Olcia kurczę to 3 mam kciuki za koleżankę.... mam nadzieję że wszystko się jakoś ułoży...
A powiedzcie mi... bo tak odnośnie wielkości pęcherzyka to przypomniałam sobie że była z nami Anka 84200, jej pęcherzyk najpierw był mniejszy niż powinien, później były problemy z uwidocznieniem kości nosowej u maluszka, ale gin ją wypatrzył.... Pamiętacie co nie?? gdzie ona zniknęła??
Salomii

... ja bym się zamknęła do końca dnia w kiblu, i czekałabym tam az mój mąż wróci z pracy, już właśnie raz tak miałam...tyle że z wróbelkiem:[ z nudów w tej łazience wycisnęłam chyba wszystkie możliwe krosty na twarzy, i wyglądałam jakbym miała uczulenie, albo jakąś ospę....Kasja....ale super imię, śliczne no

że też dla chłopaczków nie ma tak ładnych imion...
Wiolcia 100 dni.... jeny jak to mało czasu wbrew pozorom

gratki:**
Ja dzis zaliczyłam kolejne zasłąbnięcie w biedronce w kolejce. zlały mnie takie poty okropne, nic nie widziałam, nogi jak z waty...ale myślę że kurcze już tyle wystałam w tej kolejce, że dam radę.... na chwilę wrócił mi obraz, więc po chamsku się wpieprzyłam przed wszystkich z moimi zakupami, i jakaś baba oczywiście z miną buldoga zaczęła się pultać. Grzecznie i krótko, odpowiedziałam jej że jak kobieta w ciąży w dzisiejszych czasach sama o siebie nie zadba, to nikt jej nie pomoże.zapłaciłam i wyszłam....nie uwierzycie, ale od tych potów, było mi zimno na dzisiejszym upale...