Osinka, ja już od jakiegoś czasu (na wzór Sylwii532

) jem wszystko (no może bez bardzo wystrzałowych rzeczy), bo stwierdziłam, że dlaczego ja mam się ograniczać i z tego powodu ma mi być troszkę źle skoro mały i czy jadalam tylko gotowanego na parze kurczaczka czy normalnie i tak robił akcję związaną z bólem brzuszka. Od tygodnia podaję mu Infacol, jem normalnie i widzę poprawę, jest spokojniejszy. Małego obserwuję tylko pod kątem ewentulanej alergii - wysypki. Też zwracam uwagę na kupki, ale przestałam się męczyć z ubogim menu.
A co do pieczywa to właśnie pełnoziarniste jest podobno polecane przy karmieniu. Ja tylko takie jadłam na samym początku, teraz jem mniej więcej pół na pół z białym.
A co do jabłek, to ze skórką - pomoże na zaparcia.
A jeśli chodzi o marchewkę - piję często, prawie codziennie soczek Marwitu ze świeżych marchwi i małemu nic nie jest.
Jestem zasady, że trzeba próbować wszystkiego, bo skąd będziemy wiedziały? Ja jak jem coś nowego, to staram się w srednich ilościach.
Aha: ostatnio znajoma położna, która jest też konsultantką laktacyjną, powiedziała mi, że mieli ostatnio szkolenie, na którym było mówione, że odchodzi się jednak od cytrusów jako alergenów.... Że tu chodzi głównie o skórkę, więc jeśli lubię to spokojnie plasterek bez skórki do herbaty mogę wrzucać.