reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

i STO LAT DLA VALDIEGO a co mu kupiłas???? ????

kurcze no wlasnie nic mu nie kupiłam...po pierwsze on ma dosć "drogie" zainteresowania hehe no a po drugie nawet nie mialam kiedy .ale na szczescie umowilismy sie ze nie kupujemy sobie prezentow....za duzo mamy wydatkow w grudniu:tak: bo przeciez damian i paweł tez maja urodziny no i do tego mikolaj, swieta...
no i dzieki za zyczenia

Viki no widzisz jak miło...:-):-):-) Pytałam czy będziesz 13 w stolicy? Żebyśmy i my mogły poznać wspaniałych synów wspaniałej Viki ;-);-);-):-D:-):-):-)

Sto lat dla Valdiego!!!:-):-):-)

dzieki paula, a co do spotkania to sama nie wiem...teraz jak paweł tak daje w kosc to nawet myslec mi sie nie chce o 3 godzinach w samochodzie pozniej ze dwie w tej calej huli kuli i znow 3 godziny w aucie...
gdybym miala choc troche blizej...
kurcze jeszcze bede myslec nad tym. bardzo chciałabym przyjechać, jednak rozsądek podpowiada mi ze za duzo chce heh

Viki, ja ciebie nie znam osobiście, ale też mi się wydaje, że twoje chłopaki to takie wesołe dzieciaczki :-):-):-) A ten nocny płacz Pabla to pewnie zęby. W nocy dziecko czuje ból bardzo intensywnie, bo nie docierają do niego inne bodźce. Stąd ten płacz, nerwy itp. Może daj małemu coś przeciwbólowego.

dzieki Asiu. tez tak mysle ze jego wlasnie cos boli...i mysle ze przyczyna są zeby. kurcze narazie spi ale jak zacznie wojowac to dam mu panadol...
 
reklama
wiecie co ja dostałam od M. na Mikołaja:shocked2: - zestaw spinek do włosów:surprised:. Ale podstępny typ :oo:wie, że chcę ściąć włosy i w ten sposób chyba chce mnie przekonać żebym tego nie robiła.:huh:
viki- wszystkiego naj dla męża:tak::tak::tak:
 
Viki rozumiem Cię :tak::tak::tak: ja też nie wyobrażam sobie 3-ech godzin w aucie z Julią brrr... :-D:-D:-D

My też grudzień imprezowy mamy ale ograniczamy imprezki do minimum...
Cała nasza trójka ma imieniny w grudniu, Julcia urodzinki, mój tato też, i mama imieniny :baffled::-D
Imprezka urodzinkowa Julci na słodko będzie 20 (w urodziny dziadka :-D) potem święta to się nasiedzimy przy stole :-D:tak:

Rozruszaj Grzechocię i Grzechotnika Viki :-)

Aga fajny prezent hihihihihiiiii..... :-D :-D
 
hehhe viki jego to wiesz co napisałam ci ..:-D:-D
ale jak będziesz miała chwilę i z kim zostawić maluchy to możemy się gdzieś wybrać ale tez chyba już w nowym roku hehe bo kiepsko z kasa niestety

Paula Kuba tez się dzieli jedzeniem no przynajmniej z nami i daje nam zabawki Amelce tez daje

napiła bym sie piwa:-)
 
Bo dzieci są różne:tak::tak: jedne nawiązują kontakt od razu inne potrzebują na to czasu. Kubuś jest z tych nieśmiałych poprostu:-):-)

W tv nic nie ma. R po raz tysięczny ogląda "60 sekund" a ja się chyba ewakuuję do wyrka bo coś mi czaha dymi:-D:-D:-D

Aaa zapomniałabym buziaki dla Solenizanta:-D:-D:-D hihihi:-D:-D:-D:-D
Tak na serio, wszytskiego Naj Naj Naj dla Valdiego:-)
 
To znowu ja;-) ale nie martwcie sie bo jutro ide na nocke i pewnie znowu na kilka dni was opuszcze
Viki ja tez mysle, ze to zeby bo u mnie jest to samo.W dodatku z tego co widze to moga mu isc te same zeby co u Antosia czyli gorne trojki a te ponoc sa bardzo paskudne bo ostre:dry:
Aga no to naprawde niezly chwyt z tymi spinkami hehe
 
Witam

wybaczcie ze dzis tez nie nadrobie odpisania ale nie dosc ze padam po tym tygodnu pracy to znow mnie gardlo boli i klucha mam :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Kubus juz lepiej, dzielnie lyka syropy i daje sobie tatnum verde psiuknac do buzi za to kropli do nosa :no::no:. MA teraz takie geste w nosku i slysze jak mu siedzi. Niedawno wzeilismy go oboje i najpierw gruszka (kilka razy pozwoil i siedzial ladnie a potem krzyk) a nastepnie frida ale to juz ja trzymalam mu glowe a R wciagal a Kuba plakal :no::no:. Troche mu wycignelismy ale jeszcze ma, normalnie ciagnie sie jakby z zolodka szlo, normalnie bez konca :szok::szok::szok:

Zdrowka dla wszystkich maluszkow

Gratki dla nowych zabkow i nowych kroczkow

Sto lat dla Valdiego

Co do spotkania to jeszcze nie moge dac odpowiedzi czy bede. Jak pisalam we wtorek jade na szkolenie i wroce w piatek wieczorem. Wiec mam tylko sobote na posptzaranie domu i przygotowanie wszystkiego na urodzinki na niedziele. Zobacze jak mi pojdzie rano, jak sie z grubsza obrobie ze sprzartaniem i przygotowaniem (ma byc 28 osob wiec rozumiecie ile mam roboty :szok::szok:) to chociaz na 1 h wpadne. Postaram sie naprawde, bo bardzo bym chciala, juz w pracy opowiadalam kolezanke ze moze pojade i rodzicom (prosilam ich o pomoc) :tak::tak:

I co tam u Was??
 
reklama
no własnie dzieci są różne a poza tym ciągle się zmieniają.:tak::tak::tak::tak: Mój mały do tej pory nikogo obcego się nie bał i zaczepiał, a teraz patrzy tak z dystansem na obcych, nawet na swojego chrzestnego zareagował płaczem.:szok::szok::szok::szok:
jutrzenka- jak łukasz miał taki katar to na poszątku dawał go sobie wyciągać, a później był płacz wrzask, że nie wiedziałm co robić, sama byłam chora i płakałam razem z nim. Zdrówka wam życzę
A mam jeszcze takie pytanko: jak u was zakończyło się karmienie piersią, tak z dnia na dzień czy jakoś stopniowo?
To jest dla mnie bardzo ważne bo zamierzam zakończyć karmienie piersią ale nie bardzo wiem jak to zrobić, zresztą sama nie wiem czy tak naprawdę chcę.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry