reklama

Imiona Naszych fasolek

reklama
Naszą Natalię braciszek przechrzcił na Medalię, zaś obecnie tworzy "wariacje na temat" - z tego wszystkiego wszyscy już mówimy na małą tak, jak Adaś: Medalka, Medalusia, Medalitka :happy2::sorry2:
 
Piotruś jak nie wie czy warto zacząć płakać to robi marudne me me me me me.... i wtedy mówimy koziludku, a jak chcemy zdenerwować babcie to mówimy nasza koza znowu meczy:-D:-D i babcia się wkurza, że koza mówimy na dziecko ;-);-)
 
Moja ma na imię Galla, ale mówimy na nią Lusia. Ja dodatkowo mówię na nią Kluseczka, a mąż.. Zuza :szok: Nie wiem dlaczego, zresztą on też nie wie :-D
 
My na Filipka mówimy różnie Fifi, Fifulec, Fisiek a jego dziadkowie a moi rodzice mówią na nie go Osiołek bo jak jje to wydaje dzwięki jak osioł takie iioo iioo :-D hehe a tak serio to wiecie może dlaczego on takie dzwięki wydaje??:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry