reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

a może to cisza przed burzą;-)

witam w niedzielę:-)
alex- mówisz Oliś nie daje się pozbawić pieluchy:sorry2: twarda sztuka. Ja zakładam Łukaszowi pieluchę do spania na noc, ale i tak często jest sucha bo budzi się w nocy na siku. A dziś to przespał całą noc i pielucha była sucha:tak::tak::tak:
viki- nam lekarka zaleciła na kupki tylko lactulosan i debridat. Ale i tak mały sam się musiał przełamać żeby zrobić kupkę. Ale jakie to dziwne. Niektóre dzieci robią kupki co 2-3 dni i jest ok a Łukasz jak jeden dzień nie zrobi to źle się czuje i marudzi że go brzuch boli. Najczęściej to robi 2 na dzień:sorry2:

wczoraj byliśmy w odwiedzinach u brata M. zobaczyć małą Oliwkę. Łukasz dał cioci prezent, popatrzył tylko na małą i w sumie wcale nie był nią zainteresowany:sorry2:

a i pies mi zaginął, wcześniej kot ale wrócił a teraz pies. Obawiam się że mógł wpaść pod samochód, bo jak wariat zawsze ganiał za samochodami:sorry2:

a co tam reszta porabia?
 
reklama
I ja sie witam niedzielnie....:-)

Ale wczoraj cisza byla....:szok:

Aga- Oliwier tez ze 2 kupki na dzien robi... a czesto i 3....:tak::tak::sorry2: Dlatego sama jestem zaskoczona ze niektore dzieci robia co drugi lub trzeci dzien..... No ale my nigdy akurat z zaparciami nie mielismy problemu....
A co do odpieluszania, to masz racje- Olis trudna sztuka....:tak: W ciagu 2 ostatnich tygodni tylko 2 czy 3 razy sam zawolal, ze ida siuski....:sorry2:Zazwyczaj mowi po fakcie, albo w ogole leje w gacie i nic go nie obchodzi...:sorry2::-(
 
alex- u nas też tak było przez pierwszy miesiąc. Kończyły mi się spodenki i majtki. Sama już nie pamiętam kiedy zaczał wołać siku. Teraz próbuję go nauczyć żeby sam zdejmował spodenki i siadał na nocnik. Od dwóch dni na dworze zupełnie sam robi siku, a w domu to mi nocnik podstawia pod nos żeby go posadzić:sorry2:
 
Hej!:-)

D już pojechał... :-(
Jakoś tak smutno... ehhhh....


Co do sikania to u nas w 100% samoobsługa. Nawet po kupce. Czasem robi 1, czasem 2 dziennie. Najczęściej rano w przedszkolu.

Niestety nocne odpieluszanie idzie na razie w odstawkę... Od kąd poszła do przedszkola to niemal codziennie pielucha mokra... :-( A już bywało tak że i tydzień była sucha, bo wytrzymywała albo wstawała w nocy.:sorry2:

Za tydzień mamy wesele u mojej koleżanki. Jakoś nie mam weny ale potwierdziłam że będziemy...:sorry2:

e jakoś nie mam humoru, ale to gdzieś indziej... :zawstydzona/y:

Miłej niedzieli!
 
hejka

mi tez jest smutno. R pojechal słuzbowo do Malborka, wroci w piatek.:-(:-(
Kurde jakos mi ciezko na duszy bo on zwykle jest w domu, chyba ze ma sluzbe.

Boje sie co bedzie jutro rano, o ktorej musze wstac zeby wyszykowac siebie (myje wlosy codziennie rano i ukladam na szczotke) i jeszcze obudzic i wyszykowac kube. I tak juz o 7:20 wyjezdzalam jak R byl i go budzil i ubieral, ale wstawalam o 6:20 a teraz to chyba o 6 musze wstac :baffled:

z dobrych wiesci do kupilismy aparat wczoraj :tak::-). Teraz ciagle siedze i sie bawie. ;-)

poza tym cos mnie chyba znowu rozbiera, juz wzielam polopiryne bo jakos dziwnie sie czuje. Kuba dalej ma katar, wczoraj mial stan podgoroaczkowy. ech, niecierpie jsieni i zimy :crazy:

Co do zalatwiania potrzeb tokuba sam sie nie podetrze, tzn nie uczylismy go jeszcze. Siku jak ma dresy to zdejmie spodnie i zrobi ale on glownie w jeansach chodzi
A z sikaniem w nocy nie ma problemu, kuba w nocy trzyma. Dzis pierwszy raz w nocy zawowal siku a tak to przesypia. Ale chyba ze 3-4 razy zsikal sie w lozku, ale trudno sie mowi, piore wszystko i jest ok

i tyle narazie ode mnie, nie mam weny bo mi smutno :-(:-(
 
Ostatnia edycja:
a mnie ogarnęło lenistwo i depresja jesienna :blink: ło matko! nic mi się nie chce, chodzę i marudzę, poza tym jakaś taka zdezelowana się czuję :sorry2:

ponarzekamy sobie no nie? ;-)

jutrzenka na który się w końcu zdecydowaliście?
 
Wpadłam Was poczytać ale niestety nic nie pamiętam z tego co przeczytałam. Od czwartku cała rodzinka żyje w niepewności. Mój chrześniak (23 września skończy 6 mies) w czwartek na urodzinach teścia stracił przytomność. Siedział u swojej mamusi na kolanach i bawił się grzechotką naraz zrobił się blady, siny, oczka mu się przewróciły i stracił przytomność. Do końca to nie wiemy czy była to zapaść, omdlenie czy co tam jeszcze może być. Stał się cały zimny, wiotki i stał się bezwładny. Zaraz pojechali z nim do szpitala, ale po drodze się ocknął na szczęście i więcej się to nie powtórzyło. I leżą w szpitalu. Wczoraj puścili ich po południu na przepustkę ale już pojechali z powrotem bo jutro z samego rana konsultacje.
W ogóle jakaś paranoja z tą naszą służbą zdrowia. W piątek rano porobili mu wszystkie możliwe badania na serduszku i jakieś diodowe na główce ale nie wiadomo co wyszło bo neurolog dopiero jutro rano przyjedzie sprawdzić. Kosmos.

Nikola z Alexem tak się wystraszyli jak Karolina zaczęła płakać i wybiegła z Tomusiem że szok. Niki się zawiesiła że przez dobre 10 min nie umieliśmy do niej dotrzeć a Alex zaczął płakać i ze strachu zrobił mi biedny kupkę do majtek co go jeszcze bardziej przeraziło.

Zajrzę jutro do Was i napiszę co z Tomusiem.

Proszę trzymajcie kciuki żeby to nie było nic poważnego. Od koleżanki synek 3 mies tak miał - jeden jedyny raz i się okazało że ma guza i krwiaka na mózgu. Nawet nikomu o tym nie mówiłam. cały czas mamy nadzieję że to było jednorazowe i nie będzie żadnych konsekwencji.


Trzymajcie się cieplutko...
 
basia to straszne o czym piszesz! :-( trzymam mocno kciuki za zdrowie szkraba!

moi na spacerze, zaraz pewnie wrócą bo szybko się ściemnia... jesień...
młodą położę wcześniej spać bo dzisiaj nie drzemała i oglądnę sobie miłość nad rozlewiskiem

przynajmniej takie mam plany :blink:

i przywołuję do porządku panią asię, atę, grzechotkę, kachę, pryzybelkę, iza dawno nie pisała...
dziewczyny co u was?!
 
hej!

Młoda dziś w miarę dobrze została w przedszkolu tylko ma problemy żeby się zwlec z łóżka rano :-D

Jadę dziś do US po zaświadczenie o zarobkach do zasiłku rodzinnego. Za pół godziny mam autobus.

Miłego dniaaa...
 
reklama
:tak:dzien dobry

widze ze jesienna chandra was dopada....

a ja tez dzis nie jestem w najlepszej formie bo teraz mnie rozkłada. damian juz zdrowy poszedł do szkoly a ja czuje sie fatalnie, gardło mnie boli i sliny nie moge przelykac...

mój przedszkolak dzis mial kryzys poweekendowy i bylo srednio. popłakał sobie chwile bo nie mogł sie ze mną rozstac..ale pozniej juz machał mi przez okno tak ze widziałam ze jest ok.


jutrzenko - dasz rade.pomysl sobie ze ja zostaje sama na 6 tygodni i mam dwoje dzieci do wyszykowania rano, odwiezienia do szkoly , przedszkola..a pozniej poodbierac, zawiezc na treningi, sprawdzic lekcje.....polozyc spac...

wiem wiem, jest ciezko szczegolnie gdy na codzien ma sie drugą osobe obok siebie ale nie lam sie i te kilka dni szybko zleci. no i zdrówka dla ciebie

bacha - straszne to co piszesz, a dlaczego oni nie wezwali pogotowia?tylko jechali sami z nieprzytomnym dzieckiem....nie bali sie ze nie zdążą?pogotowie zawsze szybciej..na sygnale i wogóle...
echhh
zdrówka dla małego

kata i jak tam nowe odcinki mnr? ja jakos nie mialam weny na oglądanie....za to dzis obejrze mjm:-)i kurcze musze ci powiedziec ze twoja wiedza na temat aparatow jest zadziwiająca:tak:super

paula - a myslisz ze jula sika przez przedszkole? ostatnio znajomi tez mowili mi ze ich mala zaczela sikac w nocy.

moj pablo juz od dawna nie ma pieluchy w nocy. przesypiał zawsze calą noc a ostatnio budzi sie 2/3 razy na siku.
ale np jak chce mu sie siku w dzien w domu to mnie woła i kaze trzymac siusiaka...natomiast na dworze i w przedszkolu samoobsługa. podobno na poczatku powiedział pani ze ma mu trzymac siusiaka bo mama mu trzyma hahahaha:-pale teraz juz sam sobie radzi, za to w domu za cholere nie chce:sorry:mama i koniec:sorry:

aga jak tam pies? wrócił???

a to kolejna praca pawła z przedszkolnej plastyki:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry