• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

ja zakupiłam ogrodniczki dżinsowe- ciązowe, ale są fajne i zamiast je uprać to wlozyłam, chodziłam reszte dnia a wieczorem patrze kurka wodna niebieska piana z mycia nóg :szok: no tak spodnie zafarbowały... ach jutr je upiore dzis juz nie mam checi...
dobranoc drogie panie:) nie smucajcie się... taki świat dziś jest że autem jechac nawet dobrze mozna miec wypadek - bo ktoś w ciebie walnie. ja z kolei wczoraj wyjechałam na środek skrzyżowania, nie wiem jakim cudem i całe szczescie ze inni iuczestnicy ruchu zachamowali bo tez by było po mnie :szok: :no: teraz boje się jeździć znoowu :(
 
reklama
Byłyście za zmianą tematu,ale wybaczcie,że wspomnę jednak jeszcze o tym smutnym zdarzeniu-tragicznym.Ja często spotykam się ze śmiercią w swojej pracy,pracując w tak dużym szpitalu nie sposób tego nie doświadczyć,najgorsza jest śmierć dziecka,bardzo rzadko zdarza się przy porodzie,ale tez się zdarza i nie można o tym milczeć,a mój mąż to już na codzień spotyka śmierć ,bo na ratunkowym to ciągle trafia ktoś z wypadku i umiera czasem po długiej reanimacji,gdy już się wydaje,że go odzyskali. Smierć jest potęzna i kiedyś każdy jej doświadczy na własnej skórze,trudny temat-ale tak jest.
Smutne to,że Pati26 zostawiła dwóch synków,męża,smutne,że była już u kresu swojej ciąży,już tak mało czasu dzieliło ją od tego,by tulić swoje maleństwo:-(.wierzę jednak ,że tuli je teraz tam u Pana Boga i że będzie aniołem dla swoich dwóch synków,których tu pozostawiła,będzie się nimi opiekowała.

Bądźcie dzielne kochane,dbajcie o siebie,bo dbając o siebie ,dbacie o Wasze maleństwa,jest takie powiedzenie,że "jestes tym,co jesz",a teraz dodatkowo Twoje dziecko w Twoim łonie jest tym,co Ty jesz,dlatego zdrowo się odżywiajcie,broń Boże nie palcie papierosów,nie pijcie alkoholu.Uważajcie na siebie.
Dobrej nocy
 
ja to z tym odżywianiem staram się uważać na tyle na ile się da, ponieważ nie łykam żadnych witamin. pomidorki, ogórki, fasolka, maślanka, jajka, owoce i jeszcze inne warzywka, gotowane mięsko itd. staram się jak mogę :-D ale drobne grzeszki też popełniam o czym już wspomniałam na innym wątku hehe ale jak np. zjem chipsy to potem cały dzień mam wyrzuty sumienia.
 
a tak w ogóle to ma ktoś jakieś wiadomości od missiiss? bo od czasu jak napisała, że się źle czuje to już się nie odezwała. mam nadzieję, że z nią wszystko ok
 
oj faktycznie sie smutno zrobilo... ale cóż można poradzić jedynie szczerze współczuć... Madalia ja to sie jednak ciesze ze nie jestem lekarzem-czy to sie da z czasem przyzwyczaic do śmierci i ciąglego obcowania z nią??
Ja to jestem zla na siebie bo sie dzisiaj u brata skusilam na odrobinke winka. Wiem że sie nie powinno i mam nadzieję ze dzidzi nie zaszkodzi....
Jutro ide do dentysty na przeglad-ale jestem pewna ze cos do leczenia sie znajdzie-nie to zebym chciala ale jakies takie mam wrażenie.
U mnie to juz w pierwszej ciazy każdy mi prawie mówil-bedzie chlopak bedziesz miala synka... a wyszla córcia. Teraz to samo... wiec jestem niemal pewna że będzie druga dziewczyneczka:D Dobrze że mąż nie ma szczególnego parcia na syna wiec jest ok. z jednej strony fajnie jest miec parke ale z drugiej strony fajnie jakby byla dziewczynka bo bedą mam nadzieje związane ze sobą-takie bratnie dusze, wspolne tematy itp. ale wiadomo aby zdrowe bo to najważniejsze.
Ide spac bo jutro pewnie drzemki w dzien nie uskutecznie przez tego dentyste a przy małej trzeba miec nielada zapas energii.
Ktora z Was miala książke Jezyk dwulatka w pdf-ie?? Bardzo bym prosila o przesłanie...
Buziaczki dla wszystkich i pamietajcie grunt to pozytywne myślenie!!! :D
 
Yvona od odrobiny winka to nic się nie stanie. byle na tym trochę się skończyło, a nie więcej :-) ja osobiście od początku wypiłam dosłownie łyka szampana na urodzinach teściowej i ani kropli więcej. ale możesz być spokojna.
 
a wiecie była dziś u mnie znajoma, tez w ciąży, z bliźniakami:) termin ma na 30 listopada, brzuszek juz spory ma, ale ma tam dwa razy wiecej niz my:) ale ja nie o tym chciałam.....bo jej pępek wyszedł, i ja jestem w szoku, bo sobie go dotknełam i on jest miękki:szok: bardzo miękki nawet bym powiedziała, a ja tepota byłam przekonana ze pepki jak nam wychodza to sa twarde...echh człowiek to się jednak całe życie uczy:)
 
dziewczyny jesteście niemożliwe z tym pisaniem :-D tego nie da się nadrobić:-p

missiiss nie możesz się tak martwić ciągle, że coś kłuje lub boli, wiem, że jesteśmy przewrażliwione w ciąży, ale nie każde dziwne uczucie musi oznaczać coś złego, widać takie uroki ciąży, a jak się zamartwiasz to się sama nakręcasz...

coś widziałam, że duużo jecie, bez urazy :-D to ze mną jest coś chyba nie tak, jem często, bo co 2, 3 godz, ale jem mało, na śniadanie najadam się jedną, góra dwoma kanapkami, w ogóle warzyw i owoców też nie jem tak dużo, jem codziennie, ale jak zjem jedną nektarynkę, to drugiej już nie mogę, a na kg wiśni czy czegoś innego wolę nie jeść, bo miałam ostatnio problemy z wypróżnianiem - pomogła activia

co do libido, to swego czasu niedawno miałam gigantyczne, teraz chyba umiarkowane, C. jak mnie wczoraj zobaczył.... mówi, że w 3 dni jak mnie nie widział t to brzuch mi urósł raz większy i coś tam chciał kombinować, ale tak byłam wczoraj po wojażach całodziennych zmęczona, że padłam od razu jeszcze przed 18 do łóżka

idę czytać wasze wypociny dalej.... ale chyba wszystkiego nie nadrobię...

co do wina i innych alkoholi to ja w ciąży nie dałabym rady, nawet mi się dziś śniło, że piłam bezalkoholowe, ale normalnie sumienie by mi nie pozwoliło nic pić, może tylko zamoczę usta w kieliszku szampana na własnym ślubie 24 września
 
słodyczy prawie nie jem, momentami aż nie mogę na nie patrzeć, ale, że nie słodzę to zjadam czasem jedno ciastko czy batonik,

co do hormonów, to moja mama uznała, że jestem przewrażliwiona :-D wczoraj się rozpłakałam bez powodu, są rzeczy, których czytać i oglądać nie mogę bo mnie ściska od razu, jestem trochę histeryczna, bo wszystko mnie przeraża, że tyle załatwień do przeprowadzki, ślub ustalony, ale że oszczędności powoli topnieją, a C. jeszcze tylko tydz pracuje, a potem załatwia nam mieszkanie i przeprowadzkę, ogólnie wszystko mnie stresuje i chodzę znerwicowana, choć nie powinnam, bo gdybym nie była w ciązy to to są właściwie proste sprawy do załatwienia

widzę, że na plecach nie leżycie, bo Was brzuch ciągnie, mam to samo, ale jak już nie mogę na boku to na chwilę na plecach poleżę z podkurczonymi do góry nogami, bo ile też można się z boku na bok przewracać.... niedługo mężowie będą nas musieli kulać po łóżku :-D to chyba strasznie smieszne musi być :-)
 
reklama
zaczyna się czuć dziwna przy Was :zawstydzona/y: bo ani nie tyję, ani mi z cyców nie leci, ani nie jem jakoś strasznie dużo, bo nie mam takiej potrzeby, a na siłę się nie da, bo nie mam jeszcze wyprawki dla maluszka bo dopiero po przeprowadzce od końca sierpnia, jedynie z francji kuzynka mi przywiozła ponoć reklamówkę ciuszków, ale jeszcze ich nie widziała, bo czekają u wujka i muszę ich odwiedzić,

gdyby nie rosnący brzuch to od jakiegoś czasu czuję się całkiem normalnie, żadnych dolegliwości, jedynie brzuch ciągnie albo boli, ale już się tym nie martwię bo widzę jak robi się większy,

też nie czytam i nie oglądam o porodach bo nie jestem w stanie, poczekam do własnego, czytam jedynie miesięczniki o ciąży i niemowlętach...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry