• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

ehhh natka u nas prezenty to kaplica. Nie wiem czemu, bo u wszystkich zaproszonych zanjomych my też byliśmy na ślubie i nigdy nie oszczędzaliśmy na prezentach, a oni, po prostu wstyd! Jedna koleżanka z Anglii dał nam 8 funtów:szok:, kuzynka z Niemiec - łapkę na muchy - BEZ KITU PRZYSIĘGAM, przyjaciółka, której mąż jest sędzią, a ona adwokatem - 6 kieliszków do wina - takich marketowych... i jeszcze wiele innych takich perełek...smutno mi było jak nie wiem co. Stwierdziliśmy, że to dla tego, że już byliśmy ze sobą 10 lat jak stawaliśmy na ślubnym kobiercu...sama nie wiem...
dla porównania mój brat teraz (czyli rok później) dostał trzy razy tyle... i super prezenty!

Lapka na muchy...no na to to bym nie wpadla:szok:
 
reklama
Nie uznaję żadnego rodzaju rewanżów weselnych. Bo niby z jakiej racji miałabyś zaprosić kogoś tylko dlatego, że wcześniej Twoi rodzice byli na ślubie ich syna? Ja wiem, że często się zdarza, że wesele w 100% sponsorują rodzice i wtedy to do nich nalezy ostatnie słowo kto jest zaproszony a kto nie. No ale litości, jeśli wszystko (albo większość) miałoby iść z Waszej kasy to niby dlaczego miałabyś zapraszać znajomych rodziców? Tak samo jak nie uznaję NAKAZu zapraszania wszelkiego rodzaju pociotek, kuzynostwa o pochodzeniu tak zawiłym, że sama nawet nie jesteś w stanie wytłumaczyć pokrewieństwa. Pamiętaj, że to Wasz dzień.

A jeśli chodiz o kwestię prezentów to jestem w głębokim szoku jak piszecie o tych pustych kopertach i o śmiechu wartych "gadżetach". Co prawda my z mężem wychodziliśmy z założenia, że zalezy nam na tych osobach, które zaprosiliśmy i chcemy żeby przyjechali i nie dawali nam żadnych prezentów nawet. Zwłaszcza, że zamarzyło się nam wziąć ślub w Zakopanem a ogromna większość mieszka w lubelskiem (stąd pochodzę ja i mój mąż), więc goście wykosztawali się już na sam dojazd. Żeby uniknąć wszelkich niesmaków na drugi dzień wyjmowaliśmy pieniądze z kopert nie czytając od kogo (fakt, że jak suma nas zadziwiła - pozytywnie to nie sposob było nie zajrzeć od kogo), ale nie było pustych kopert. I tak oto ukracaliśmy w zarodku wszystkei głupie pytanie ciekawskich teściowych, ciotek czy babć "A ten ile dał?" - nie wiemy.

I jeszcze napiszę tylko, że zamiast kwiatów poprosiliśmy gości o przyniesienie przyborów szkolnych i słodyczy (jako że to był początek września). Wszystko przekazalismy dla Domu Dziecka. Inna sprawa, że nas terminy goniły i oddaliśmy wszytsko dla DD, któremu naprawdę nic nie brakowało a wręcz gówniarzom sie poprzewaracało w głowach od nadmiary dobrodziejstw. Żałuję, że nie pojechaliśmy gdzieś na wieś, gdzie się nie przelewa i dzieciom naprawdę brakuje wiele rzeczy. A tak w ogóle to gdybym dziś brałą ślub to wiedziałabym aby zamiast kwiatów poprosić gości o wpłatę na rzecz konkretnej fundacji czy konkretnego dziecka.
 
Tunia bo to jest to o czym pisałam ci na zamknietym....że ta cała otoczka slubu czyli wesele czy przyjęcie jest dla gości nie dla Was, nikt się wznosić duchowo nad zmiana waszego stanu cywilnego nie będzie, (no oprócz najbliższych nam osób-rodziców-bo oni to jednak przezywają jak my), przyjda żeby dobrze zjeść, napić się, popatrzeć to przykre ale prawdziwe, i moim zdaniem szkoda ze zastrzegliście sobie prezenty, nie mówie tu o jakis mega wypasionych (zresztą jak widac nektotych i kościelny nie zobowiazuje...)ale na miare ślibu, przyjecia jakie wyprawiacie. Jednak troche was to wysiłku i pieniędzy kosztuje i tak całkiem bez niczego przyjśc to aż dziwnie:/ (choc podejrzewam ze niektórzy coś jednak wam ofiarują).
Tylko dla siebie to tzreba było pbrac ślub w obecności świadków i rodziców;-)
 
My zamiast kwiatów poprosiliśmy o wino. Mój brat o płytę z muzyką lub filmem. I tak wyszło taniej niż bukiet.

tunia przyjaciółką się nie przejmuj... nie warto!
 
moje dziecko przyszło własnie do mnie z aparatem i zamiast "mama powiedz ser, czy spagetti jak to sie przyjęło", mói do mnien "mama powiedz pasztetowa!!!":-D:-D:-Dpadłam:-D
a jak mi zyczenia na urodziny składał to mówi m.in tak "żebyś mama urodziła i jeszcze żyła":-D:-D
zresztą tych tekstów w ciagu dnia jest tyle ze musze to gdzies spisywac bo póżniej sie zapomina:laugh2:
 
