Milva: no to gratulacje! Oby sie psinie szczęściło!
a szafeczki napewno znajdą jakies zastosowanie- już się Bartek tym zajmie 
Tofika: świetnie rozumiem! Ja też czasami wolę zrobic coś sama, bo M. robi to według mnie robi za wolno
Gosia: Trzymaj się tam i zdrowiej! Kurcze, że też sie Was taki pech trzyma! Tulę mocno!
my dzisiaj byliśy na urodzinach prababci
w sumie nie było tak strasznie, Teśiowa, o dziwo nie próbowała karmić mi dziecka, widac już sie jej znudziło
jak tylko wróciliśmy do domu o 20 usypiając Mikolajka padlam razem z nim
wstałam godzinę temu i zabralam się za sprzątanie, bo już się przejs nie dało ;p M. trochę wśiekły, że zsprzątam o tej godzinie, ale pomarudził pod nosem i pomógł więc szybko poszło. Mały spi w łóżeczku- zobaczymy za ile będzie kolejna pobódka ;p
a szafeczki napewno znajdą jakies zastosowanie- już się Bartek tym zajmie Tofika: świetnie rozumiem! Ja też czasami wolę zrobic coś sama, bo M. robi to według mnie robi za wolno
Gosia: Trzymaj się tam i zdrowiej! Kurcze, że też sie Was taki pech trzyma! Tulę mocno!
my dzisiaj byliśy na urodzinach prababci
w sumie nie było tak strasznie, Teśiowa, o dziwo nie próbowała karmić mi dziecka, widac już sie jej znudziło 
a od listopada tak jak nie chodzila to nawet kataru nie miala 
i leży w Otwocku. Kuracja aż 4 tygodnie a wcześniej była mowa o 6siu. Długo męczył go kaszel, potem niby już lepiej ale morfologia ciągle kiepska. Podobno gruźlice wykluczyli na szczęście !!