• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

in vitro z komórką dawczyni

Dziewczyny, może wiecie....
Mam syna z dostawą komórki i nasienia męża. Niewykorzystane zarodki oddaliśmy do adopcji przeszło 4 lata temu. Dzwonili do nas niedawno z kliniki, że chcą poszerzyć wywiad medyczny męża i pytali czy mąż lub ktoś w jego najbliższej rodzinie chorował na coś tam. Czy to oznacza to, że z tych darowanych komórek urodziło się dziecko mające problem zdrowotny o który pytali?
 
reklama
Dziewczyny, może wiecie....
Mam syna z dostawą komórki i nasienia męża. Niewykorzystane zarodki oddaliśmy do adopcji przeszło 4 lata temu. Dzwonili do nas niedawno z kliniki, że chcą poszerzyć wywiad medyczny męża i pytali czy mąż lub ktoś w jego najbliższej rodzinie chorował na coś tam. Czy to oznacza to, że z tych darowanych komórek urodziło się dziecko mające problem zdrowotny o który pytali?
Tak. Lub ze osoby mające adoptowac dany zarodek obawiają się konkretnej choroby i wolą zapytać przed transferem.
 
Tak. Lub ze osoby mające adoptowac dany zarodek obawiają się konkretnej choroby i wolą zapytać przed transferem.
Czyli to pierwsze :) choć biedne to dzieciątko. W wywiadzie przed zapłodnieniem mąż napisał, że na nic nie choruje, więc chyba nikt by nie pytał czy na coś choruje, skoro napisał, że nie. Zresztą myślę, że obrót zarodkami jest szybki i nikt by ich nie trzymał zamrożonych p4 lata. Uff, dobrze że nasz dzieć zdrowy
 
Dziewczyny, może wiecie....
Mam syna z dostawą komórki i nasienia męża. Niewykorzystane zarodki oddaliśmy do adopcji przeszło 4 lata temu. Dzwonili do nas niedawno z kliniki, że chcą poszerzyć wywiad medyczny męża i pytali czy mąż lub ktoś w jego najbliższej rodzinie chorował na coś tam. Czy to oznacza to, że z tych darowanych komórek urodziło się dziecko mające problem zdrowotny o który pytali?

To znaczy, że ktoś chce skorzystać z zardodka ale u któregoś z rodzica wyszła choroba. Aby dziecko było chore musi mieć wadliwy gen od obu rodziców, więc ważne sa choroby w rodzinie.

Od tego roku wyszedł wymóg badań dawców pod kątem mukowiscydozy i SMA stąd potem jak coś wyjdzie u nich ustalają czy dawca zarodka/komórki też ma wadliwy gen...

Od tego roku dawstwo już niby tego wymaga...
 
To znaczy, że ktoś chce skorzystać z zardodka ale u któregoś z rodzica wyszła choroba. Aby dziecko było chore musi mieć wadliwy gen od obu rodziców, więc ważne sa choroby w rodzinie.

Od tego roku wyszedł wymóg badań dawców pod kątem mukowiscydozy i SMA stąd potem jak coś wyjdzie u nich ustalają czy dawca zarodka/komórki też ma wadliwy gen...

Od tego roku dawstwo już niby tego wymaga...
To chodziło o inną chorobę.
 
reklama
A bierzesz w ciąży żelazo? Ja miałam zlecony Feroplex do picia i on genialnie mi regulował wypróżnienia a tez miałam zaparcia. Inne preparaty zelaza nasilają problem, ten jeden odwrotnie. Jeśli nie masz wskazań do zelaza to kup w aptece Forlax. Bez recepty. To preparat w saszetkach który się nie wchłania. Możesz go stosować w ciąży. Jeśli jedna dziennie nie pomoże to zwiększ nawet do 3-4.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry