pryzybela
Mama Kayi i Maxia
Hello wszystkim!:-)
Wczoraj napisalam sobie pieknego posta i zanim wyslalam, to mi Kaya jakos zamknela strone z bb
....ale nic... Wlasnie sie probuje uspic czorcica i mam nadzieje, ze jej to wyjdzie, bo ostatnio w dzien malo sypia....
Basia, mam nadzieje, ze synek szybko wyjdzie z tej prawdopodobnej infekcji i szybko bedzie po bolu...
Paula, no wlasnie moja tesciowa wiecznie nie ma dla sebie i na siebie czasu i w ogole jakos slabo o siebie dba jako kobieta, a szkoda bo jest jeszcze dosc atrakcyjna babeczka...No ale niewazne...w ogole to wedlug mnie ten nowy kolor wlosow jej bardzo pasuje, jedyny mankament to nie kolor, a fryzura....Ale probuje tesciowa naklonic do jej zmiany, to moze tez sie do tego koloru przekona....
Czyli z ta farba to wychodzi na to, ze powinna juz ciagle ziolowa farbowac?
A jak na normalna chce przejsc to trzeba odbarwiac wlosy czy jak?
Bo wiesz Paula, ja np tez sobie sama wole wlosy farbowac, bo nie lubie jak mi ktos obcy na glowie grzebie i juz szczytem kompromisu jest dla mnie samo podciecie wlosow u fryzjera, wiec odrobine tesciowa rozumiem:-)
Ddziewczyny, a z tym kubkiem ze slomka, to ja taki kupilam co nie kapie (ma podobny mechanizm jak kubek niekapek), bo Kaya tez mi lazi po chalupie i potrzasa piciem:-) A poza tym to wczesniej probowalam jej dawac pic z normalnego kubka i rurke wkladalam i tak nie chciala nawet sprobowac (pewnie dlatego ze nie dalam jej do reki zeby nie wylala), a jak kupilam specjalny kubeczek, to migiem sie zorientowala jak pic.
Weroniczko gratuluje bratanka!!!! i super, ze sie zdrowko u Was poprawia
:-)
Kurcze, a moja Kaya jak ja na pol godziny u tesciowej zostawilismy, to nawet nie zauwazyla ani ze wyszlismy, ani ze wrocilismy
Ale to taki towarzyski typ i jak sie cos wokol dzieje to nic jej wiecej do szczescia nie trzeba (no wiadomo ze na dluzsza mete to by sie pewnie w koncu za nami ogladala, bo tak bylo na jej urodzinach, ze szalala z dziewczynami a tylko od czasu do czasu przychodzila sie do mamusi potulic
)
Wczoraj napisalam sobie pieknego posta i zanim wyslalam, to mi Kaya jakos zamknela strone z bb
....ale nic... Wlasnie sie probuje uspic czorcica i mam nadzieje, ze jej to wyjdzie, bo ostatnio w dzien malo sypia....Basia, mam nadzieje, ze synek szybko wyjdzie z tej prawdopodobnej infekcji i szybko bedzie po bolu...
Paula, no wlasnie moja tesciowa wiecznie nie ma dla sebie i na siebie czasu i w ogole jakos slabo o siebie dba jako kobieta, a szkoda bo jest jeszcze dosc atrakcyjna babeczka...No ale niewazne...w ogole to wedlug mnie ten nowy kolor wlosow jej bardzo pasuje, jedyny mankament to nie kolor, a fryzura....Ale probuje tesciowa naklonic do jej zmiany, to moze tez sie do tego koloru przekona....
Czyli z ta farba to wychodzi na to, ze powinna juz ciagle ziolowa farbowac?
A jak na normalna chce przejsc to trzeba odbarwiac wlosy czy jak?Bo wiesz Paula, ja np tez sobie sama wole wlosy farbowac, bo nie lubie jak mi ktos obcy na glowie grzebie i juz szczytem kompromisu jest dla mnie samo podciecie wlosow u fryzjera, wiec odrobine tesciowa rozumiem:-)
Ddziewczyny, a z tym kubkiem ze slomka, to ja taki kupilam co nie kapie (ma podobny mechanizm jak kubek niekapek), bo Kaya tez mi lazi po chalupie i potrzasa piciem:-) A poza tym to wczesniej probowalam jej dawac pic z normalnego kubka i rurke wkladalam i tak nie chciala nawet sprobowac (pewnie dlatego ze nie dalam jej do reki zeby nie wylala), a jak kupilam specjalny kubeczek, to migiem sie zorientowala jak pic.
Weroniczko gratuluje bratanka!!!! i super, ze sie zdrowko u Was poprawia
:-)Kurcze, a moja Kaya jak ja na pol godziny u tesciowej zostawilismy, to nawet nie zauwazyla ani ze wyszlismy, ani ze wrocilismy
Ale to taki towarzyski typ i jak sie cos wokol dzieje to nic jej wiecej do szczescia nie trzeba (no wiadomo ze na dluzsza mete to by sie pewnie w koncu za nami ogladala, bo tak bylo na jej urodzinach, ze szalala z dziewczynami a tylko od czasu do czasu przychodzila sie do mamusi potulic
)

