słomiana_wdowa
Fanka BB :)
ja nie chciałam nikogo urazić, kazdy zrobi wszystko wg swojego uznania, ja ograniczam mięso do minimum, a to co jem to jedynie od mojej kuzynki która choduje swoje świniaki na ziemniakach po staremu i innych takich, kury u niej chodza po dworzu i od niej mam jajka... więc jesli chodi o jedzenie to staram się dobrze tez odrzywiac po części ze wg na samą siebie bo SM nieszczęsne tez nie toleruje azotanów wędlinach którymi są najczęściej naszpikowane. Więc radze sobie jakoś inaczej owoce jakie jem to jabłka i truskawki od mojej mamy z ogródka, więc tez raczej nie opryskane
ale jeszcze raz nikogo nie chciałam swoją wypowiedzią o alkoholu urazić, mimo że mnie strasznie ciągnie tez do piwa



nikt mnie nie przekona, ze nie zaszkodzi. Naogladalam sie o FAS i dziekuje bardzo. W tej ciazy nie bralam jeszcze ani razu nospy, raz apap (jak mialam 4 dni bol glowy i myslalam ze juz nie dam rady). Ogolnie i tak musze ze wzgledu na choroby brac codziennie leki - wiec nie bede sie faszerowac jeszcze wieksza dawka, chyba ze bedzie to niezbedne. Niestety nie mam dostepu do zdrowej zywnosci. JEm raczej normalnie, ale miesa staram sie malo. No wiadomo, ze kazda z nas podchodzi do tych spraw inaczej, a klocenie sie wywoluje niepotrzebne emocje. Tylko wyrazilam swoje zdanie i szanuje zdanie innych. To kazdego indywidualny wybor.