Tunia bo to jest to o czym pisałam ci na zamknietym....że ta cała otoczka slubu czyli wesele czy przyjęcie jest dla gości nie dla Was, nikt się wznosić duchowo nad zmiana waszego stanu cywilnego nie będzie, (no oprócz najbliższych nam osób-rodziców-bo oni to jednak przezywają jak my), przyjda żeby dobrze zjeść, napić się, popatrzeć to przykre ale prawdziwe, i moim zdaniem szkoda ze zastrzegliście sobie prezenty, nie mówie tu o jakis mega wypasionych (zresztą jak widac nektotych i kościelny nie zobowiazuje...)ale na miare ślibu, przyjecia jakie wyprawiacie. Jednak troche was to wysiłku i pieniędzy kosztuje i tak całkiem bez niczego przyjśc to aż dziwnie:/ (choc podejrzewam ze niektórzy coś jednak wam ofiarują).
Tylko dla siebie to tzreba było pbrac ślub w obecności świadków i rodziców;-)

aż tak bez niczego to nie, bo zastrzegliśmy, że zamiast kwiatów wręczanych przy życzeniach chcielibyśmy dostać książkę albo płytę, zrezygnowaliśmy z kopert i prezentów typu jakiś sprzęt, pościel itp, bo ten cywilny to będzie nas kosztował jakieś 3 tys, może 3,5 tys, jeśli moi rodzice zapłacą restaurację, tak jak się oferowali to wtedy mamy 1200 zł w kieszeni, a kościelny to pewnie z 30 tys trzeba mieć, i byłoby fajnie gdyby choć część się tego zwróciła, a jak babcie mają mi dać np po 1 tys do koperty i dzielić to na pół, że 500 na cywilnym, 500 na kościelny, to to jest bez sensu dla nas, jakbyśmy rzeczywiście strasznie nie mieli kasy to pewnie bym chciała prezenty, ale nie jest źle, a też nie chcę potem usłyszeć, że zrobiliśmy dwa śluby żeby dostać dwa razy prezent, bo u mnie w rodzinie - tej najbliższej - kwestia kasy to trudny temat i wolę go nie poruszać...
 
moje dziecko przyszło własnie do mnie z aparatem i zamiast "mama powiedz ser, czy spagetti jak to sie przyjęło", mói do mnien "mama powiedz pasztetowa!!!":-D:-D:-Dpadłam:-D
a jak mi zyczenia na urodziny składał to mówi m.in tak "żebyś mama urodziła i jeszcze żyła":-D:-D
zresztą tych tekstów w ciagu dnia jest tyle ze musze to gdzies spisywac bo póżniej sie zapomina:laugh2:

ma mały poczucie humoru :-D dzieci są komiczne :-D a najlepsze jest to, że czasem powiedzą coś takiego, że szczęka spada, malutka 5letnia siostra mojego C. przychodzi kiedyś z przedszkola i coś opowiada mamie, mama zajęta czymś zbywa ją półsłówkami, a mała wypala - mamo czemu mówisz do mnie tak ironicznie? :-D nie wiem skąd ona wzięła to słowo i jeszcze je rozumiała???:-D
 
Hej :-)
Co do slubow to niektore mialyscie faktycznie niezle przezycia. My raczej bylismy zadowoleni z prezentow (w kopertach srednio bylo ok. 200 zl od pary, ale sie i tak uzbieralo i zwrocilo troche). Co do kwiatow to prosilismy wszystkich by dali zamiast nich przybory rysunkowe, artykuly papiernicze, gry planszowe i ja przekazalam je na zajecia do mojej szkoly szpitalnej na zajecia z dziecmi (bo tam zawsze sie zuzywaja takie rzeczy).

Staralismy sie zrobic male wesele, ale i tak duzo osob bylo. Jak moglismy zaprosilismy rodzine tylko te najblizsza nam (ale wiadomo ze niektorych wypadalo zaprosic), znajomych tylko najblizszych. Rodzice mnie doprowadzali do szalu bo znajomych swoich (ktorych ja nie znam) pozapraszali (bo skoro sie dokladaja do wesela to maja prawo).

A ze mamy duzo znajomych to dwa dni po weselu zaprosilismy reszte (ci ktorzy na weselu nie byli) do naszego domu na "poprawiny". Poszedl caly alkohol (ponad 10 butelek wodki+ kilka win) i jedzenie z wesela, jakie mielismy i impreza byla przednia :-)
 
reklama
Cześć dziewczynki my wczoraj wróciliśmy z wyjazdu - było fajnie choć pogoda nie dopisała. Póxniej okazało się jeszcze, że ponieważ to długi weekend to nigdzie nie ma noclegów i spaliśmy w mało sympatycznym B&B i to bez śniadania no ale najważniejsze, ze było się gdzie umyć i przespać. Dużo zobaczyliśmy, mamy sporo fotek może później coś wrzucę na zamknięty :)

Nie wyspałam się tylko dziś, pospałabym jeszcze i odpoczęła no ale cóż, trzeba wrócić do rzeczywistości :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry