• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

JADŁOSPIS KARMIĄCYCH MAM !!!!!!!!

widac teraz ze wszystko zalezy od naszych dzieci
jedni moga lody inne nie inni pomidorowa pieczarkowa moga inne znow nie (tzn mamy ;)) i tak jest ze wszystkim
co do pieczrkowej kalafiorowej-to zaserwowali juz w szpitalu
i juz w szpitalu mowili o sokach z kartonikow ze czesto dzieci zle toleruja-ale mowie zalezy od didzi
mojemu po niczym na razie nic nie bylo
na zrobienie kupki polozna polecila zjesc kilka suszonuch sliwek i maly sie wykupka ;)
 
reklama
osinko, po prostu rozcieńcz!!! Bardzo dobre są z Hortexu czarna porzeczka i rozcieńczony jest super!!! :)

A ja, gwiazda kilka dni z rzędu jadłam ogórki w occie, paprykę konserwową i patisony. Karola miała taaaaaaką kuę, że kończyłyśmy pod kranem, przebieranie... Dopiero po kilku dniach skubnęłam się o co chodzi!!! ::) ::) ::)

Dobrze, że te dzieci mają więcej odporności niż nam się wydaje :)
 
Witam,
To moja pierwsza wizyta na forum a temat mnie zainteresowal bardzo ....
Tez codziennie bije sie z myslami co "podac dzisiaj na obiad" małemu tak zeby nie zaszkodzić. Wiem ze kazdy ma inne rady i kazda polożna inne podejscie ale ja tez wychodze z załozenia zeby jesc w miare normalnie bez szaleństw.
Ja jem jabłka surowe (jedno dziennie) tak samo banana jednego kolejnego dnia. Jadłam grzyby bo mowili ze mozna i nie było problemów (oczywiscie duszone na niewielkiej ilości masła).
Z zup to  krupnik i grzybowa były ok.  Słodkości omijam ale i dobrze bo trzeba troche zrzucić. Też sie zastanawiałam jednak nad biała czekoladą bo to pzeciez kakao w czekoldzie jest uczulające...ale jeszcze nie próbowałam.
Ja mam niestety troche okrojony jadłospis bo nie jadam mięsa więc muszę dodatkowo kombinować co mogę zamiast zjeść.
A powiedziano mi w szpitalu, że produkty mleczne jak najbardziej ale trzeba pamiętać żeby nie przekroczyć dziennej dawki pół litra mleka (licząc wszystkie produkty np: masło, kefir itp).
Ostatnio skupiłam sie na makaronach i pierogach i kluskach a ponieważ lubie ziemnaiki więc w nadchodzące dni idealnie bedzie zjeść ziemniaki z kefirem ( i wszystko jasne).
A jadłam jeszcze pomidory i ogórki na kanapkach na śniadanie ale w małych ilościach i nic sie nie działo ( trzeba jednak pamietać o potówkach i dowiedziec sie jak wygladaja zeby ich nie pomylić z uczuleniem- bo ja sie przestraszyłam z poczatku). No i dżemy ( nawet z truskawek -przetworzone ponoć mogą byc już nie są takie groźne).
 
Witaj paczuszek!!!!

Ja wcinam lody - małemu nic nie jest. W ogóle ciągnie mnie do słodyczy - może odbijam sobie niechęć do nich w czasie ciąży ;D
Ale na razie chyba muszę odstawić nabiał, bo Krzymek ma dziwną kaszkę na buzi - nie wiem co to jest i zobaczę jak będzie wyglądał jak odstawię nabiał (buuuu....) :(
 
A mnie ciągnie do słodkości jak nigdy wcześniej, więc na przemian wcinam ciasto z powidłami lub z jabłkami i kruche ciasteczka, które robi dla mnie teściowa, ale mam już przepis i będę sama sobie piec :)
 
wykreslam zupe pieczarkowa-od 5 do tej pory moja malutka prezyla sie i plakala :( teraz biedna usnela na moim ramieniu...
 
reklama
wykreślaj osinko, ale czy na pewno po pieczarkowej?

iwosz, Karoli też wyskoczyła kaszka na buźce i koleżanka poleciła mi przemyć jej buźkę wodą z mydłem (myliśmy samą wodą) i kaszka zniknęła. :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry