reklama

In vitro 2024 - refundacja

Została mi jeszcze oprócz aktualnej jedna próba z rządowego programu na własnych komórkach. Później tylko dawstwo ale tutaj nie mogę się przekonać. To jednak genetycznie nie będzie moje dziecko...
Czytałam trochę na ten temat adopcyjny komórki/ gotowego embrionu/nasienia i to też dało mi spojrzenie z innej perspektywy trochę... Jednak nosisz to dziecko (nie swoje genetycznie co prawda) ale masz je pod sercem, masz 9 miesięcy czasu, czujesz ruchy, przyzwyczajasz się, tworzy się więź... Ma to jakiś sens
 
reklama
Czytałam trochę na ten temat adopcyjny komórki/ gotowego embrionu/nasienia i to też dało mi spojrzenie z innej perspektywy trochę... Jednak nosisz to dziecko (nie swoje genetycznie co prawda) ale masz je pod sercem, masz 9 miesięcy czasu, czujesz ruchy, przyzwyczajasz się, tworzy się więź... Ma to jakiś sens
Wiem ja to wszystko wiem tylko boję się że nie będę mogła je pokochać mimo wszystko jednak gdzieś z tyłu głowy jest ta myśl że to komórka innej kobiety. Druga sprawa to też różne uwarunkowania chorobowe. Nie mam pewności na co dawczyni chorowała jakie ma predyspozycje w rodzinie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry