• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Implantacja

tosip123

Początkująca w BB
Hej, w tym cyklu trochę odpuściłam i podeszłam na zasadzie co ma być to będzie i czas mi o wiele szybciej minął, dzisiaj jestem 10dpo. Zrobiłam test w piątek (8dpo) na którym miałam cień kreseczki, pojawił się odrazu nie po jakimś czasie ale był naprawdę cieniutki, nie nakręcam się tym - jak może więcej z moich poprzednich wątków mam problemy z tymi testami. W tamtym cyklu miałam kreseczkę na teście również w okolicy tych dni cyklu ale dość mocno się rozchorowałam i zauważyłam, że z każdym dniem robienia testu tej kreski coraz bardziej nie widać :( może biochem ? a może sobie wkręciłam, na betę niestety poszłam za późno i pani nie mogła wykluczyć biochem ale również nie potwierdziła, że w tej ciąży wgl byłam.

Teraz przez 2/3 dni bardzo bolaly mnie sutki aktualnie już nie bolą ale ten ból był naprawdę mocny, zazwyczaj przed okresem bolą mnie piersi ale nigdy sutki, tym bardziej tak wcześnie przed okresem. Od około 3 dni mam bóle menstruacyjne, kłucie wiem, że większość dziewczyn powie, że to oznacza, że miesiączka się zbliża natomiast nigdy wcześniej nie miałam bóli miesiączkowych więcej niż 2 dni przed spodziewaną data miesiączki a kłucie w podbrzuszu to już w ogóle. Nie chce robić bety,testów i się załamywać tak wcześnie.

Jak to było u Was ? Czułyście implantację ?
 
reklama
Nie da się czuć implantacji. Komorka się nie wgryza w Ciebie ;)
Plus jeżeli masz kreskę od piątku, do implantacja była 1-2 dni wcześniej, więc objawy obecne nie byłyby z tym związane.

Po prostu jak się człowiek doszukuje to objawy się wyolbrzymiają.
 
Nie da się czuć implantacji. Komorka się nie wgryza w Ciebie ;)
Plus jeżeli masz kreskę od piątku, do implantacja była 1-2 dni wcześniej, więc objawy obecne nie byłyby z tym związane.

Po prostu jak się człowiek doszukuje to objawy się wyolbrzymiają.
ale mi się wydaje, że z tymi testami facelle z rossmann musi być coś naprawdę nie tak 🙈
 
Ja czułam moja implantację ale ja ogólnie znam bardzo swój organizm. Podczas implantacji w obu ciążach jajniki kuły mnie na zmianę przez długi czas. Następnie na wkładce pojawiła się plamka krwi.
 
Tak szczerze mówiąc, to ja nie wiem po co robić testy tak wczesnie 🤣
dla mnie to było ważne, więc zrobiłam wtedy, kiedy czułam potrzebę🤦🏼 a testy są po to, żeby je robić wtedy, kiedy ktoś tego potrzebuje. Tym bardziej jeżeli zaczynamy swoją przygodę z zajściem w ciążę więc chęć sprawdzania jest bardzo duża ❤️ dziwi mnie to, że ktoś jeszcze nie wie po co dziewczyny robią tak szybko testy 🙈 myślę, że jeżeli by mi już długo nie wychodziło pewnie bym odpuściła robienie szybko testów ale w życiu nie powiedziałabym innej dziewczynie, że nie wiem po co to robi 🤦🏼‍♀️ nie oceniajmy siebie nawzajem i będzie super!
 
Ostatnia edycja:
dla mnie to było ważne, więc zrobiłam wtedy, kiedy czułam potrzebę🤦🏼 a testy są po to, żeby je robić wtedy, kiedy ktoś tego potrzebuje. Tym bardziej jeżeli zaczynamy swoją przygodę z zajściem w ciążę więc chęć sprawdzania jest bardzo duża ❤️ dziwi mnie to, że ktoś jeszcze nie wie po co dziewczyny robią tak szybko testy 🙈 myślę, że jeżeli by mi już długo nie wychodziło pewnie też bym odpuściła robienie szybko testów ale w życiu nie powiedziałabym innej dziewczynie, że nie wiem po co to robi 🤦🏼‍♀️ nie oceniajmy siebie nawzajem i będzie super!
Oj nie o to chodzi zupełnie 🤦‍♀️ serio myślisz, że ktoś na tym forum nie wie, po co są testy ciążowe? :P i myślisz, że jak komuś nie wychodzi długo, to robi ich mniej? 🤣 wtedy niektóre zamawiają je hurtem i sikają po 2x dziennie, to nowy rodzaj paranoi.

Chodzi mi to, że potem właśnie są rozkminy czy testy są dobre czy nie, bo 8dpo pokazują jakiegoś ducha, kiedy zwyczajnie jest za wcześnie. Jak już cokolwiek na takim etapie to może beta, ale też no moim zdaniem doczekanie chociaż do 1/2 dni przed miesiączką jest dosyć racjonalne ;)

Edit. Pisałyąmy Ci to samo w kwietniu, że za wczesnie testujesz i masz problemy z odczytaniem testu. Jeszcze mogę Ci zasugerować w czerwcu wskoczenie do tematu czerwcowych kresek, tam dziewczyny mają więcej wiedzy o tym, kiedy czego możesz oczekiwać.
 
Ostatnia edycja:
reklama
nie da się czuć implantacji 🙈 pierwszę słyszę, przecież objawami implantacji mogą być skurcze, plamienie itp itd
W jaki sposob czujesz plamienie? Bo ja nie czuję w macicy, że zaliczam własnie coś, co za 2 dni będzie plamieniem 🙈 nigdy też nie spotkałam się z tym, zeby skurcze oznaczały implantację. Ja mam takie skurcze i bez implantacji 🤣 to jest mijroskopijna komórka, która łączy się ze ścianą macicy, no nie ma szans na to, żeby Ci to dawało jakieś ogromne objawy.
Objawy z jajnikow ok, ale na owulację, nie na implantację. Plamienie, jeżeli się jakieś naczynko przy tej implantacji naruszy, ale to też nie jest pewniak, raczej zgadywanka.

Spokojnie :) powoli. Jak to dopiero początek starań to jedyne co mozna wprowadzić do wykresy temperatury, wtedy faktycznie pokaże Ci czy mogło się udac czy nie, ale ja osobiście nie stosowałam, więc szczegołow nie dam. Tyle, ze to tak ze 2-3 miesiące trzeba stosować, zeby zobaczyć własny schemat i rozpoznać ewentualne zmiany.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry