• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Okcia ja wogole bylam zawsze twarda hehe i wiecznie martwilam sie by moja mama sie nie martwila, wiec jak jechalam na kolonie w wieku lat 9 to zawsze byla opcja ze w razie jak bede plakac czy nie bedzie mi sie podobac to mama moze mnie odebrac(ta wersja byla chyba bardziej dla mamy :)) ale wielu dzieciakom pomagala :)) pomagaly tez witamina c popijana cola jako tabletki na tesknienie heheh :)
Jak Mati naprawde chce jechac to go pusc, najwazniejsze by w razie czego byla mozliwosc kontaktu i ew. odebrania maluszka, nie wiem jak to z waszymi dziecmi ale tu wszystkie chyba:O maja komorki co w takich sytuacjach akurat sie przydaje
 
reklama
Wiolcia_6 zadzwoniłam do szefa dowidzieć się o wypłatę to raczył się na mnie wydrzeć, że "na pieniądze się czeka a nie wydzwania do niego." cham jeden! zjechał mnie przez telefon strasznie :wściekła/y: A w d... go mam! Na szczęście pieniądze wypłynęły więc musiał je przelać po moim telefonie. Teraz będe dostawać z ZUS-u i z nim nie chce mieć nic do czynienia.
a to swinia z tego szefa, rozumiem że po maciezyńskim tez szukasz nowej pracy ...

Olcia im wczesniej zacznie być ciut bardziej samodzielny tym lepiej a taki obuz to zawsze dla dziecka nowa przygoda, ja moze na obozy nie jeździłam ale na wycieczki kilkudniowe i też trza było się samemu kąpać coś do jedzenia kupić - bułki z serkiem topionym niezapomne :D więc myślę że to dobry pomysł :-)a 8latek to juz spory kawaler :cool2:
 
hej no i jestem po :)
w ogole leze se i czekam bo obchod sie zblizal a tu nagle wopada pigula i daje worek na glowe i sie drze szybko do szwu a ja sie dre co???? masakra jakas . no ale nic dala koszuule szpitalna i heja na lozku na blok operacyjny. nogi jak z waty lzy w oczach bo sie tak balam ale mile panie mnie uspokoily ::) dali dragi i gadalam glupoty i nie skapnelam sie kiedy zasnelam :0) ale fajnie bylo :)szczegolnie na haju :) nie moge duzon pisac bo reka mnie boli od kroplowy juz 5 godzine leci przeciwskurczowa i dopiero pol poszlo.
odezwe sie jutro buziole i dzieki za kciuki:)

kolezanka od zuzi idzie jutro na cesarke wiec prosze bjeszcze raz o &&&&&&&&&&& buziole :)
 
hej no i jestem po :)
w ogole leze se i czekam bo obchod sie zblizal a tu nagle wopada pigula i daje worek na glowe i sie drze szybko do szwu a ja sie dre co???? masakra jakas . no ale nic dala koszuule szpitalna i heja na lozku na blok operacyjny. nogi jak z waty lzy w oczach bo sie tak balam ale mile panie mnie uspokoily ::) dali dragi i gadalam glupoty i nie skapnelam sie kiedy zasnelam :0) ale fajnie bylo :)szczegolnie na haju :) nie moge duzon pisac bo reka mnie boli od kroplowy juz 5 godzine leci przeciwskurczowa i dopiero pol poszlo.
odezwe sie jutro buziole i dzieki za kciuki:)
to mnie wkurza w szpiitalach taka "robota masówka" nic się nikomu nie mówi tylko wchodzi z rana i na akord na rozkaz ubierac sie bo bedzie szycie :shocked2:
 
ooo rany, no sciskam z calych sil kciuki by wszystko poszlo dobrze i by Zuzia dala rade!!! nie moze byc inaczej!!!
no i ciesze sie bardzo ze welenka juz zalozona i ze Toska lub jakis chlopaczek nie ucieknie :D
 
DZIĘKUJĘ BAARDZO ZA GRATULACJE :-) Przepraszam że dopiero teraz ale dopiero dopadłam kompa.Miało być luźniej, a dziś wypadła mi opieka nad 5 latką i szczerze mówiąc czuję się jakbym tonę węgla przerzuciła...w takie upały czuję się jak jakiś słonik:) tylko słonik szukający cienia jak zbawienia:) Ale stopniowo powpisuję się na inne wątki :-) tymczasem pozdrawiam WAS i lecę zjeść pewnie jakieś pomidorki bo ostatnio tylko pomidorki i truskawki pochłaniam;-)
 
a to swinia z tego szefa, rozumiem że po maciezyńskim tez szukasz nowej pracy ...
Właściwieto po porodzie kończę pracę więc dostanę tylko zasiłek macierzyński i pewnie w marcu lub w lutym będzie trzeba się ruszyć w poszukiwaniu pracy.
Co do Bodzinki to ona czasem zagina, kiedyś jej nie było 2 tygodnie bo była zmęczona. Mam nadzieję, że to nic poważnego...
 
Ostatnia edycja:
witam i tylko sie melduje

a doczytalam jedna sprawe. tez mialam problemy z krwawieniami z nosa to wynik słabych naczynek i mi poleceno brac rutinoscorbin wiem ze w ciazy go mozna lykac wiec sprobuj z tymi tabletkami-mi pomoglo a tez mialam mega krwotoki bo po jednej grypie tak mi sie naczynka oslabily ze wystarczylo kichnac i juz lecialo i sie szybko skrzepy robily.... jadlam codziennie ten rutinoscorbin i przeszlo teraz nie mam takich problemow. witamina c zageszcza krew a rutinoscorbin nie dosc ze ja ma to jeszcze wzmacnia naczynka. samo zageszczenie chyba tu nic nie da...
 
reklama
krwawienie z nosa jest całkowicie normalne tak jak krwawienie z dziąseł (albo wieczny katar). W końcu przejdzie :) Miałam ten sam problem i wystarczyło po prostu poczekać aż się sprawy hormonalne unormują :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry