reklama

In vitro 2024 - refundacja

A co mowi lekarz? I macie jakies wskazania zeby badać?
Ja osobiście pierwszego zarodka nie badałam, kariotypy mieliśmy ok, żadnych chorób tez nie. I wtedy bylo orzed refundacja wiec tez nie opłacało sie nam wysyłać 1 zarodek do badania.

Teraz chcialam badać ze względu na wiek, no ale ze byl słabej jakości to nie poszedł do badania. Jak bedzie ciąża to bede w strachu do prenatalnych
Główne wskazanie to wiek. Partner 41 ja 39 lat w tym roku. Kariotypow nie badaliśmy, ale wychodzi na to że i tak musimy zbadać jeśli chcemy badać zarodek.
 
reklama
Jestem po, jakoś się to wszystko staje realne i mam dzisiaj chyba za dużo myśli w głowie. Dostaliśmy dokumenty do wypełnienia, w przyszłym czwartek wizyta, partner jeszcze ma badania powtorne. Później 31.03 kolejna wizyta, jak dobrze zrozumiałam na podpisanie dokumentów, badania, wymazy itd i powiedział że w kolejnym cyklu chce ruszać. Tego 31.03 mamy też mieć badania. Kolejny cykl zaczynam jakoś kolo 5 kwietnia więc powinniśmy się wyrobić.

Jedynie zwątpiłam bo jak rozmawialiśmy o tym że chcemy badać zarodki to teraz powiedział inaczej niż ostatnio że jednak potrzebujemy badań kariotypow bo mogą chcieć z Hiszpanii gdzie wysyłają zarodki do badania.
dziwne, my nie mogliśmy zacząć in vitro bez kariotypu. Moze teraz jak jest refundacja inaczej działają
 
Jakie dokumenty dostałaś do wypełnienia? U nas to jedynie do przeczytania i podpisana zasady refundacji i regulamin uczestnictwa 🤔
Teraz je dokładnie przejrzałam i w sumie nie ma tam nic więcej poza oświadczeniami zapoznania się z programem, regulaminem itp. myslalam że będzie tam coś więcej.
Czuje sie jak w szkole jakbym była nieprzygotowana do zajęć 🤦🏻‍♀️
 
Dziewczyny w myślicie z warto zbadać kariotyp przed in vitro? Bo może lepiej zbadać kariotyp i spróbować najpierw bez badania zarodka?
Mam natłok myśli dzisiaj o chyba chciałabym posłuchać bardziej doświadczonych w tym temacie
 
Ja też mam bałagan w głowie po dzisiejszej konsultacji telefonicznej... Mamy się wstrzymać z mrożeniem nasienia do wyników kariotypu, CFTR i AZF partnera. Jak to Pani doktor powiedziała, rzadko to się zdarza, ale jeżeli będzie coś nie tak, to "użyjemy" nasienia dawcy. We mnie póki co nie ma miejsca na taką decyzję. Trzymam się myśli o biologicznym potomstwie 🥺 O ilość plemników się tak nie martwię, co o wyniki tych genetycznych. Dość stanowczo zaznaczyłam że będziemy próbowali na swoich gametach, nawet za cenę badań zarodków. Teraz jeszcze około 2-3 tygodnie oczekiwania 😕
Jedyne co dzisiaj pocieszającego usłyszałam od Pani doktor, to to że jak się zjawimy 9 kwietnia, to od razu zaczynamy procedurę, nie zostajemy wpisywani w żadną kolejkę.
 
Teraz je dokładnie przejrzałam i w sumie nie ma tam nic więcej poza oświadczeniami zapoznania się z programem, regulaminem itp. myslalam że będzie tam coś więcej.
Czuje sie jak w szkole jakbym była nieprzygotowana do zajęć 🤦🏻‍♀️
Mam to samo uczucie jak koleżanka przed maturą 100 lat temu powiedziała "oby tylko nie dali ogniem i mieczem" a ja nawet nie wiedziałam, że jest to obowiązującą lekturą... A tu nawet nie mogę zgłosić nieprzygotowania... 🫣
 
reklama
Dziewczyny w myślicie z warto zbadać kariotyp przed in vitro? Bo może lepiej zbadać kariotyp i spróbować najpierw bez badania zarodka?
Mam natłok myśli dzisiaj o chyba chciałabym posłuchać bardziej doświadczonych w tym temacie
Ja Ci moge powiedzieć na moim przykładzie ze cala procedura moze byc naprawdę bardzo długa. Chciaz zycze Ci zeby wszystko szybko sie udalo:) Nie da sie nic przewidziec ani porownywac do kogos. Każdy przypadek jest inny i kazda ma inne doswiadczenia. U mnie np po 1 procedurze nie pozyskali zadnej dojrzalej komorki ( i chyba najgorzej to przeszłam bo kompletnie sie tego nie spodziewlam. Nastawialam sie ze zarodka moze nie byc, ze transfer nieudany ale na brak komórek w ogole. I to mnie psychicznie zniszczylo) na kariotyp chyba ok miesiąc sie czeka wiec tak czy inaczej jesli zrobisz to badanie to wynik będziesz miała przed punkcja. Np mi nigdy żaden lekarz nie kazał zrobic kariotypu a zrobiłam sama dla własnego psychicznego spokoju po nieudanej próbie albo iui albo ivf , juz nie pamietam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry