• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Umyłam płytki na tarasie i mam nadzieję, że to pomoże na ten deszcz;-) Już nawet kilka kropel spadło mi na plecy, więc może moja nadzieja nie okaże się płonna???
 
na moim balkonie jest 42 stopnie więc po zawieszeniu prania uciekłam do środka w którym już ciemnica panuje. zasłonypozasłaniane wiatrak włączony i woda się chłodzi razem z lodem w zamrażarce...
 
Hej, hej dzieweczki. Sorki, że się nie odzywałam ale wiecie nawrót choroby....Koszmarny zresztą...I wszystko wskazuje na to, że bez leków się nie obejdzie...Ale jak mus to mus a mojemu psychiatrze ufam w 100%..Zresztą, on tez ma stracha i konsultował mój przypadek w szpitalu w którym pracuje, z lekarzami bardziej doświadczonymi...Lolo na szczęście zdrowy jak rybka, ja bardzo żle znosze upały..Od początku ciaży jestem na minusie 4 kg..Do tego problemy z ginem...Strach przed usg połówkowym...Mam strasznego stracha, że przez diete, leki, stres cos będzie nie tak..Dobrze, że wtorek juz tuz tuż...

Bodzinka - fajnie, ze jestes znowu u nas :tak: bedzie dobrze!!!

co do Bozego Narodzenia, to ja uwielbiam swieta :-) co prawda wiele zachodu, jezdzenia tez duzo, ale mozna sie spotkac z rodzinka. my od zawsze mamy taki podzial - jeden rok u rodzinki mojej na Wigilie, drugi u rodzinki meza. i jest sprawiedliwie. jak robie wigilie w domu, to zapraszam najczesciej moich rodzicow, dziadkow i tesciowa. calej rodziny mojej i meza najblizszej nie dalabym rady, bo jest ich razem ok 20!!! w tym roku bedzie wolna amerykanka - zobaczymy, kiedy urodze ...
 
my rok temu wigilie jedliśmy u moich rodziców, w tym mieliśmy być u teściów... no ale z tego chyba nici bo jeżeli do tego czasu maleństwo zdecyduje się pojawić na świecie to dopóki chatka się nie wybuduje to zatrzymujemy się u moich rodziców i raczej w pierwszych dniach z maleństwem się nie ruszymy więc plany wigilijne u teściów odkładamy na przyszły rok :-D
 
mój teściu to ma mistrza, własnie się dowiedziałam że powiedział mojemu M że ja powedziałam by po tynkach nie przyjeżdzali do września niczego oglądać na budowie bo nie chcę zapeszać z terminami, a w wersji teścia było że nie życzę sobie ich do września:szok: co za typ! zaś zaczyna, no tak za nudno było... ciekawe czy wie że ciąża po poronieniu jest ciążą zagrozona... może specjalnie zaś mnie probóje wyprowadzić z nerw :baffled: żałosny mały człowiek!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry