reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2011

Hop hop gdzie jesteście.

Dziewczyny jestem wręcz załamana, po tych bańkach nic lepiej, no może Mela mniej w nocy się dusi przez kaszel ale Kacperek zaczyna kasłać jak gruźlik co mnie zaczyna bardzo martwić, normalnie ryczeć mi się chce. Jejku aby wyzdrowieli przez ten tydzień.
Nocka powiedzmy, że ciut lepsza ale nie idealna.
Dziś czeka mnie romans z żelazkiem i deską do prasowania i musze obiadek zrobić, dziś rybka, ziemniaczki surówka z kiszonej kapusty.

AGAPA życzę Ci dużo siły i wierzę, że się z tym uporasz. Zdrówka dla Mikiego.

MILVA szkoda, że Bartuś jednak już mniej akceptuje nianię.
 
reklama
MILVA nie mogę wyjść z nimi z domu, cofnij się do dwie strony wstecz i zobacz co napisałam wczoraj wieczorem o lekarzu.

Własnie ubierałam Kacperka i znalazłam najprawdopodobniej winowajcę naszych ostatnich fatalnych nocek, przebita prawa górna dwójka i widać, że nie jest ona przebita dziś, a ostatnie dwie nocki były lepsze niż kilka wcześniejszych. Teraz tylko aby dzieci wyzdrowiały.
 
Ostatnia edycja:
Cześć Laski :-) :*

Łysa mam nadzieję, że w końcu wezmą się za Ciebie porządnie w tym szpitalu i przestaną przeginać! :angry: Czytałam Twoje statusy na FB i to co wyprawiają, woła o pomstę jakąś... :-( Będziesz miała dzisiaj jeszcze raz ten scan? Tulę Cię mocno i w razie czego, nr kom do mnie masz ... :*

Rojku niestety nie pomogę, ale trzymam kciuki, żeby przestało boleć i żeby wszystko wróciło do normy :*

Dorotar biedne Twoje Dzieciaczki! :-( Nie chcę być złym prorokiem, ale może to wirus? U nas ostatnio taki panuje - dzieci bardzo kaszlą, im młodsze tym jest gorzej, do tego temperatura... Koleżanka pojechała z córcią 2 miesięczną do szpitala nawet - zostawili małą na obserwacji, zrobili posiew i okazało się że to właśnie ten wirus. Ponoć nie da się go zaleczyć, sam musi zginąć a zajmuje mu to zazwyczaj około półtora tygodnia, chociaż dzieciaki mogą jeszcze pokasływać nawet do miesiąca czasu :dry: Ponoć między 3 a 5 dobą jest najgorzej...

Kota Gabi nie boi się lekarzy, chociaż nie wiem, czy po szczepieniu na roczek jej się nie odwidzi :sorry: To taka mała Czarownica z niej, raczej wszystkich zagaduje i rozśmiesza... Cwaniara, próbuje odwrócić uwagę, żeby jej się upiekło ;-)

Netka u nas Sylwester to albo posiadówka z rodzinką w domu, albo zabawa u sąsiadki naprzeciwko :tak: Tylko zastanawiam się, co wtedy zrobić z Gabrysią, bo razem z nami siedzieć to niezbyt dobry pomysł, gdyby miała spać u sąsiadów w sypialni (już tak było parę razy na grillach na wakacje) to może być za głośno dla niej przy dużej ilości ludzi, a z kolei w domu jej nie zostawię samej, mimo, że to tylko kilka metrów przez ulicę i mam nianię elektroniczną... :dry:



U mnie trochę na wariackich papierach, z problemami włącznie... Auto nie przeszło nam sprawdzianu technicznego i niestety ale musimy władować ponad 500 funtów za naprawę i wymiany części... Jakby było mało :-( Chcieliśmy kupić sobie sofę narożną na wyprzedażach po świętach, ale chyba nic z tego przez samochód... :-(

Zmykam dzisiaj na miasto w poszukiwaniu prezentu dla G. na mikołajki. Młodej kupiliśmy ten chodzik-jeździk z V-tech, tylko w kolorze różowym :tak: A z małżem wymyśliliśmy sobie, że na mikołajki dajemy sobie przemyślane, niegrzeczne prezenty... ;-) Już mi nawet wpadło coś w oko :tak: Do tego rózgę z drzewa zerwę, lokatorów wygonię na spacer z Gabi i będziemy rozpakowywać prezenty ;-) :-p Po lekturze "50 twarzy Greya" pomysłów i inspiracji mi nie brakuje ;-) A apetyt na zabawę mam taki, jakby mi ktoś Małża na nowego wymienił... ;-)


Aha, miałam jeszcze napisać, że szwagierka jednak nie jest w ciąży... :dry: @ przylazła... :-(
 
Ostatnia edycja:
SERGII z drugiej strony patrząc może to lepiej jakby był wirus niż jakieś zapalenie oskrzeli czy płuc. ECH sama nie wiem. Najgorzej, że pani doktor dupy z przychodni nie rusza.
No ja też bym nie zostawiła dzieciaków samych nawet na te kilka metrów przez drogę, może uda się coś wymyśleć.
Współczuję naprawy auta. My ostatnio robilismy przegląd auta K i musieliśmy zrobić to lekko na lewo bo tez by nie przeszedł.

Dobra mały śpi to zmykam podłożyć do pieca, po ziemniaczki do piwnicy i potańcować przy desce bo 3 prania czekają łaskawie na wyprasowanie.
 
Dorotar no niestety ale u nas się nie da na lewo, bo mamy coś z zawieszeniem poważnego, a tego zbagatelizować się nie da... Nie wybaczyłabym sobie gdyby coś się stało, bo żal nam było kasy na naprawę...

Duuużo zdrówka dla Kacperka i Melci :tak: A "w bólach" prasowania łączę się z Tobą - mnie tez to czeka po powrocie z miasta...
 
Hej.

Dzisiaj jestem nieprzytomna:( Nocka byla koszmarna. Wieczorem dzieciaki szybko usnely ale po 21 Fabianek zaczal plakac przez sen, dalam mu cycka usnal a po chwili zaczal miec odruch wymiotny, wzielam go na rece chwilke ponosilam ale ze nie zwymiotowal to go polozylam. A po polnocy mlody zaczal juz wymiotowac, od razu goraczka podsskoczyla wiec zapodalam czopek, przebralam mlodego i posciel bo zwymiotowa mi na lozko. Jakas usnal ale po chwili zaczal plakac - widac byo ze go boli brzuszek i sychac bylo jak mu sie tam wszystko przewraca. Byl mega spiacy bo spal prawie na siedzaco ale usnac nie mogl i sie tak miota po lozku bidulek. Usnal po godzinie ale po 15 minutach znowu zaczal wymiotowac. Chcial jesc ale wiedzialam ze bedzie gorzej wiec dalam mu przegotowanej wody ale cosie napil lyka to wymiotowal. Meczylismy sie tak do 5. A jak usnal po 5 to o 6 znowu z niego wszystko polecialo tym razem dolem:(
Bidulek moj. Ja nie mialam juz sily bo mam okres co u mnie sie rowna z meeega oslabieniem. P mnie wkurzyl bo zamist pomoc to narzekal ciagle. Wkoncu sie mega wkurzylam powiedzialam mu ze jest jakis nienormalny ze dziecko ma sie w kazdej sytuacji a nie tylko jak jest zadowolone i zdrowe i ze tak samo ja moge byc zmeczona to sie zlitowac i wzial Fabiana.
Dzwonilam do lekarza i naszpediatrapowiedzial ze panuje teraz taki wirus i zebym narazie sie wstrzymalazprzychodzeniem bo jeszcze cos innego zalapie. mam dawac mu duzo pic. Smecte bo OSR nie moze.I jak do jutra nie bedzie poprawyto on przyjdzie do nas do domku.
Ale rano znowu sie poklocilismy bo ja z Marika lezalam a Fabianwstal i powiedzialam Piotrkowi zeby zalozyl mlodemu skarpetki a ten zaczal sie burzyc itp i jeszcze moja mama dolala oliwy do ognia bo powiedziala ze ona tez miala 3 dzieci malych i jakos wstawala rano nawet jak nocki zarywala itp.
Wiec dzisiaj nie dosc ze oczy na zapalki najlepiej to jeszcze humor wisielczy;/
 
Hej :-)
Słyszałyście o najnowszym newsie...Księżna Kate jest w ciąży...
I tak dzisiaj czytam na portalu plotkarskim, że biedna Kate ma rzadką chorobę w ciąży - wymioty po kilkanaście razy dziennie, no nieprawdopodobne i jest senna i boli ją głowa... no biedna ;-) oczywiście leży w szpitalu...

Violett - biedny Fabianek :-( Trzymajcie się jakoś i oby choroba jak najszybciej minęła...
Dorotar - również zdrówka dla Twoich bąbli. ale z tego Twojego Kaceperka śpioch, moja właśnie szaleje w baseniku z kulkami ;-) i ani myśli o spaniu ;-) a trochę spokoju by przynajmniej było...
 
A_Gala, mama mi rano mówiła o tym, że ją do szpitala położyli właśnie z tych niesamowitych powodów :) uśmiałyśmy się niesamowicie.

Violett, strasznie licha sytuacja, jak mi kiedyś M. z takimi tekstami wylatywał, to w środku nocy kazałam mu wstawać i pakować manaty, no nerw mnie taki ogarniał, że nie wytrzymywałam, czy to tylko nasze dzieci, w sensie dzieci kobiet? faceci mają jakiś taki psychiczny komfort, że potrafią powiedzieć nie chce mi się i nie robię i leżą. My tak nie robimy, nie jesteśmy w stanie, niestety (albo i stety). Trzymaj się dzielnie! i zdrówka życzę!!

Dorotar, a nie boicie się jeździć z dziećmi samochodem z "lewym" przeglądem? ja jestem takiego samego zdania, co Sergi, na bezpieczeństwie i zdrowiu dzieci nie oszczędzam choćbym miała sobie wypruć żyły.

Dziewczyny, strasznie się boję o moją ciążę... bo jest BEZOBJAWOWA! może to zabrzmi śmiesznie, ale nic się ze mną nie dzieje, z Q bolał mnie brzuch, tak, nawet bardzo, musiałam brać Luteinę i Duphaston, miałam pewność, że coś się dzieje, bo czułam się ciążowo, teraz NIC, nadal brzuch mam płaski, nie jestem senna, nie mam mdłości, nie rzygam, nie mam smaków, brzuch mnie od wielkiego dzwonu delikatnie zaboli albo przy kichnięciu poczuję jajnika, poza tym NIC. wizytę mam za 2 tygodnie, nie chcę latać, jak panikara, ale się niepokoję :( M. twierdzi, że jest ok, że w sumie Kubinkowa ciąża też przebiegała spokojnie i praktycznie bezobjawowo, a teraz ciągle biegam, nie mam czasu na spanie, leżenie, więc i organizm jest przyzwyczajony do zwiększonych obrotów i po pierwszej ciąży może aż tak boleśnie nie będzie mi się macica rozciągała. On jest spokojny i wierzy, że jest ok, a ja, jak to każda mama.... eh.. to się wygadałam.

i jeszcze się chciałąm pochwalić, że wygrałam pakę tranów Moller's haha, żelki dla dzieci, kapsułki, smakowe, Forte, Omega-3, no teraz nie mamy prawa chorować :)
 
reklama
kupinosia - przepraszam że dopiero teraz odpisuje ws mebelek. Raczej tylko nadają sie dla przedszkolaków. Moja to by już mówiła że to obciach, bo teraz na topie juz monster high, wingsy itp. Już nawet barbie się nie nadaje:-)
 
Do góry