reklama

JADŁOSPIS KARMIĄCYCH MAM !!!!!!!!

fioolka81 pisze:
:( u mojej Alex tez cos wyskoczylo na buzce,brzuszku ,pleckach i raczkach i nie mam pojecia po czym-jak do tej pory jadlam wszystko i nic jej nie byl, a tu nagle taka niespodzianka od poludnia

czy bezposrednio po posilku jedzonko przeksztalca sie w mleczko  ::) 
ciekawe czy ktoras mnie zrozumie o co mi chodzi ::)

Na szkole rodzenia mówili, że ok 6 godz. po zjedzeniu przez nas czegoś, dociera to do mleka.
 
reklama
kukurydza z puszki małemu stanowczo nie służy....
ale papryka i ogórki małosolne to i owszem, choć po tych ostatnich puszcza konkretne bączyska ;D
 
koga - byłam dziś z małym u lekarza i dostałam pozwolenie na nie dawanie małemu wit. D3 w dni słoneczne, jak jesteśmy długo na dworzu, w dni pochmurne - 1 kropla
 
maga_86 pisze:
ja jadłam szpinak i jest ok...krostki nie zeszły więc to jednak nie nabiał :):):) przez tą bez nabiałową dietę zmalała mi laktacja :( jestem załamana a mleka coraz mniej, muszę już codziennie dawać małej ok 150 mililitrów mieszanki...

Maga, a jak przyrządzałaś szpinak? Bo ja mam straszną ochotę na naleśniki ze szpinakiem, ale zawsze robiłam szpinak z dużą ilością czosnku, a czosnek raczej nie wskazany. Nie wiem, jak można by go doprawic inaczej, zeby był smaczny?
 
pytia pisze:
maga_86 pisze:
ja jadłam szpinak i jest ok...krostki nie zeszły więc to jednak nie nabiał :):):) przez tą bez nabiałową dietę zmalała mi laktacja :( jestem załamana a mleka coraz mniej, muszę już codziennie dawać małej ok 150 mililitrów mieszanki...

Maga, a jak przyrządzałaś szpinak? Bo ja mam straszną ochotę na naleśniki ze szpinakiem, ale zawsze robiłam szpinak z dużą ilością czosnku, a czosnek raczej nie wskazany. Nie wiem, jak można by go doprawic inaczej, zeby był smaczny?
Ja wczoraj jadlam szpinak i narazie jest o.k.Co prawda mala jeszcze kupki nie robila,ale ona ostatnio robi dopiero pod wieczor.Nadmiar baczkow narazie nie ma :laugh:
 
czyli nie od razu :) ivon dzieki za info

tutaj nie podaje sie wogole wit D , po urodzeniu mala dostala wit K i jak narazie jest wszytsko ok,choc widzial ja tylko lekarz rodzinny .jak pojade do Polski wszystko bede musiala nadrobic - usg bioderek no i wizyte u pediatry
 
tuż po wyjściu ze szpitala zjadłam plasterek..moja jagunia cała w plamach...ale każde dziecko jest inne...
a szpinaku wogóle nie doprawiam lubię taki naturalny..tzn z mrożonek ;)
 
reklama
poporodzie na obiad dostalam saltke z salaty,ogorka swiezego ,pomidora ,marchewki,zerzuchy i sosem majonezowym
nadal jadam taka mieszanke choc zauwazylam ze mala ma wzdecia po salacie - zreszta to chyba po mnie

kalafior malaj nie posmakowal i czekolada nawet biala - to akurat z korzyscia dla mnie ;D choc i tak nadrabiam ciasteczkami

podczas wizyty poloznej kiedy zapytalam sie jej co powinnam jesc a czego nie stwierdzila ze moge jesc wszystko tylko w ograniczonych ilosciach - i powolala sie do tego ze maja tu wiele kobiet roznej narodowosci i roznymi kuchniami.
choc napewno kazde dziecko inaczej na pokarm reaguje

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry