a moja Zosia ni stąd , ni z owąd też dostała wysypki, w pierwszy dzień tylko na buzi(kropka obok kropki), w kolejny pojawiła się na klatce piersiowej (b.dużo kropek)oraz nieco mniej na pleckach i pojedyncze czerwone kropki na pozostałych częściach ciała i dziś ten stan trwa nadal, oprócz tego strasznie była niespokojna i miała pieniste kupy.Wezwaliśmy wczoraj panią doktor do domku, bo nie wiedziałam co to może być( tym bardziej ,że ostatnio miała katarek i kaszelek- musiała złapac jakiegoś wirusa w przychodni , jak jej krew do badania pobierali, bo jest jeszcze żółta) i pani doktor powiedziała, że nie można tego lekceważyć i wysłała nas do szpitala.Zrobili Zosi badania ,no i okazało się,że badania są dzięki Bogu ok (oprócz lekkiej anemii , no i nieszczęsnej żółtaczki) i o 1 w nocy wracałyśmy przez cały Kraków( z Zeromskiego do Pychowic) z Zosieńką do domu(taksówką, bo mój Krzyś musiał z Kazikiem w domu zostać).Natomiast nikt nie wie co to za wysypka i na wszelki wypadek mam nie jeść różnych rzeczy(prawie wszystkiego), bo może to alergia na coś co zjadłam.
Wcześniej jadłam wszystko i nic się nie działo, czy to możliwe ,żeby nagle dziecko się uczuliło, skoro wcześniej dobrze tolerowało różne pokarmy?