reklama

Grudzień 2009

Paczki juz gotowe:-)nadrobilam wszystko co napisalyscie i teraz jestem na bierzaco;-)ale powiem wam ze dzisiaj jakos malo tego bylo:tak:
No i po wizycie- siedzę z paką czipsów i sie obżeram. Ciśnienie u gina-130/90 a wczoraj wieczorem mialam 102/50. Nic to, chyba za dużo emocji. W każdym razie wszystko ok. Wszystko tam w dole sie ładnie trzyma, maluch rośnie a ja mam wyniki w porzadu. Przez całą ciąże hemoglobina nie spadła mi poniżej 13:szok:
Dostałam patyczek do wymazu i jutro ma sobie zrobic.
No i usg uz do końca nie będę miała- gin uwaza ze ten termin 19.12 zostaje i ze wtedy sie bobo urodzi i juz.
Popytałam go troche o szpital i zniechęcił mnie do porodu w wodxie- że to jednak mało higieniczne i juz sie podobno od tego odchodzi. Teraz to juz sama nie wiem....


Ty ten wymaz masz pobrac sobie sama?Mozna tak?
nienawidzę gdy krople do nosa spływają po gardle!!! :wściekła/y:

Oj ja tez:wściekła/y:

To ja też w końcu się przywitam skoro mały łaskawie zasnął:no:
Boziu co ja zaś wczoraj miałam...od 11 spał może 3 razy po pół h i po kąpaniu do 23 co chwila się budził! I nie zasnął póki mu cyca nie dałam! Potem od 23 spał do 4 i znów buszował do 6:szok::szok::szok: Dobrze że rano mój kochany mążuś dał mi dłużej pospać!
Ja już nie wiem czy on się nie najada...czy kolki mu się zaczynają:no:
Ale dziś na 12 idziemy do doktora na kontrolę i z Hanią na szczepienie więc się popytam o wszystko! Wczoraj małemu odpadł pępek i jakoś nie za bardzo wygląda...położna stwierdziła że chyba trzeba będzie go zaklejać o ile nie czeka nas zabieg:no:
A jaką fajną mam położną...była już dwa razy i na raty ściągała mi szwy:-) A wczoraj tak przy tym kwiczałam że z ostatniego zrezygnowała bo tak wierzgałam!!! No kurna ze środodka pochwy próbowała go wyciągnąć!!! A ponoć niezbyt mnie poszyli...ale już się dobrze goi:tak:
Fajnie że coraz więcej nas rodzi....za każdą trzymam kciuki kiedy tylko mam czas;-)

Ty mialasz szwy nie rozpuszczalne:szok:Bozesz wspolczuje:-(ja mialam szwy rozpuszczaalne i slyszalam ze tylko takie zakladaja po porodzie SN:tak:pierwsze slysze ze na pipce masz takie jak na brzuchu:szok:

ale mnie zgaga meczy...koszmar jakis:wściekła/y: nic juz nie pomaga, nawet reni:no::wściekła/y: ale ja mam dosyć:-(

A mnie jak narazie od 3 dni nie meczy:-)nie chce przechwalic ale czyzby sie juz powolutku wszystko obnizalo?

no i wiadomosc dnia!!! do mojego meza zadzwonil szef z wczesniejszej pracy i zapytal czy gdzies pracuje bo gosciu ktory jest za mojego meza nie sprawdza sie i on go chce spowrotem do siebie!!! tylko jest tego minus jeden... facet ten nie daje umowy i u niego pracuje sie na czarno z tym ze pieniadze sa zawsze na czas no i wieksze niz tam gdzie pracuje obecnie... mamy nad czym myslec dzis:-) ale dobrze ze takie wyjscie z sytuacji jest bo ja sie sklaniam ku temu by pracowal narazie na czarno i kasa byla a jak sie kiedys cos lepszego trafi to zawsze moze sie zwolnic od zaraz!!!

No to teraz musicie przemyslec za i przeciw;-)ja jednak wolalabym pieniadze:tak:

Hejka!
Melduję się na szybko, bo nie ma szans, żebym nadrobiła. Nie mam pojęcia co się dzieje, oprócz tego, że kilka dziewczyn "korzysta" z pełni ;-) Coś mi się widzi, że miejsca na grudniowym podjum już nie zajmę z moją jutrzejszą cesarką :-p.
Nie mam czasu Was nadrabiać, mam do przeczytania chyba ze 100 stron, a Marcin właśnie pojechał po moich Rodziców na lotnisko. Za jakieś 2 godzinki przyjadą i się zacznie... a jutro do szpitala na 7 rano i czekanie na swoją kolej :tak: Dam znać jak Misiulka już będzie na świecie :-), tylko muszę jakieś numery telefonów spisać, bo mam tylko awaryjnie nr Mei wklepany ;-) Trochę zaczynam panikować, ale to dobrze, bo wreszcie się wzięłam za pakowanie torby do szpitala i może wybiorę jakieś ciuszki dla Małej na powrót :sorry: Wszystko na ostatnią chwilkę...
No nic, uciekam, bo jeszcze muszę obiad zrobić, pranie powiesić i ogarnąć chałupkę nieco (żeby mi Rodzinka na wstępie na zawał nie padła!).
Powodzenia i nie szalejcie jak mnie nie będzie! Wracam (oby) w sobotę, najpóźniej w niedzielę! A może jeszcze wieczorkiem coś skrobnę, jak się wszyscy już pośpią ;-)
Papatki!

No to powodzenia jutro;-)oby szybko poszlo.

chyba jednak tak ... qrwa dzis mnie poinformowala ze zaprosila jeszcze na swieta siostre mariusza z Laura !!! ja juz nie wiem czy ta kobita ma rowno pod sufitem czy niekoniecznie !!! juz sie nawet nie odzywam tylko rycze po katach bo mi brak slow !!

Ja sie boje ze bede miala to samo:wściekła/y:tylko ze ja to raczej bede juz z dzieckiem w domu,fakt ze moge zamknac sie u siebie i nie wpuszczac niogo ale jakos mnie to tez bedzie mocno wkurzalo:wściekła/y:cos czuje ze jednak moja tesciowa na tak samo poukladane w glowie co twoja.
 
reklama
Hej , u mnie od rana nic się nie zmieniło brzuch nadal pobolewa jak na @, ale nie za często i skurcze są krótkie, śluz nadal lekko podbarwiony. O 16 jade na KTG na dyżur mojej ginki, zobaczymy czy coś wyjdzie i jak tam szyjka wygląda;-)
 
Potocznie nato mówi sie pipeta;-) taka długa cienka szklana rurka z gumową końcówką;-)
Wika jasne że dziecko można dokarmiać mieszanką a czasami nawet tzreba jak matka ma za mało pokarmu. Ale o tym decyduje pediatra i to pediatra dobiera odpowiednią mieszankę;-)
No patrzcie na moim przykladzie ! Mi brakuje pokarmu na jakies 2 karmienia dla malego i w tych 2 karmieniach dokarmiam go Nan 1 ktory wybrala moja pediatra jak bylismy z malym jeszcze w szpitalu ,na Nanie 1 byl tez przez 2 dni jak walczylismy z zoltaczka w domku ,lekarz kazala nam odstawic cyca bo byc moze w moim pokarmie bylo czegos tam wiecej co powodowalo wzrost bilirubiny u malego ,wiec te 2 dni byl tylko na nanie ,a ja odciagalam pokarm pod prysznicem bo tylko to mi pomagalo i wylewalam :-( ale po 2 dniach odrazu przystawilam cyca jak tylko wyniki wyszly dobre ...i co ? maly ciagnol ile wlezie !
 
Natalka tak o to jest pytanie ale nie załamujmy sie może 6 grudnia przez komin jakas paczka kaski wleci do domu hehe:-D:-D:-D fajnie by bylo .... :-p:-p:-p

a jak nie to moze toto lotek moj ciagle gra ciagle wierzy ze wygra w sumie mu sie nie dziwie bo juz raz trafił 5 wiec jest nadzieja na 6 hehe ;-)
 
MOJ tez tak mial w brzuchu czesto !!!!! I teraz tez 3 razy dzinnie mi czka :) :-)


Jak pierwszy raz poszlam do mojego 2 tyg bratanka popilnowac to sie wystraszylam troche bo ta czkawka nie mijała i nie mijała i jakas dlugasna sie wydawala no ale juz teraz wiem ze czkawka to normalka u takich maluszkow ;-) sie doswiadczam o miesiac starszego od igorka (poki co ) bratanka hehe
 
reklama
Dziewczyny a ja mam takie pytanie. Czy jak będziemy karmić piersią po porodzie to mozna spokojnie farbować włosy od razu po porodzie????
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry