reklama

Grudzień 2011

Dziewczyny, czy Wasze dzieciaczki też się czasem krztuszą śliną?? Kubin się mocno ślini, robi z tej śliny bańki, a później widzę, że zamiast przełknąć ten nadmiar w buzi to się krztusi :/

Sosnowiczanka, nie mam pojęcia co będzie modne :-D ja stawiam zawsze na klasyczne kolory i kroje, czasem lubię zaszaleć z eko-skórą, czy ostrym kolorem, ale tak szczerze to nie jestem na bieżąco z trendami, a teraz to już w ogóle!
 
reklama
My juz takze na "chodzie" , mama pije kawke a synek gaworzy.Oj to fakt dziewczyny pogoda piekna my to chyba dzis wyjdziemy z 2x razy w poludnie na poczte i male zakupki i po południu:-) Dorotar- jesli mały nie ma zadnych plam, krostek , placków na twarzy to nie jest skaza białkowa ,a co do stolców to moj mały robił 8-10 razy dziennie bardzo rzadkie i z krwia.No i okazało sie ze do skaza.
Kota- u nas Alanek strasznie sie ślini ale jak narazie nie zauwazyłam zeby ta slina sie krztusił,nie martw sie mysle ze z czasem nauczy polykac powolutku zeby sie nie krztusic.
Mła- my nie zakladamy rekawiczek juz z miesiac:tak:tym bardziej ma byc 17 stopni.
 
Izi a powiedz mi jak Patryk z tą ciastoliną nie bierze jej do buzi>> bo ja tez bym chętnie kupiła młodemu i z nim się pobawia twórczo buhaha ale boję się że on to będzie brał do paszczy, bo u mojego siostrzenca jak chodziliśmy w odwiedziny i Kamil byl mlodszy to wciągal zwykłą plastelinę, musieliśmy go mega pilnować. IMG_7377.jpgbo to jest np. dzisiejsza świeżutka praca twórcza na szybie kredkami świecowymi którymi miał malować na kartce grrr i wbrew pozorom łatwo to zmyć nie było;p Ale cóż jak to moja bratowa ujęla przy swoim synu- nie mogę blokować jego talentów, być może znajdzie swoją pasję muszę mu w tym pomóc;p tylko czemu kurrr po szybach!

moje dzieci wykopały mnie dzisiaj z łózka... że nie wspomnę że ma szerokość 1,90m ale tak się rozpierniczali że nie było prawie gdzie legnąc;pbo co przesunęłam jedno lub drugie to się rozkopywali dalej na boki , to była godz. 5.30 i generalnie ja wcześniej spałam pomiędzy nimi a od brzegu stał wózek i obłożone kocem żeby mała nie zleciala bo wolę jej nie kłaść podczas gdy ja też śpię obok Kamila bo mógłby ją w śnię np. zdeptać;p IMG_7376.jpg
Mła moja Karolka nie nosiła tej zimy ani rękawiczek ani szaliczka, miała tak zabudowane kombinezoniki i dlugie rękawy że rękawiczki tak jak u Koty były u nas zbędne, a szalik mi polozna mowila ze dzieciątka maja za krótką szyjkę i się nie daje:) A dziś na spacer planuję ją ubrać na to co ma czyli bluzeczka i rajtki dresik z welurku ale nie gruby i kombinezonik z pluszu( teraz mamy taki ala worek z nozkami razem bo poprzednie były za małe i stwierdzilam ze ten się bardziej sprawdzi i wygodniej) na górę tylko ten cienki rozowy kocyk co mam daję albo wcale no i przykrywka wozka bo jednak wiatr dość spory u nas mimo pieknej pogody.

aaaaa mój mężul dziś przyjeżdza i zostaje do wtorku rana:) bo zaczyna wtedy pracę w krakowie wiec rano wsiadzie w autko i dojedzie do reszty ekipy:):) strasznie się cieszę, a póki co robi podmurówkę pod piec w kotłowni i halogeny na ścianie po całej wysokości schodów w domku. Nawet nie pomyślałam żeby tak robić ale widzieliśmy u przyszłej szwagierki że jej siostra tak zrobiła i super ma to urok wieczorkiem więc mąż postanowił zgapić;p.
 
Ostatnia edycja:
Przyznam się wam, że nigdy nie zakładałam Emilce rękawiczek :zawstydzona/y: Zawsze miała za długie rękawy a rękawiczek wybitnie nie lubi więc nie zakładałam (i nic się z tego powodu nie stało).
 
ja nawet nie mam rękawiczek dla młodego :nerd: nie wiem, czy producenci odziezy specjalnie szyją takie długi rękawy w kombinezonach, czy mój syn ma tak krótki rączki, ale właśnie z powodu za długich rękawów, rękawiczki są zbędne.

u nas też dziś wiatr dość silny i nie za ciepły dla takich maluchów, więc ubieram Kubina podobnie jak wczoraj i nadal kłade go w wózku na pledziku z owczej wełenki.
 
reklama
Izi super się Patryczek wystroił :-)

Mła my nie ubieramy rękawiczek no chyba że jak jest wiatr i mały jest na rękach to zakładam mu łapki które mam zawsze w torbie przy wózku ubieram bo ślini i rączki i boję się żeby mu skórka na wietrze nie popękała.

kota mój Maciulek się nie krztusi śliną bo jak ma jej nadmiar to wypluwa :-)

asko fajny widok Twoich dzieciaczków w łóżku :-)

inka trzymam kciuki żeby to nie były oskrzela ani płuca.

Wczoraj wyszłam popołudniu z M i niuniem na spacer i Maciulek odstawił taką histerię jak położyłam go do wózka że od razu wzięłam na ręce i cisza więc go niosłam po chwili położyłam i ryk to znowu na rączki do tatusia i uśmiech i rozglądanie się i śmiałam się że bunt że nic nie widzi no ale po chwili wsadziłam go do wózka dałam smoka chwilę płakał i usnął i spał cały spacer. Później siedzieliśmy a mały leżał w bujaczku i tak panicznie zaczął płakać że nie wiedzieliśmy co mu jest no ale przytuliłam ponosiłam i się uspokoił i M śmiał się do kolegi że mały wiec co dobre przytulić się do cycusia i spokój heh.

U nas była pobudka o 5 nakarmiłam Maciulka a ten rozmowy i śmiech i na siłę go usypiałam bo nie miałam siły wstać bo poszłam spać po 2 bo znajomy był u nas, jakimś cudem udało mi się ukołysać niunia i dospać do 8.40. Teraz siedzę sama bo M pojechał znowu za częścią do samochodu której nie może kupić a do tego jeszcze coś innego się zwaliło bo nawet samochód nie odpala i już mam dość jak jeździł to jeździł a jak się popsuł to leci wszystko po kolei i wydatki w kółko.
Dzisiaj pochmurno i pogoda taka sobie, no ale później i tak wyjdę na spacer bo staram się wychodzić w każdą pogodę z małym niech się przyzwyczaja.

Od wczoraj mnie straszliwie boli ząb jadę co troszkę na tabletkach bo co zrobię jak mi nie przejdzie do poniedziałku to muszę do dentysty się wybrać miałam nadzieję że doczekam do maja i pójdę w PL do mojego dentysty ale co poradzę jak będę musiała to pójdę tu na szczęście jest polska dentystka.

Miłego dzionka :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry