arica, to zalezy wszystko od sytuacji...Jesli idę z kimś to proszę np.męża o sprawdzenie czy na nosku nie usiadł Helence komar (gdy spacerujemy po lesie) ;-)...ale poza tym jest Ok. Na nadmiar bodzców nie narzekamy, bo w miejscach newralgicznych (np.domy towarowe) noszę dziecko w pozycji "do siebie", a np. w lesie na spacerze póki Helenka jest taka mała z powodzeniem stosujemy pozycję "do świata"...i baaardzo ją lubi ;-)Oczywiście, że nie przesadzamy z długością spaceru-max ok.1.5 h...tak jak gdy Helenka lezy w leżaczku, foteliku samochodowym (w podróży) itp.gdzie kręgosłup nie jest w komfortowej pozycji dla maluszka.
A czy się dziecku chce spać...to chyba już każda mama wie na tzw.czuja...przynajmniej ja wiem, kiedy Helenka jest już śpiąca i czas zmienić pozycję.