Kosinka94
Moderator
Cieszę się że ivf daje taką szansę. Życzę powodzeniaNo u mnie wtedy też było naturalne, nie wiedziałam że jestem nosicielem wady, dopiero tamtą strata pokazała obraz że najbazpieczniejsza dla mnie droga obecnie to ivf.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Cieszę się że ivf daje taką szansę. Życzę powodzeniaNo u mnie wtedy też było naturalne, nie wiedziałam że jestem nosicielem wady, dopiero tamtą strata pokazała obraz że najbazpieczniejsza dla mnie droga obecnie to ivf.
Tak właśnie było…Tak, z tym że u mnie naturalne starania więc trochę inna historia. A Morticie znam z wątku grudniowe mamy z którym musiała się pożegnać, niestety...![]()
Ja w zeszłym roku październikowe chce być znowuTak właśnie było…
Ale w tym roku zamierzam być znowu Grudnioweczka![]()
![]()
Za pierwszym razem bałam się że wysikam i trzymałam z 3 h po transferzeJa w zeszłym roku październikowe chce być znowu
Drugi dzisiaj dzień po transferze ale nic nie czuje... w ogóle po transferze miałam wrażenie jakby to wszystko wypadło, bo lekarz robił jakiś próbny transfer później właściwy. Też tak miałyście?
Wiem że to nie możliwe żeby wypadło, jeszcze kazał mi z nogami zgiętymi wyżej siedzieć przez 10 minut a embriolog nie pozwoliła podnosić głowy podczas transferu, żeby nie napisać brzucha.
Ja za każdym razem leżałam z nogami w górze z 10 minutJa w zeszłym roku październikowe chce być znowu
Drugi dzisiaj dzień po transferze ale nic nie czuje... w ogóle po transferze miałam wrażenie jakby to wszystko wypadło, bo lekarz robił jakiś próbny transfer później właściwy. Też tak miałyście?
Wiem że to nie możliwe żeby wypadło, jeszcze kazał mi z nogami zgiętymi wyżej siedzieć przez 10 minut a embriolog nie pozwoliła podnosić głowy podczas transferu, żeby nie napisać brzucha.
Matko czyli nie ja miałam tylko schizę... ale tak mnie bolał pecherz że szok...Za pierwszym razem bałam się że wysikam i trzymałam z 3 h po transferze
U mnie w klinice nawet nie kazali leżeć, transfer 5 minut i nara
Pewnie co klinika to inne zasady.Ja za każdym razem leżałam z nogami w górze z 10 minut![]()
Tak. Też był próbny. Jest robiony po to, żeby lekarz tam wszystko oczyścił, sprawdza czy wszystko jest w porządku żeby kropek miał wygodnieJa w zeszłym roku październikowe chce być znowu
Drugi dzisiaj dzień po transferze ale nic nie czuje... w ogóle po transferze miałam wrażenie jakby to wszystko wypadło, bo lekarz robił jakiś próbny transfer później właściwy. Też tak miałyście?
Wiem że to nie możliwe żeby wypadło, jeszcze kazał mi z nogami zgiętymi wyżej siedzieć przez 10 minut a embriolog nie pozwoliła podnosić głowy podczas transferu, żeby nie napisać brzucha.
To chyba bardziej dla psychiki pacjentekPewnie co klinika to inne zasady.
Logiczne rzecz biorąc jeśli wkładają zarodek plus np klej to na pewni nie ma szans na przesunięcie czy wypadnięcie.
Ciekawa jestem czy są jakieś badania czy zalecenia.
Ja się bardziej stresowałam czy mam na tyle pełny pecherz ale chyba lekarz widział. Kazali mi się wysikac bo tak miałam pełny pecherz...Tak. Też był próbny. Jest robiony po to, żeby lekarz tam wszystko oczyścił, sprawdza czy wszystko jest w porządku żeby kropek miał wygodnie
Ja się tylko stresowałam iść sikać już po transferze jakby to coś mialo zepsuć ale głupi mózg swoje robi![]()