witam niedzielnie,
urodziny Paulinki minęły-imprezki grilowe zaliczone można dzisiaj sie zbierać wieczorem do domu.
Pogoda dopisała super tylko te komary dawały o sobie znać i powiem Wam ze wieczór robi sie coraz chłodniejszy-juz sie bez polaru nie posiedzi przy grilu.
Co do grzybów bo widze ze sie temat pojawił to moj tato wczoraj nazbierał koszyk-fest duzo kurek, z których kochana mamusia juz pierożki zrobiła, ale podgrzybków to praktycznie wogóle nie ma, znalazł kilka prawdziwków . Także rok ten kiepski.
Wlasnie wyczytałam ze w tym okresie trudnosci z zayspianiem sie pojawiają i spłycenie oddechu-Spowodowane jest to uciskiem stale powiększającej się macicy na przeponę.
Mnie z kolei wczoraj dokuczał ból w kolanie-ale po nasmarowaniu mascią przeszło na szczęscie.
Powiem Wam szczerze ze jak tak przyjezdzam do rodziców to coraz bardziej sie nakrecam na wlasny dom-dziecko jak sie na podworku wyszaleje pobedzie na polu to wieczorem zasypia pięknie, niemalze od reki. A w bloku to ile sie posiedzi na takim placu zabaw?? Chociaz znam kobiete która mieszkała w bloku, potem wybudowała dom i teraz słysze ze wróciła spowrotem do bloku do miasta. Ale u niej to chyba przez to ze nie jezdzi autem-wiec nie moglaby swobodnie wozic dziecka do przedszkola itp i tesciową miala za blisko
Zycze przyjemnej niedzieli i jak najmniej złych dolegliwości ciążowych
