reklama

Grudniowe mamy 2022 :)

reklama
Dziewczyny, którym link/wyszukiwanie nowego wątku nie działa: nie mamy póki co możliwości Was dodać :( Plan był taki, że w nowym wątku ja i @Hol-inka będziemy moderatorkami z możliwością m.in. dodawania i usuwania użytkowników. Tyle, że tej możliwości póki co nie mamy.
@Hol-inka dosłała admince wczoraj wieczorem listę z Waszymi nickami, ale nie dostałyśmy odpowiedzi. Nie przyszły też jeszcze obiecane przez adminkę wiadomości "powitalne" z opisem, jak ta prywatna grupa działa itd. Wygląda na to, że przez brak czasu na razie grupa jest bo jest, ale nie wszystko jeszcze działa tak, jak trzeba. Na razie chyba nic nie możemy zrobić.
Proponowałam zostanie na tym wątku, ale dużo dziewczyn woli pisać tam, bo jest prywatniej, i też to rozumiem, bo tyle czekałyśmy na ten prywatny wątek. Kalendarz z wizytami będę wrzucać na obydwa wątki, większość dziewczyn chyba też obserwuje i pisze w obydwóch. Na razie pozostaje czekać, aż będzie możliwość moderacji. To powinna być kwestia paru dni max.
 
Dziewczyny, którym link/wyszukiwanie nowego wątku nie działa: nie mamy póki co możliwości Was dodać :( Plan był taki, że w nowym wątku ja i @Hol-inka będziemy moderatorkami z możliwością m.in. dodawania i usuwania użytkowników. Tyle, że tej możliwości póki co nie mamy.
@Hol-inka dosłała admince wczoraj wieczorem listę z Waszymi nickami, ale nie dostałyśmy odpowiedzi. Nie przyszły też jeszcze obiecane przez adminkę wiadomości "powitalne" z opisem, jak ta prywatna grupa działa itd. Wygląda na to, że przez brak czasu na razie grupa jest bo jest, ale nie wszystko jeszcze działa tak, jak trzeba. Na razie chyba nic nie możemy zrobić.
Proponowałam zostanie na tym wątku, ale dużo dziewczyn woli pisać tam, bo jest prywatniej, i też to rozumiem, bo tyle czekałyśmy na ten prywatny wątek. Kalendarz z wizytami będę wrzucać na obydwa wątki, większość dziewczyn chyba też obserwuje i pisze w obydwóch. Na razie pozostaje czekać, aż będzie możliwość moderacji. To powinna być kwestia paru dni max.
Dobrze wszystko trzeba zrozumiec.
 
Ogólnie się zgadzam, choć też myślę, że dobrze sformułowane kosmetyki np. apteczne nie muszą być koniecznie oparte na naturalnych składnikach. Ale tej chemii chyba jednak mocno nadużywamy i to aż proszenie się o alergie i podrażnienia, z tą całą listą Mendelejewa dodatków zapachowych, koloryzujących, konserwujących... Za dużo tego. Dlatego proste alternatywy zawsze na propsie :)
Tak , naturalne i proste najlepsze 😊😊
 
kiedy wy znajdujecie czas na seriale ? Ja mam czas ale to tylko w pracy ale tu się skupić nie mogę. Ja ostatnio nawet zarzucilam czytanie moich kochanych kryminałów. W tamtym roku przeczytałam ok. 130 książek. A w tym już z jedną walczę prawie 2 miesiące. Nie umiem się skupić na czytaniu. Mam taką gonitwę myśli w głowie..
w 14 tyg.zaczal mnie boleć brzuch i okazało się że wyrostek. Ale powiedzieli że spoko wyrostek to częsta przypadłość kobiet w ciąży poza tym ja już jestem w 2 trymestrze, bezpiecznym i usuna mi go laparoskopowo. Usuneli i zamiast poprawy ja czułam się gorzej, przez 2 tyg. Nic nie jadłam, byłm pod kroplówką i wreszcie zdecydowali się mnie owtorYc. Rozcięli mi cały brzuch od pępka po spojenie łonowe i okazało się że spierdoli** operacje, źle mnie wyczyścili i zrobiło się zapalenie otrzewnej, i zrost co zatkał jelito. Poczyscili mnie, zaszyli i po 2 dniach wypuścili do domu, z zapaleniem pęcherza na które nic nie dostałam 🤦 i tak sobie leżałam w domu i coraz gorzej się czułam aż dostałam plamienia i trafiłam do szpitala. Okazało się że wypuścili mnie z ogromnym zakażeniem, już się sepsa wdawała. Miałam zapalenie błon, płodowych i łożyska i urodziłam martwa córeczkę. Ledwo ja z tego wyszlam, nie wspominając już i tym maluchu. Było mi strasznie ciężko, teraz po córce został mi grób i widok tego małego ciała które nie zapomnę do końca życia. A tych gnojków co mnie operowali mam nadzieję że Bóg osądzi sprawiedliwe.
Strasznie współczuję☹☹☹
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry