reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Heparyna w ciąży

Annnn2021

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
17 Marzec 2021
Postów
110
Hej!!! :) Noli też daje bardzo popalić. Ma straszne kolki no i płacze większość czasu. Jest nieodkładalny. Drzemeczki najchętniej na rękach ;) Mam jeszcze jednego synka i trudno mi sprostać wymaganiom każdego z nich. Jest ciężko i czekamy na lepsze dni...

Obydwa imiona przepiękne :) Cieszę się że coraz lepiej odnajdujesz się w roli mamy :) Dla Julii jesteś najlepszą mamą pod słońcem, mimo, że czasem pewnie tak się nie czujesz.

Noli też dużo się uśmiecha pomiędzy burzliwymi momentami... ;) Jak Julia śpi w nocy?

CC wspominam o wiele lżej od porodu naturalnego :D Pierwsze 2-3 dni są co prawda bardzo trudne, ale jeśli mam być szczera, jeśli miałabym jeszcze kiedyś rodzić (choć nie planuję), od razu załatwiłabym sobie CC :) Szczególnie, że ewidentnie nie jestem stworzona do porodów naturalnych - obydwa były bez postępu i do tego z zagrożeniem życia maluchów. Tyle czasu nosiłam i kochałam te maleństwo w brzuchu nie po to, żeby ryzykować na koniec jego życie. Jeśli ktoś ma predyspozycje do sprawnego i bezpiecznego porodu SN, proszę bardzo :) A są takie kobiety które rodzą naprawdę sprawnie :) Moja mama mnie urodziła w 2godz40 min. Ja rodziłam pierwszego syna 3 doby.
Witam 😊
Ojej to współczuje pierwszego porodu przez 3 doby 😳 nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić. Z biegiem czasu zaczynam teraz nawet dobrze wspominać cc. Szybciej, bezpieczniej i mniej boleśnie 😊
Twój synek prześliczny i jak ładnie już uśmiecha się 😊 Dalej ma kolki? Ja stosuje delicol, biogaia. Wcześniej stosowalam krople niemieckie ale słabo pomagały. A jak karmisz? U mnie jest karmienie mieszane poniewaz mam za mało pokarmu 😔 mimo, ze malutka bardzo lubi pierś. Zmienilam tez mleko na enfamil comfort i wydaje mi sie, ze jest poprawa. Ale niestety dalej dużo ulewa. Pediatra twierdzi, ze to może być z przejedzenia.
Odnośnie nocy to różnie bywa, malutka bardzo stara sie nie zasypiać wieczorami i w nocy 😔 Są dni, ze przesypiam tylko 2, 3 godziny na dobę. Jakoś trzeba to przerwać. Dobrze, ze mam wsparcie w mojej mamie i dużo mi pomaga i w dzien i w nocy. Nie wiem co bym zrobiła bez niej.
 
reklama

Sojka

Fanka BB :)
Dołączył(a)
16 Czerwiec 2021
Postów
351
Hej dziewczyny, macie może do polecenia jakiegoś sensownego ginekologa pracującego w Enel- med w Warszawie? Ja właśnie wyszłam od ginekologa który spojrzał na moje badania i powiedział że wszystko ok leki niepotrzebne, gdzie hematolog powiedział że leki są niezbędne.
 

Idalia B.

Fanka BB :)
Dołączył(a)
25 Styczeń 2021
Postów
244
Hej u mnie po cc dobrze. Rana nie boli już lekko swędzi czasami. W czwartek mam kontrolę u mojego lekarza 😉powiem Ci ze myślałam że będzie gorzej po cc ale czuję się dobrze na prawdę. Mała daje nam popalić 🤣już nie taki aniołek jak na początku. Pojawiły się kolki 🙈biedna pręży mi się. Podajemy kropelki i wtedy juz jest lepiej. Jest strasznym łakomczuchem i wciąż czkawke ma. Dzisiaj zawału bym dostała bo mi się zachlysla przy piersi mleczkiem tak szybko piła 😢 miałam kilka dni gorszych bałam się że sobie nie poradzę że jestem zła mama że coś robię nie tak. Ale już jest lepiej. Myślę że to zjazd hormonalny swoje zrobił. A co u was jak się masz? Jak kochana sobie radzisz?
Bardzo współczuję, dobrze jest mi znane uczucie bezradności przy kolkach :( Łatwo wpaść w pułapkę obwiniania się za to, że nie jest sie wystarczająco dobrą mamą. Niektóre rzeczy są nie do przeskoczenia mimo naszych największych starań i niestety musimy się z tym pogodzić. Ważne aby robić to co możemy najlepiej jak potrafimy, ale także zaakceptować fakt, że niektórze rzeczy są ponad nasze możliwości i to też jest ok :) Najważniejsze, że się staramy! Jak u Was ze spaniem? U nas Noli jest bardzo płaczliwy przez wzdęcia, ten dyskomfort go wybudza z płaczem, nie ma ochoty zwykle już dalej spać i się nakręca. Poza tym, kiedy ma dobry nastrój, jest cudownym chłopcem, uśmiecha się szeroko i gada do mnie po swojemu. Kocha towarzystwo ;) Jeśli odejdzie się na sekundę np. do toalety i przestanie gadać do niego, to zaraz płacze :p Taki mały atencjusz. Jest wymagający ale trochę łatwiejszy do ogarnięcia od pierwszego syna - nie wymaga ciągłego noszenia, więc fizycznie tak nie wykończy człowieka :D :) Powiem Ci, że u nas na kolki pomaga chusta, albo spowijanie + smoczek + brązowy szum (aplikacja na tel. Baby Sleep) :) Czasami ujarzmiam księcia suszarką :p Jeszcze się taki medykament na rynku nie pojawił co by pomógł moim chłopakom, ale oni odziedziczyli problematyczne brzuszki po moim mężu i są naprawdę ciężkimi przypadkami, tak jak niegdyś był on, za bobasa :p Tak dawał popalić, że jego rodzice nie zdecydowali się na więcej rodzeństwa. A nawet dawali mu Atarax (hydroksyzyna), żeby cokolwiek pospał, bo brak snu u takich maluchów może odbić się na mózgu. Dawaj znać co się u Was sprawdza :)) może macie jakieś tajemne triki! Ciekawa jestem jak u Was sytuacja, czy jest nieco lepiej? Pamiętaj, że to wszystko jest etapem, który minie :)
 

Załączniki

  • 253785195_403935218053158_5892437669487445284_n.jpg
    253785195_403935218053158_5892437669487445284_n.jpg
    44,6 KB · Wyświetleń: 16

Izabela52

Fanka BB :)
Dołączył(a)
24 Kwiecień 2020
Postów
1 859
Bardzo współczuję, dobrze jest mi znane uczucie bezradności przy kolkach :( Łatwo wpaść w pułapkę obwiniania się za to, że nie jest sie wystarczająco dobrą mamą. Niektóre rzeczy są nie do przeskoczenia mimo naszych największych starań i niestety musimy się z tym pogodzić. Ważne aby robić to co możemy najlepiej jak potrafimy, ale także zaakceptować fakt, że niektórze rzeczy są ponad nasze możliwości i to też jest ok :) Najważniejsze, że się staramy! Jak u Was ze spaniem? U nas Noli jest bardzo płaczliwy przez wzdęcia, ten dyskomfort go wybudza z płaczem, nie ma ochoty zwykle już dalej spać i się nakręca. Poza tym, kiedy ma dobry nastrój, jest cudownym chłopcem, uśmiecha się szeroko i gada do mnie po swojemu. Kocha towarzystwo ;) Jeśli odejdzie się na sekundę np. do toalety i przestanie gadać do niego, to zaraz płacze :p Taki mały atencjusz. Jest wymagający ale trochę łatwiejszy do ogarnięcia od pierwszego syna - nie wymaga ciągłego noszenia, więc fizycznie tak nie wykończy człowieka :D :) Powiem Ci, że u nas na kolki pomaga chusta, albo spowijanie + smoczek + brązowy szum (aplikacja na tel. Baby Sleep) :) Czasami ujarzmiam księcia suszarką :p Jeszcze się taki medykament na rynku nie pojawił co by pomógł moim chłopakom, ale oni odziedziczyli problematyczne brzuszki po moim mężu i są naprawdę ciężkimi przypadkami, tak jak niegdyś był on, za bobasa :p Tak dawał popalić, że jego rodzice nie zdecydowali się na więcej rodzeństwa. A nawet dawali mu Atarax (hydroksyzyna), żeby cokolwiek pospał, bo brak snu u takich maluchów może odbić się na mózgu. Dawaj znać co się u Was sprawdza :)) może macie jakieś tajemne triki! Ciekawa jestem jak u Was sytuacja, czy jest nieco lepiej? Pamiętaj, że to wszystko jest etapem, który minie :)
Powiem Ci ze u nas jest ze spaniem to samo jak ma wzdęcie to śpi nam po 20 minut na rękach a jak nie boli jej brzuszek potrafi nam spać 3.5godziny. Noce jest przy nas w łóżku w różku owinięta z pieluszka na brzuszku śpi trochę ale wczoraj np 2 godziny ja nosiłam bo tak się męczyła. Podaje jej na kolki delicol tak od 1.5 dnia. Nie wiem czy wogole pomagają. Mam wrażenie że po nich wciąż próbuje kupkę zrobić. Nawet w śnie steka i kurczy nóżki. Zastanawiam się nad tymi niemieckimi kroplami. Tyle kobiet poleca moja siostra też stosowała. Martwię się żeby nic jej jie było i umowie chyba wizytę u pediatry. Mam wrażenie że mniej mleczka spija ale nie mam jak katrolowac bo karmie piersią. Ile takie kolki mogą trwać? U was tez są codziennie? Serce mi pęka normalnie. Starszy synek też tak znosił kolki? Maz mój też mówi że mam się jie martwić na zapas że 40%dzieci ma kolki. Ja już próbuje wszystkiego masuje plecki brzuszek nóżki podnoszę. Przekładam ja na rękę brzuszkiem. Jedyne czego nie próbowałam to chusty. I chyba zakupie i wypróbuje chociaż boję się że źle ja włożę i coś jej zrobię. A pozatym kocham ją ponad wszystko i zniosę wszystko ale żeby tylko przeminol już ten czas kolek. Słodki jest twój synek takie bystre ma oczka i cudowny uśmiech. Ten uśmiech wynagradza ci pewnie wszystko 🥰 Dominisia jeszcze tak do nas się nie uśmiech tylko we śnie się śmieje. Ale zaczyna już patrzeć że skupieniem na nas 😊 w środę będzie miała 3 tyg. Nie wiem kiedy yen czas leciał. Powiedz mi jakie plastry stosujesz po cc?
 

Załączniki

  • IMG_20211106_154418.jpg
    IMG_20211106_154418.jpg
    2 MB · Wyświetleń: 17
  • IMG_20211028_120339.jpg
    IMG_20211028_120339.jpg
    1,1 MB · Wyświetleń: 16
Dołączył(a)
11 Listopad 2021
Postów
7
Cześć. Od 2 dni wstrzykuje fraxiparine i po około 15 minutach odczuwam w okolicy lewego jajnika bolesne kłucie/skurcz. Czy to normalne?
 
Dołączył(a)
11 Listopad 2021
Postów
7
Cześć. Od 2 dni wstrzykuje fraxiparine i po około 15 minutach odczuwam w okolicy lewego jajnika bolesne kłucie/skurcz. Czy to normalne?
 

Idalia B.

Fanka BB :)
Dołączył(a)
25 Styczeń 2021
Postów
244
Powiem Ci ze u nas jest ze spaniem to samo jak ma wzdęcie to śpi nam po 20 minut na rękach a jak nie boli jej brzuszek potrafi nam spać 3.5godziny. Noce jest przy nas w łóżku w różku owinięta z pieluszka na brzuszku śpi trochę ale wczoraj np 2 godziny ja nosiłam bo tak się męczyła. Podaje jej na kolki delicol tak od 1.5 dnia. Nie wiem czy wogole pomagają. Mam wrażenie że po nich wciąż próbuje kupkę zrobić. Nawet w śnie steka i kurczy nóżki. Zastanawiam się nad tymi niemieckimi kroplami. Tyle kobiet poleca moja siostra też stosowała. Martwię się żeby nic jej jie było i umowie chyba wizytę u pediatry. Mam wrażenie że mniej mleczka spija ale nie mam jak katrolowac bo karmie piersią. Ile takie kolki mogą trwać? U was tez są codziennie? Serce mi pęka normalnie. Starszy synek też tak znosił kolki? Maz mój też mówi że mam się jie martwić na zapas że 40%dzieci ma kolki. Ja już próbuje wszystkiego masuje plecki brzuszek nóżki podnoszę. Przekładam ja na rękę brzuszkiem. Jedyne czego nie próbowałam to chusty. I chyba zakupie i wypróbuje chociaż boję się że źle ja włożę i coś jej zrobię. A pozatym kocham ją ponad wszystko i zniosę wszystko ale żeby tylko przeminol już ten czas kolek. Słodki jest twój synek takie bystre ma oczka i cudowny uśmiech. Ten uśmiech wynagradza ci pewnie wszystko 🥰 Dominisia jeszcze tak do nas się nie uśmiech tylko we śnie się śmieje. Ale zaczyna już patrzeć że skupieniem na nas 😊 w środę będzie miała 3 tyg. Nie wiem kiedy yen czas leciał. Powiedz mi jakie plastry stosujesz po cc?
Jest przecudowna, ma także bystre spojrzenie jak na takiego malucha ❤️ blondynka, ciekawe po kim? 😊. Na bliznę stosuję żel contractubex. Próbowałam plasterków ale są bardzo drogie i na krótko starczają. Do tego się odklejają łatwo i tracą klej. Producent mówi że mozna nosić je kilka dni ale ja nie widzę na to szansy... Żel dużo bardziej wydajny :)
Co do kolek, mamy 8 tygodni i jest lepiej :) dużo płacze ale płacz ten da się ukoić. Dużo się też uśmiecha i gada. Śpi w dzień tylko na mnie. Nie warto go odkładać bo się od razu budzi rozdrażniony i trzeba powtórzyć rytual... Kolki u Samuela trwały 4 miesiące. Potem było trochę lżej ale za to ząbkowanie i skoki rozwojowe wspominam ciężko :/. Samis był ciężkim przypadkiem i do dziś mamy z nim pełno wyzwań ;) Próbowałaś spowijania i smoka? Jak u Was sytuacja? Cos lepiej? Ten sab simplex nie próbowałam ale podobno niczym w składzie nie różni się od espumisanu 100 ;) ja daję bobotic, ale z doświadczenia wiem że to raczej nie pomaga. Słowem klucz jest upływający czas :)
 

Izabela52

Fanka BB :)
Dołączył(a)
24 Kwiecień 2020
Postów
1 859
Jest przecudowna, ma także bystre spojrzenie jak na takiego malucha ❤️ blondynka, ciekawe po kim? 😊. Na bliznę stosuję żel contractubex. Próbowałam plasterków ale są bardzo drogie i na krótko starczają. Do tego się odklejają łatwo i tracą klej. Producent mówi że mozna nosić je kilka dni ale ja nie widzę na to szansy... Żel dużo bardziej wydajny :)
Co do kolek, mamy 8 tygodni i jest lepiej :) dużo płacze ale płacz ten da się ukoić. Dużo się też uśmiecha i gada. Śpi w dzień tylko na mnie. Nie warto go odkładać bo się od razu budzi rozdrażniony i trzeba powtórzyć rytual... Kolki u Samuela trwały 4 miesiące. Potem było trochę lżej ale za to ząbkowanie i skoki rozwojowe wspominam ciężko :/. Samis był ciężkim przypadkiem i do dziś mamy z nim pełno wyzwań ;) Próbowałaś spowijania i smoka? Jak u Was sytuacja? Cos lepiej? Ten sab simplex nie próbowałam ale podobno niczym w składzie nie różni się od espumisanu 100 ;) ja daję bobotic, ale z doświadczenia wiem że to raczej nie pomaga. Słowem klucz jest upływający czas :)
U nas bez zmian Dominika się pręży wygina biedna tak ciężko jej puścić bączka nawet w śnie prze 😱 podajemy jej espumisan i delicol. Tak jak piszesz nie ma na to rady. Trzeba przeczekać ten czas i jednie pomagać. Tylko serce pęka. U nas udaje się powstrzymać płacz muzyka ale te wieczne spinania kurczenie nóżek ciężko ja utrzymać na rękach chwilami 😢😢 tak ma blond włoski po mamusi 😁😁ja jestem blondynka ale się farbuje na brąz, 🤣🤣od 16 roku życia 🙈🙈i nawet nikt nie pamięta już że jestem blondynką 🤣🤣 jej ja cię podziwiam tu kolki u małego a starszy synek wiadomo też cię potrzebuje. Kurcze masz się co uwijać ja przy Dominice nie mam czasu na chwilę dla siebie. Mąż bardzo mi pomaga ale od jutra do pracy i teraz się zacznie mi prawdziwe życie 🥴🥴 obym dala rade. Najgorsze jest to że ja taka wrażliwa jak ona płaczę to mi się też chcę. W tyg już sama kąpałam bez męża mała żebym dała radę jak go nie będzie bo zaczyna od popołudniowek. Dominika na razie się rozgląda mało co nam chce uśmiech podarować bardziej nas mierzy w stylu na co się patrzysz 🤣🤣🤣tak jak piszesz aż się boję ząbkowania. Będę musiała spróbować ten żel bo faktycznie plastry drogo wychodzą i się odklejają. A Samuel już się przyzwyczaił do braciszka? Próbuje ci pomagać? A jak ty się czujesz? Wysypiasz się? Karmisz piersią czy mm?
 
reklama

Idalia B.

Fanka BB :)
Dołączył(a)
25 Styczeń 2021
Postów
244
U nas bez zmian Dominika się pręży wygina biedna tak ciężko jej puścić bączka nawet w śnie prze 😱 podajemy jej espumisan i delicol. Tak jak piszesz nie ma na to rady. Trzeba przeczekać ten czas i jednie pomagać. Tylko serce pęka. U nas udaje się powstrzymać płacz muzyka ale te wieczne spinania kurczenie nóżek ciężko ja utrzymać na rękach chwilami 😢😢 tak ma blond włoski po mamusi 😁😁ja jestem blondynka ale się farbuje na brąz, 🤣🤣od 16 roku życia 🙈🙈i nawet nikt nie pamięta już że jestem blondynką 🤣🤣 jej ja cię podziwiam tu kolki u małego a starszy synek wiadomo też cię potrzebuje. Kurcze masz się co uwijać ja przy Dominice nie mam czasu na chwilę dla siebie. Mąż bardzo mi pomaga ale od jutra do pracy i teraz się zacznie mi prawdziwe życie 🥴🥴 obym dala rade. Najgorsze jest to że ja taka wrażliwa jak ona płaczę to mi się też chcę. W tyg już sama kąpałam bez męża mała żebym dała radę jak go nie będzie bo zaczyna od popołudniowek. Dominika na razie się rozgląda mało co nam chce uśmiech podarować bardziej nas mierzy w stylu na co się patrzysz 🤣🤣🤣tak jak piszesz aż się boję ząbkowania. Będę musiała spróbować ten żel bo faktycznie plastry drogo wychodzą i się odklejają. A Samuel już się przyzwyczaił do braciszka? Próbuje ci pomagać? A jak ty się czujesz? Wysypiasz się? Karmisz piersią czy mm?
aaa to już wiadomo po kim blondynka :) <3 U nas własnie to samo - nie może zrobić kupy ani puścić bąka, mimo że mleko kobiece jest lekkostrawne... Jesteśmy po drugim skoku rozwojowym i Noli ma się lepiej :) Jest przy nim pracy, ale mamy postęp - drzemki już nie tylko na naszych rękach, ale też w wózku :p tylko trzeba tym wózkiem poruszać co jakiś czas, albo jak się zbudzi z płaczem, podać smoczka, który wypadł ;) Też stosuję delicol od kilku dni i właśnie widzę, że jest lepiej :) Odstawiłam bobotic (odpowiednik espumisanu). Na samym delicolu jest na razie ok :) Królewicz oczywiście kapryśny i wymagający ale czuć dużą różnicę. Zbadamy kupkę jak tylko ją wyprodukuje ;) Lekarz być może wprowadzi Debridat - na receptę. Pomógł starszemu za czasów niemowlęctwa. I jak sobie radzisz bez męża? Ja ogólnie daję radę z Nolim, ale kiedy mam dwójkę pod opieką, jest ciężko. Samiś przeżywa bunt dwulatka, cały czas ciągnie mnie za rękę żeby odciągnąć mnie od Noela...urządza sceny. Ciężki to okres, czekamy na lepsze czasy. Noli wynagradza wiele swoim uśmiechem :) Musimy iść do fizjoterapeuty bo mamy asymetrię ułożeniową. Od tego zaczęła się deformować główka... Czasem uda mi się w miarę ok pospać, ale zawdzięczam to mężowi - idę spać wczesnie - ok 20.45 ;) a on zostaje z Nolim gdzieś do północy. Wtedy łapię sen, a później to już różnie bywa z moim skrzatem.... a Ty jak śpisz? Jak się macie?
 

Załączniki

  • 258734986_224341109774247_4292045716315393196_n.jpg
    258734986_224341109774247_4292045716315393196_n.jpg
    59,2 KB · Wyświetleń: 11
Do góry