reklama

ILE PRZYBIERAMY NA WADZE??

He he- jakbym slyszla swoja super extra szczupla kolezanke, ktora za kazdym razem jak sie spotykamy uwaznie mierzy mnie wzrokiem ( mysli pewie ze ja tego nie zauwazam), po czym pyta ile przytylam, ostatnio stwierdzila ze wcale AZ TYLE nie przytylam - poczulam sie jak najwiekszy pulpet tego swiata...ahhh no i moge sie pochwalic ze mamy 9 kg do przodu..ała
 
reklama
na tak te kochane, życzliwe i miłe koleżanki....... jednak faceci są przynajmniej pod tym względem zdecydowanie fajniejsi, mój kolega który mnie ostatnio zobaczył pierwszy raz w ciąży powiedział że gdyby nie wiedział od swojej żony to w życiu by nie powiedział że będę miała dziecko (fakt że byłam w kurtce) ;D ;D ;D........kochany chłopak....a ja mam już 14kg na plusie ::)
 
Ja ostatnio usłyszałam na spotkaniu z dużą liczbą osób tekst: "KINIA, ALE TY JESTEŚ GRUBA!!!" Odpowiedziałam: ZOBACZYMY W KWIETNIU JAK WEJDĘ W MOJE BIODRÓWECZKU, KTO TU BĘDZIE GRUBY...

Po całej akcji usłyszałam słowa usprawiedliwienia, że to miało być sympatyczne...

*Słowo: GRUBA jest baaardzo sympatyczne, serdeczne, szczególnie dla babeczki w ciąży, która czuje, że każdy krok jest turlaniem po świecie...*
 
wszystkim paniom "życzliwym" dziękujemy za komplementy i spokojnie zaczekamy az one będą w ciąży lub tyłki im urosną od słodyczy/tłuszczu/klimakterium (do wyboru) ;D ............. ciekawe czy będą takie chętne do rozmów o idealnej figurze ;D ;D ;D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry