Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
wielka rozmowa o porodach - poczytałam "po łebkach" bo jestem na etapie, że boję się czytać i słuchać,
jestem tam taka "malutka" (jeszcze teraz w ciąży po dłuższym okresie nie kochania się z C. to pierwszy to był jakbym dziewicą była) więc ja się w ogóle boję, że mnie na wszystkie strony pokroją, choć jeszcze w 30 tc okulista może orzec, że cesarka, ale jeszcze do końca nie wiem czym to pachnie,
co do upałów to mogłyby zelżeć, choć jak się kąpałam w jeziorku to było przyjemnie, ale się mało opaliłam, bardziej w cieniu wolałam leżeć, a w ogóle to nie wiem czemu jak chodziłam po plaży to się ludzie na mnie patrzyli, że z ciążowym brzuszkiem (malutkim, ale już widać) biegam pływać do jeziora, nie wiem czy to takie dziwne
co do kłótni z narzeczonym, które Was wytrącają z równowagi, to u nas odkąd wiemy o ciąży nie było ani jednej sprzeczki, C. jest nieprzytomnie zakochany we mnie i maleństwie, więc na brak czułości, przytulania, pocałunków i wszelkiej pomocy i wsparcia nie narzekam, złoty chłopak mi się trafił
a jeśli chodzi o ślub cywilny, to na pewno będzie obiad w takiej prawdziwej góralskiej karczmie w moich rodzinnych okolicach, co do samochodu i sukni to pewnie będę ustalać z mamą, bo ona jednak jest całkiem na czasie, ma pomysły i dobry gust, choć chyba zrezygnujemy z prezentów, zresztą chyba będzie max 15 osób, planujemy za półtora roku lub 2 wesele, więc wtedy na pewno posypią się prezenciki, teraz wesela nie robimy bo czasu mało, a ja też chciałabym być w dobrej formie,
zresztą teściowa nas rozwaliła, jak usłyszała, że ślub to powiedziała, że czemu nie w suwałkach(bo kurde ślub się organizuje zgodnie z tradycją w tam skąd panna młoda pochodzi) a potem raczyła stwierdzić, że jej się nie chce jechać 930 km na ślub, rozumiecie? Normalnie ja się obraziłam, C. było strasznie przykro, mnie się cały dzień płakać chciało,
a jak rozmawia ze mną o przeprowadzce mojej do suwałk to twierdzi, że to nic trudnego, że koleżanki się znajdą, ale ja całą rodzinę, rodziców, przyjaciół zostawiam 930 km za sobą i to jest dla niej proste, ale na ślub się jej nie chce, szczyt wszystkiego,
problem się zrobił, ostatecznie powiedziała, że przyjedzie... łaskę będzie synowi rodzonemu robić, w ogóle nie powinno być takiego czegość tylko się cieszyć, zwłaszcza, że nawet ani groszem się nie dołoży
nadawałam na moją mamę, że cyrki odstawiała po wiadomości o ciąży, ale moja to się zaoferowała z pomocą finansową i organizacyjną do ślubu, dzwoni ciągle, pyta jak się czuję, co u nas itd....
co do teściowej to mi brak słów po tym wyjeździe....

. Wyobraźcie sobie, że wszystko wymiecione jest!!!!!!!!!!! W całej Bydgoszczy nie ma wentylatorów
! Co tańsze klimatyzatory też zostały wykupione
! Są jeszcze tylko takie powyżej 500 zł! Szok normalnie!!!!
co za babsko ;/ teraz nawet jak przyjedzie to i tak będziesz pamietała że odstawiła cyrk wcześniej i w sumie jej obecność będzie bo będzie
poirytowałam się ta Twoją teściową ;-) najlepiej olać sprawe i pomysleć "kochana mamusia" (z ironią)
ciekawe co będzie przy kościelnym? jak będą takie cyrki robić, to przynajmniej zaoszczędzimy na mniejszym weselu
ślub jest dla nas, a jak ktoś ma problem wsadzić tyłek w samochód i na 3 dni pojechać w góry to jego sprawa....
ale ona zawsze była dla mnie w porządku, C. twierdzi, że się jej coś na mózg rzuca chyba na starość, tyle, że ona ma 48 lat, moi rodzice są starsi, a bardziej normalni,
ona dla mnie przyjeżdżać nie musi, nie będę z nią mieszkać przecież, wnuka czy wnuczki też może nie widywać bo ja się o nic prosić nie będę, ale samo to, że zrobiłaby przykrość i wstyd C., bo co to za matka co na ślub syna nie przyjedzie, do tego moi rodzice chyba by sobie o niej za dobrze nie pomyśleli, i tak już wyszło, że z mojej rodziny będzie z 10 osób , a od C. tylko 5, bo chyba za daleko mająciekawe co będzie przy kościelnym? jak będą takie cyrki robić, to przynajmniej zaoszczędzimy na mniejszym weselu
ślub jest dla nas, a jak ktoś ma problem wsadzić tyłek w samochód i na 3 dni pojechać w góry to jego sprawa....
cześć laseczki.
sorrki, że nie doczytam was teraz i się troszkę pożalę ale muszę się wygadać bo dzień zaczął się bardzo źle.
jak zaczęłam jeść śniadanko to siostra przyjechała z wiadomością, że wieczorem w wypadku zginął syn znajomych (jedyny jakiego mieli) i tym sposobem jeść mi się odechciało. i tak do teraz nic nie mogę do ust włożyć a kiszki marsza grają z głodu. próbuję sobie tłumaczyć, że dla maleństwa coś muszę zjeść ale jak tylko próbuje to mi się odruch wymiotny z nerwów załącza.
poza tym odebrałam wyniki i oczywiście żelazo łykam a hemoglobina zamiast coraz lepiej to jest coraz gorzej :-( jeszcze mam po południu wizytę u gina i jak dzień się tak zaczął to wcale się nie zdziwię jak on mi jeszcze coś złego powie (tfu tfu). oj mam już dzisiaj dosyć na dzień dobry. oby tylko u lekarza było wszystko dobrze bo inaczej to już będzie totalna załamka.
Tunia widać teściówka ci sie rasowa szykuje:/ rozumiem że przeprowadzacie się w jej okolice...a w ogóle to się już widzaiałyście w realu? Ważne że masz mężczyznę na medal![]()
