reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Dobry wieczór.
Więc tak: Viki najpierw Tobie odp jak to się stało to ja leciałam dzwonić na pogotowie ale za nim odebrali i powiedziałam o co chodzi to oni już byli w samochodzie. Oni dotarli w ciągu niecałych 4 min a mi kobieta powiedziała że będą za jakieś 5, więc...

Jeśli chodzi o Tomusia to doszło do niedotlenienia mózgu ale na szczęście nie trwało to na tyle długo żeby coś się uszkodziło. W każdym razie ogólne badania dobre, okulistycznie też, dziś neurolog go badała i powierzchownie wszystko dobrze chociaż badanie EEG wyszło niespecjalnie. Wszystkie wskaźniki na granicy normy. Trzeba go teraz pilnować i się modlić oby nic takiego się nie powtórzyło.

Dziewczyny i w ogóle dziękuję w imieniu Tomka za kciuki.

Dotka ale zapał do pracy - może byś tak na Śląsk teraz wpadła??
Aga - kobietko jedz jedz i nie martw się na pewno zaraz Cię dogonię:-D
Aneczka - super tak bateryjki podładować to teraz nic kobietko tylko pracuj i oby to słoneczko było z nami jak najdłużej
Kasiu - jak po zebraniu?? Dziękuję za PZD od Kachy
Sylwia - biedna Oliwka...
Jutrzenka - jak Kubuś??

Dla reszty buziaki i zdróweczka...
 
reklama
witka wieczorkowo :tak:;-)

oj....muszę Wam powiedziec że takiej ilości grzybów to jeszcze nie widziałam....
rany...J przytargał pół worka na śmieci całą reklamówkę z biedronki ta dużą...i jeszcze w kartoniku...(ja nie wiem czy on oszalał czy jak już tyle zobaczył i oczopląsu dostał to żal mu było je zostawic...:szok::-D:-D:-D) zjadł na obiad kilka -ja jedną bo więcej nie mogę Aga-masz rację nie mogę ze względu na watrobę i na Natalkę.obdzielił tą reklamówką moją mamę a resztę dał do suszenia.co do porodu..to dasz radę :tak::tak::tak:ale to zleciało.jeszcze tylko Baśka zostanie jak Ty już urodzisz.i ciekawe która następna...????:-):-p
Aneczka-u nas grzyby codziennie w większej bądz mniejszej ilości...wszystkie suszymy.:tak:
Basiu-kiedyś nasz Kuba miał robione EEG podczas snu-(bo taki był warunek) tego badania żeby dziecko spało miał wtedy może pół roku...i też wyszło jakoś wszystko na opak...ale lekarz stwierdził że trzeba na to też wziąć poprawkę bo u takich małych dzieci tak może wyglądać wynik badania...zwłaszcza że Kuba przed badaniem zryczał sie okropnie i całe badanie szlochał...co mogło mnieć też wpływ na jego odczyt..bo fale mózgowe odbierały bodzce nieprawidłowo...jakoś tak.....trzymam kciuki za Tomeczka.
Dotka-oj..zaraz skargi...:-p:-p:-pjedyną skargą było to że Kuba nie chce jeść....:-D:-D:-D


na zebraniu były omawiane sprawy organizacyjne...przyszły nowe mamy i dzieciaki bo od 15-ego dzielą tą grupę która była (dzieci w różnym wieku) na dwie grupy starszaków i maluchy.jedne zejdą na dół a reszta maluszków zostanie na górze.
Kuba będzie miał grupę 19-to osobową.dzieci od 3lat do 5.
babki przedstawiały regulamin przedszkola-trzeba było wypełnić ankietę...np.jak dziecko chce żeby sie do niego zwracać...co lubi jeść w co sie bawić czego nie lubi..czego sie oczekuje od przedszkola???itp.podały jeszcze spis wyprawki mamom które doszły teraz...
trzeba było również napisać oświadczenie...w kwestii...odbioru dziecka z przedszkola przez inne osoby niż rodzice...podać ich dane osobowe itp.
wybieraliśmy trójkę klasową...- uwaga!!! jestem jedną z mam w komitecie rodzicielskim :-D:-p:-p:-p-i już mam zadanie...w pażdzierniku organizowany będzie dzień pieczonego kartofla...no i mój J musi nam drewno dostarczyć na ognisko :-D:-D:-D-święto to polegać będzie na spotkaniu rodzinnym wszystkich dzieciaczków wraz z opiekunami.będzie kawa ciasto...
no...zobaczymy jak to bedzie wszystko w praniu wychodziło...:tak::tak::tak::-)

miałam Wam jeszcze napisać o nasze wizycie w Ameryce...
pojechaliśmy tam już na godz.8-mą rano...Kuba był już w strasznym nastroju bo po drodze zmieniliśmy samochód na dziadków astrę bo tym J terenowcem nie dało sie jechać tak daleko...Kuba dostał histerii cała drogę ok.50km. jęczał coś o samochodach i małym i dużym...płakał itp.
jak zajechaliśmy na miejsce...był świadkiem jak takiemu mniejszemu chłopaczkowi po pobraniu krwi...krew sikała na podłogę-bo wyszedł na korytarz ale spadł mu gazik który matka tego chłopca miała trzymać...krew lała się strumieniami......Kuba wystraszony!!!!
czekaliśmy na swoją kolejkę...kiedy trzeba było wejsć młody włączył hamulec...że on tam nie idzie...w końcu udało mi się go namówić....
siadamy na krzesełku do pobierania pani za igłę a Kuba szału dostał!!! :szok::szok::szok: w końcu pobrały mu za pierwszym razem -dzięki Bogu....bo już całkiem by dostał histerii.
wyszliśmy to tylko płakał.(a tak ładnie go nastawiłam na testy) mówiłam że pani zrobi najpierw kreseczki długopisem potem kropeczki kropelkami...podobało mu sie to...ale wszystko poszło w diabły...jak zobaczył tego chłopca z tą krwią....
potem poszliśmy na sniadanie....bo oni zapewniają wyżywienie.
po czym wraca się znów na górę i trzeba czekac na testy w kolejce...a kolejka jak stąd do tamtąd!!!! Natalka na poczatku spała...ale potem zaczęła płakać...wkurzyłam się bo jak pytałam przy rejestrowaniu to mówił że z malutkim dzieckiem bez kolejki...okazało się że musimy czekać jak wszyscy...a to trwało 4 godz.
mało tego nie było warunków żeby przebrać tak małe dziecko i miejsca gdzie można nakarmić....(zeszłam na stołówkę) dać młodej cyca.a przebierałam w samochodzie...a co gdybym była sama z dwójką dzieci..??? jak musiałabym stac w tej kolejce równocześnie przebierać i karmić małą....bo kiedy wyszło sie z kolejki momentalnie traciło się miejsce...a ludzie jacyś porąbani mało sie nie zabijali o to czy byli na 4 czy 5 miejscu....:szok::szok::szok:
druga sprawa brak miejsca dla tych dzieci...żeby mogły czymś sie zająć..np.porysować :-(:-(:-(-ile czasu wytrzyma tak małe dziecko siedząc przy mamie na krześle???.......
w końcu skończyło sie na tym że opierniczyłam panią doktor...za sprawy organizacyjne takiego pobytu i czekania na swoją kolej...oraz tego że byłam zapewniona wręcz że będziemy bez kolejki....
także spędziliśmy tam czas od 8-ej rano do prawie 13-ej....
Kuba nie dał zrobić testów...:no::no::no:-dal sobie narysować kreski kropki odczynnikiem...i dupa blada...skończyło się kiedy zobaczył igłę!!!! to zaraz w ryk!!!
prędzej tego nie było!!! zawsze chętnie dał sobie krew pobrać.
no i kaszanka zrobili mu tylko testy z krwi...ale za to na dużo odczynników...(po tym jak opr.panią doktor...przynajmniej dała na więcej rzeczy żeby sprawdzić)
w tym było na seler,jako,mleko,sierść,kurz,roztocza,owoce cytrusowe,pleśń,pyłki traw,rybę,
czekamy na wyniki które mają przyjść pocztą...po 2 tyg. i z nimi do naszej alergolog.

no...to się rozpisałam...chyba jak nigdy :szok::szok::szok::-D:-D:-D:-D

miłej nocki dziewuszki......:tak:;-)
do jutra.
 
witam wtorkowo:-)

basia, dobrze ze wszystko w miare ok się skonczyło i oby się nie powtórzylo.:tak:

kasiamaj hehe ja tez jestem w 3 klasowej u damiana w klasie hehe i to juz 4 rok:szok:

no i biedny kubuś ze tak musiał sie nacierpiec. pamietam jak bylam na testach skórnych z pawłem to on mial ubaw z rysowania kropek i jak pani nakłówała igła to jego to bawilo hehe
wtedy wyszło nam uczulenie na soję...

no a wynikow testow skórnych wciąż nie mamy.chyba dzis zadzwonie do lekarki bo wczoraj juz minely 2 tygodnie.

dota fajnie ci z tym szalenstwem zakupowym. ja zawsze chcialam miec siostre tymczasem mam 9 lat starszego brata ktory do tego mieszka w niemczech:sorry: ale kontakt mamy swietny i mimo ze to facet do zakupow jest idealny normalnie gorzej niz baba haha:-)tyle ze bardzo zadko sie widujemy bo czasem raz moze dwa rzay w roku:-(

co do grzybow to ja nie jadam i nie zbieram bo zupełnie się na tym nie znam.a dlatego ze sie nie znam tez nie kupuje bo ja to cykor jestem...a nóz jakis trujący by sie trafił:-p

moj przedszkolak dzis dzielnie został w przedszkolu. wczoraj mieli jesienną sesje fotograficzną i czekamy na zdjęcia. ciekawa jestem jakie będą.

a ja nadal czuje sie grypowo wiec zmykam troche polezec.
milego dnia i duuuuuzo słoneczka:-)
 
Cześć dziewczynki.
Siedzę od rana z aparatem i pstrykam zdjęcia ciuszków dziecięcych bo wczoraj postanowiłam posprzedawać część z ubranek z których dzieci powyrastały i takich do których jeszcze nie dorosły a są nie koniecznie w moim guście i bez potrzeby zajmują miejsce w szafie. No i uzbierało się tego duuuuuuuuuuuuużo. A wieczorem czeka mnie wystawianie na allegro.
Co do przedszkolaków to mój Tadeczek codziennie rano oznajmia mi że nie będzie płakał w przedszkolu i idzie z uśmiechem na twarzy:) Cieszę się że tak łatwo mu poszło przystosowanie się do nowych warunków.

Basieńka ty wiesz że jestem z tobą. Mam nadzieję że to był jednorazowy wypadek malutkiego. A jak ty się czujesz Basiu? Tyle ostatnio stresów masz kochana.
Kasiamaj wspólczuję tego czekania. Ja jak ostatnio byłam w przychodni tylko po odbiór wyników to ludzie w kolejce (głównie starsi ) nie pozwolili mi wejść bez czekania w normalnej kolejce ( do pobierania krwi do badania). I musiałam z Małgosią spędzić tam dobrych kilkadziesiąt minut. Ach...
Dobra zmykam bo trzeba się po chłopców zbierać. Miłego dnia.
 
Hejka!
No to sobie podladowalam bateryjki:sorry: i juz sie mi wyczerpaly:baffled:
Dzisiejsza nocka w pracy koszmarna.Wlasciwie nic nie spalam , no a w domu SZPITAL
Antos ma goraczke i wymiotuje.Witek wymiotowal w nocy ale bez goraczki a teraz zaczyna marudzic ,ze jest zmeczony:sorry::sorry::sorry:.
Jutro mam dniowke w pracy ale chyba pojde jutro do lekarza i wezme dzien zwolnienia poprostu.
Dota no to fajnie.Ja tez mam Paxa i jestem z niej bardzo zadowolona.Polecam takie wieszaki wysuwane: na paski, torebki, albo koraliki;-):-)
Baska a nie zrobili mu TK albo rezonansu? EEG to faktycznie nie zawsze wiarygodne u malucha wychodzi:baffled:
A wczoraj objadlam sie maslaczkow az mi ciezko bylo.No ale tak to jest jak czlowiek lakomy , moglam zrobic wiecej sloiczkow zamiast tyle dusic.
No to tralala i ide sobie pierwsze pranie po nocnych wymiocinach wieszac:-p:confused2::confused2:
 
hej
dziewczyny stało się coś niesamowitego. Normalnie nie do uwierzenia. ZNALAZŁAM PSA:-):-):-) a właściwie to on znalazł nas, jak pojechaliśmy dziś z Łukaszem do siostry M. 7 km od nas i jak wychodziliśmy ona nagle mówi "a co wy psa ze sobą zabraliście?" a ja na nią takie oczy. A tu obok samochodu siedzi mój kundelek i cały się trzęsie. Jak on tam zwędrował? ie mam pojęcia:no::no: Już prawie spisałam go na straty. Oczywiście zabraliśmy go do domu:tak::tak::tak: miał przejażdżkę autem:tak::tak:
aneczka- zdrówka dla dzieciaczków:tak::tak:
viki- zdjęcia na pewno będą super, w końcu Pawełek taki fotomodel:tak::tak:
kasiamaj
- u nas każda wizyta u lekarza tak wygląda, płacz i histeria i nawet jak go lekarz nie dotyka:sorry:
basia- jak chcesz mnie wagowo dogonić to musisz się ostro brać do jedzenia :tak::tak:


a dziś byłam u lekarza no i wyszło mi białko w moczu, jakieś bakterir i w ogóle to dziecko jest ułożone w poprzek brzucha, ale podobno ma jeszcze dużo miejsca i może się odwrócić. ale ja to słyszę od 27 tygodnia i nic się nie odwraca albo głowa w górę albo z boku:sorry: byłam na ktg, ale żadnych skurczy:sorry: no cóż :sorry:ale szyjka już się obniżyła. jak nie urodzę do 22 to mam się zgłosić i po 8 dniach od 22 czyli koło 30 będą wywoływać, bo oni nie patrzą na usg tylko na swoje terminy:eek:

miłej nocki papa
 
aga ja spojrzałam na twoj suwaczek i w szoku jestem ze to juz koncówka:szok:ja to myslałam ze jeszcze z miesiąc ci został a ty lada dzien rodzisz...no no...ciekawe jak lukasz zareaguje na brata;-)a co do ulozenia to jesli mały sie nie obróci to cc?bo sa tacy lekarze ktorzy sami obracają dziecko...nie wiem na ile jest to 100 %
no i super ze psiak się znalazł:-p

aneczka zdrówka dla chlopaków:tak:

jutrzenko jak tam u was? jak kuba ? no i tobie jak idzie samej?
 
Witam!
A co tu taka cisza?
Chyba nie spacerujecie po tym deszczu?;-)
Kasiamaj no to mialas milo spedzony dzien:sorry2: to wkurzajace ,ze tam gdzie wiadomo,ze przychodza dzieci nic nie jest przygotowane dla nich.Dziwie sie troszke ,ze Kubie i Pawelkowi robia te testy skorne w tym wieku.Nam alergolodzy(bo bylo ich kilku) mowili,ze te testy maja sens dopiero kolo 5-6 roku zycia bo wczesniej sa niemiarodajne.Maluchy maja jeszcze inna odpowiedz immunologiczna i czesto nic z tych testow nie wychodzi albo sa przeklamane.No ale jak widac co lekarz to opinia:baffled:
Aga super ,ze piesio sie znalazl:tak: A on jest kastrowany? bo moze polecial gdzies za sunia i sie potem zgubil.Ja mojego pudliszonka musze wlasnie wykastrowac bo juz rok skonczyl i zaczyna mi pod brama wychodzic.
Co do ulozenia to gdzies w internecie znajdziesz cwiczenia na odwracanie dziecka.Proste i bezpieczne, co prawda nie zawsze skutkuja ale mozna sprobowac.

A ja dzis wzielam wolne i lecze Antosia.Prawdopodobnie to zapalenie gardla .Daje mu syropki i homeopatie coby w angine nie przeszlo:no: No a Witek zdrowy jak na razie i do przedszkola go puscilam dzis.
Tosiek wstal o 6.30 a teraz skubany sobie odsypia.No nic moze sobie posprzatam troche.Choc pogoda typowo sklaniajaca do niczego...:-p
 
Hej hej...:-)
A mnie cos glowa boli.... w sumie to nawet nie wiem czy glowa, czy zatoki, bo to tak nad samymi oczami.... zaraz pojde po jakas tabletke....:baffled:
Pogoda fajna, wiec duzo spacerujemy... pewnie lada dzien jesien zawita... W niedziele nawet na plazy bylismy, ale tylko tak w ciuchach posiedziec na kocyku, bo troche mimo wszystko wialo. Ale ogolnie jest fajnie... wczoraj to w ogole jeszcze na krotki rekaw bylam w miescie....:tak:

Dota- kurcze, super z tymi zakupami... moze w sobote ja tez poszaleje....:confused::-)
Aneczka- zdrowka dla chlopakow....:-)
Kasiamaj- biedny Kubus...:-(A w przychodni strasznie dlugo czekaliscie....:szok: Ja bym szalu dostala....:dry:Zwlaszcza ze Oliwier do cierpliwych nie nalezy....:baffled:
Aga- no to swietne wiesci, ze pies sie znalazl....:tak::-)
Viki- i jak, masz wyniki? Dzwonilas?
Basia- oj straszne, co tam sie wydarzylo Tomkowi.....:szok: Oby nigdy wiecej!:no:
 
reklama
witajcie laseczki

u nas dziś prawie cały czas lało..pogoda nie nastraja do niczego....
człowiek jakiś senny się robi...(szkoda że nie można zapaść w sen zimowy) :-D i obudziś się dopiero na wiosnę -kiedy sie wszystko budzi po tej zimnicy...ahhh....
pomarzyć dobra rzecz.:-D:-D:-D

no nic-młodociani zasypiają a ja szykuję sie do wanny-dziś wieczór relaksu :tak:
muszę wygrzać cielsko w ciepłej wodzie...bo dygotam cały dzień. (choć w domu 21*) ale jak się widzi to co za oknem to jakoś zimno człowiekowi......

dziś trochę po świńsku-:laugh2::baffled::-p-bo wpadłam tylko nagryzdać co u nas i uciekam.
jutro do Was napisze.

dobrej nocki mamuśki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry