszną kawką w filiżance:tak:

A ja mówie Dzień Dobry...Głowa mnie boli...Lolo podziębiony...A ja sobie zafundowałam taki stres, że mnie brzuch bolał wczoraj...
kurcze, to sobie może coś przyjemnego zafunduj, a nie stres, co:confused:
Chociaż wczoraj w szpitalu idę z pacjentką, ona o kuli, ale słabo widzi i zawsze pochyla się w dół, nie patrzy przed siebie i trzeba ją trzymać dla pewności, aby się nie wywróciła. I nagle, kurde!!, ona mi się poślizgnęła, po jakaś pipa umyła podłogę i nie zostawiła tabliczki, że mokro!!:wściekła/y::crazy: (u nas w szpitalu nie zawsze widać, zależy jak światło pada). No więc baba leci, bo jej kula odjechała, ja ją z całej siły przytrzymałam z drugiej strony i udało nam się nie wywrócić. (kurde, ale ciężka była:eek:) Oczywiście się tak powyciągałam, że i kolano na nowo mnie bolało i brzuch:( wieczorem już po 21 się położyłam, bo brzuch mnie cały czas trochę pobolewał. Jakoś tak się dziwnie naciągnęłam...:sorry:


Olcia100 rany to pozazdrościć ci moge tego morza i wizji, która mialam dziś z missiiss;-) Czyli piasku pod stopami, szumu morza, wiatru we włosach i promieni słonecznych na twarzy :-) Myśle o Zakopanym bo takie spacery po dolinach mogą odstresować czlowieka no i.... Krupówki :-D

Dziewczyny co na zgagę?? Poproszę o jak najwięcej domowych sposobów bo mnie wykończy :confused2:
na zgagę w ciąży możesz brać Manti :tak: ale nie wiem czy pomaga, bo nie miałam nigdy. Lekarz mi w pierwszej ciąży mówił, jakby mnie dopadła, ale nie dopadła;-)
Zakopane fajne na spacerki, ale krupówki - w weekendy odpadają!! nienawidzę tłoku jak w Poznaniu na deptaku:crazy:

szlam do tej kumpeli i mnie brzusio znow bolal ale inaczej... teraz to byla raczej szyjka... kurde bylo ok i jakies bole sie zaczynaja szlak mnie chyba trafi a niedawno co bylam na badaniach i bylo ok a teraz leze i znow cos pobolewa ... ciekawe czy dam rade do listopada chociaz :/ jak mnie cos boli tak to mam watpliwosci.. ehhh przepraszam ze smece ale nie wiem czy drugie takie wydarzenie bym przezyla nie ladujac w psychiatryku....
pamiętaj, że brzuszek rośnie, dzidzia się rozpycha, kości miednicy rozchodzą i nie ma nic dziwnego, że to czujesz. Mój lekarz w pierwszej ciąży powiedział coś takiego: " w ciąży wszystko może być normą, jeśli dzidzia ma się dobrze"

hej dziewczyny, wiem, że to nie ma nic wspólnego z tematem, ale chciałam się pochwalić, że dziś miałam ślub cywilny, także formalnie mam mężulka cywilnego:)
no to na forum gratuluję, ale wyściskam Cię (Was) w sierpniu :-D
 
Witam z rana!

ainah gratulacje!:-)

Muszę dziś wysprzątać mieszkanie, bo znowu będę miała małą letniczkę na weekend. Muszę trenować przed pojawieniem się naszego maluszka;-) A codo sprzątania. Mąż robi tylko taras, a sprzatać trzeba wszędzie. Te chłopy są po prostu straszne pod tym względem. Ale jeszcze trochę. Jak sam będzie musiał z miotłą i na mopie jeździć, to może częściej będzie się zastanawiał przy robieniu bałaganu. Ostatnio mam wrażenie, że nic innego nie robię, tylko sprzątam. I Wy pewnie też czytając moje posty;-)

W te wakacje może nigdzie nie pojadę, ale z pewnością w tym roku nie odpuszczę Jarmarku Dominikańskiego w Gdańsku. Niech małżonek robi co chce, musi tam zawieźć swoją ciężarną żonę. Na Mazurach też nigdy nie byłam, ale to też dlatego że mieszkam na pojezierzu i dookoła pełno jezior i chyba czystszych niż mazurskie. Zastanawiam się, czy wolno mi będzie troche popływać w jeziorze, ale pewnie nie. W tym roku czeka mnie brodzenie przy brzegu i kibicowanie rodzince:-(
 
Witam z rana!

ainah gratulacje!:-)

Muszę dziś wysprzątać mieszkanie, bo znowu będę miała małą letniczkę na weekend. Muszę trenować przed pojawieniem się naszego maluszka;-) A codo sprzątania. Mąż robi tylko taras, a sprzatać trzeba wszędzie. Te chłopy są po prostu straszne pod tym względem. Ale jeszcze trochę. Jak sam będzie musiał z miotłą i na mopie jeździć, to może częściej będzie się zastanawiał przy robieniu bałaganu. Ostatnio mam wrażenie, że nic innego nie robię, tylko sprzątam. I Wy pewnie też czytając moje posty;-)

W te wakacje może nigdzie nie pojadę, ale z pewnością w tym roku nie odpuszczę Jarmarku Dominikańskiego w Gdańsku. Niech małżonek robi co chce, musi tam zawieźć swoją ciężarną żonę. Na Mazurach też nigdy nie byłam, ale to też dlatego że mieszkam na pojezierzu i dookoła pełno jezior i chyba czystszych niż mazurskie. Zastanawiam się, czy wolno mi będzie troche popływać w jeziorze, ale pewnie nie. W tym roku czeka mnie brodzenie przy brzegu i kibicowanie rodzince:-(
dlaczego miałabyś nie móc pływać w jeziorze??
Na mazurach byłam raz - spływ kajakowy Rospudą - w 3 pary. Wypożyczone kajaki na tydzień i jeden cel - za tydzień dopłynąć do Augustowa, a czy tu zrobimy w jeden dzień (a potem będziemy leżeć i się opalać), czy w siedem, to już nikogo nie obchodziło. Potem zostaliśmy 3 dni na żaglówce. Mega mi się podobało!
 
Mój ginekolog stwierdził, że bezpieczniej pływać w jeziorze niż na basenie. Bo na basenie się możesz grzybicą zarazić i polecal mi wyjazdy nad wodę :) Także możesz spokojnie poszaleć w jeziorze.
wiecie co na tym L4 strasznie mi tyłek nosi żeby gdzieś jechać. Ciągle to tylko dom, dom, dom... mąz jak zwykle "nie ma czasu" na nic i oczywiście "nie ma pieniędzy" więc chyba sobie zafunduję wypad po koleżankach ze studiów :D A co ciężarna tez może pozwiedzać. Co prawda i do Rawy mazowieckiej i do Siedlec mam kawałek drogi ale pociągiem dojadę wszędzie :) A oprócz tego wyciagnę mame do Katowic i Krakowa bo mamy niedaleko :D
 
ainah gratuluje!!!
A my 28 7 rocznica...Ależ czas mknie..
Ja w tym roku siedze w domku.
Dzis malowanie małego pokoju. Jak poukładam potem zabawki, to zrobie porządek w szafie i wyciagne małe ciuszki. Upiore je wstępnie i będe wiedziała co ewentualnie dokupić.
Poszłam na zakupy i weszłam do warzywniaka po truskawki..I cos mi aczeło pachnieć...Ale tak, że az mi się zaczął żołądek skręcać...I myśle co to jest??? Okazało się, że morele więc wróciłam z nimi:-D:-D:-D:-D
 
Witam i ja w pochmurny dzień.
Tak się właśnie zastanawiam czy nie wyciągnąć już małych ciuszków z dna szafy:happy:! Trochę wcześnie chyba, ale mnie strasznie korci...:-p
 
aniah gratulacje:))) to czekamy na zdjęcia na zamkniętym;)

Co do kapieli to myślę że jesli ktos nie ma notorycznych, nawracających infekcji to spokojnie można sobie popływać a już na pewno w morzu:)
ja nie moge sie doczekać wyjazdu, jeszcze 2 tyg, w sumie niecałe:) z tym ze pewnie w naszym morzu sie nie pokapie ze wzgledu na temperaturę wody, marzy mi się śródziemne.....:)

antylopka uważaj z tym dźwiganiem, tym bardziej że to takie nagłe szarpnięcia. Zamierzasz pracowac do samego końca?:)

Mnie wczoraj brzuch pobolewał, tak rozciagajaco, czułam że mam twardy, napięty, pożarłam dwie nospy, dziś chyba lepiej.

bodzinka to tak jak my, w sierpniu mamy 7 rocznice ślubu:)
 
krolcia ja mam torby u rdziców na strychu, więc mnie tak łapki nie swędza hehe:-D zamierzam poszperać w tych ciuchach ok, wrzesnia, jak bedę po mału chciała zacząć coś sobie kompetowac żeby wiedzieć czego ile mam:tak:
 
reklama
ja sie przywitam i uciekam sprzatac bo jutro rodzice przyjezdzaja po mnie i ide sie wczasowac :P

wczorj na bol brzuszka zapobiegawczo na noc lyknelam magnez i nospe i juz nic nie boli narazie dzisiaj i oby tak zostalo :)

milego dzionka kochane :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry