• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

in vitro z komórką dawczyni

reklama
Jak tam ostatecznie wyniki hodowli u Was? Ile finalnie blastek udało się wyhodować? Teraz tylko oby szybko czas minął do bety :-)
Blastocysta podana.
2 mrożone blastki w zapasie.
Generalnie wszystkie komórki się zapłodniły a btło ich 6.



U mnie słabo. Chyba doszłam do ściany. Zarodek po PGT-A + immunoglobuliny za 8 tys. Beta hcg mniej niż 2. W 7 dpt były takie 2 strużki krwi, ale chyba nie była to implantacja. Na 12 transferów tylko raz mieliśmy pozytywną betę. 6 tc to moja życiówka...
To wszystko takie trudne i cholernie niesprawiedliwe... przykro mi :(
 
Strasznie mi przykro 😰a macie jeszcze jakieś mrozaczki?
Mamy 2, ale co z tego skoro nie umiemy wskazać przyczyny problemu. Nie umiemy wskazać co podczas tego jednego transferu, w którym przynajmniej rosła beta było inaczej. Te same leki, to samo okno określone na podstawie testu ERA., podobne parametry badań hormonalnych. Wlew z atosibanu też o ile pamiętam nic nie dał. I jeszcze ta immunologia, o której każdy lekarz mówi coś innego... Zastanawiam się czy nie odwiedzić jeszcze innego immunologa... Przepraszam, że Wam tu smęcę...
 
Mamy 2, ale co z tego skoro nie umiemy wskazać przyczyny problemu. Nie umiemy wskazać co podczas tego jednego transferu, w którym przynajmniej rosła beta było inaczej. Te same leki, to samo okno określone na podstawie testu ERA., podobne parametry badań hormonalnych. Wlew z atosibanu też o ile pamiętam nic nie dał. I jeszcze ta immunologia, o której każdy lekarz mówi coś innego... Zastanawiam się czy nie odwiedzić jeszcze innego immunologa... Przepraszam, że Wam tu smęcę...

Bardzo mi przykro :(
Nie smęcisz, co coś Ty! Dajże spokój! My tu wszystkie w podobnych sytuacjach, chociaż na różnym etapie walki, także rozumiemy Cię doskonale.
Może warto jakieś badania powtórzyć? Kiedy miałaś ostatnio robioną histeroskopię i oznaczenie CD138? Transfery miałaś na cyklach sztucznych czy naturalnych? Może faktycznie warto odwiedzić innego immunologa? Może warto skonsultować Wasz przypadek a jakimś innym lekarzem zajmującym się niepłodnością? Wiesz, to zawsze nowe spojrzenie, na pewno nie zaszkodzi.
 
Bardzo mi przykro :(
Nie smęcisz, co coś Ty! Dajże spokój! My tu wszystkie w podobnych sytuacjach, chociaż na różnym etapie walki, także rozumiemy Cię doskonale.
Może warto jakieś badania powtórzyć? Kiedy miałaś ostatnio robioną histeroskopię i oznaczenie CD138? Transfery miałaś na cyklach sztucznych czy naturalnych? Może faktycznie warto odwiedzić innego immunologa? Może warto skonsultować Wasz przypadek a jakimś innym lekarzem zajmującym się niepłodnością? Wiesz, to zawsze nowe spojrzenie, na pewno nie zaszkodzi.
Histeroskopia była niedawno. Cykle wszystkie na sztucznych. Immunologia jest ewidentnie zrypana tylko to co do tej pory proponował lekarz immunolog - nie działa . Chyba odwiedzę jeszcze innego. Co do lekarza prowadzącego w pyrlandii nie ma wielu dobrych fachowców ( ten z Medartu nie wierzy w immunologię; w Bocianie chyba mają podobne zapatrywania) gyncetrum jeszcze otwierają... Szału nie ma
 
reklama
Ja miałam tak: w przeddzień transferu wlew Smoflipid, w dniu - accofil podskórnie. Cały czas od początku cyklu Acard 75, tydzień po transferze w dniu potwierdzenia ciąży - Smoflipid, który jeszcze podawałam raz w tygodniu przez 10 tygodni i Accofil o ile pamietam 1/3 amp co 3 dni. Od dnia transferu clexane 0,4 i acard 150 i encorton 5. Do tego oczywiście hormony w tym kosmiczne dawki progesteronu: Prolutex 2x podskórnie, Cyclogest 3x400, progesteron besins doustnie. Nie wiem co zadziałało.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry