reklama

Jak długo się staramy?

Ewcia81 dobrze ze w tobie tyle wiary ja sie starm 4 miesiące i co przychodzi @ to trace wiare a przy twoich starniach to ja dopiero raczkuje, tak wiec postarm sie byc bardziej optymistyczna :-)
 
reklama
dziewczyny wierzyc zawsze trzeba!!!! My z mężulkiem czekaliśmy 11 miesięcy na ten CUD i się udało, wczoraj zobaczylam dwie śliczne kreseczki :tak: a nie było lekko, od samego początku miałam nieregularne miesiączki, terapie hormonalne, plastry a jednak natura rządzi się swoimi prawami!!! Życzę Wam z całego serca zafasolkowania i wiary że się uda ;-)
 
Moje kochane waleczne kobitki.
Czytając Wasze posty aż trudno mi uwierzyć, ze macie takie trudności z zajściem w ciąze.
Ja nie miałam żadnych problemów. Pierwsze dziecko zaplanowaliśmy,że ma sie urodzić na przełomie stycznia/lutego. Wiec nasze owocne noce zaplanowaliśmy na początek maja, tak jak mniej wiecej wychodziły dni płodne. No i udało sie za pierwszym razem. Pod koniec stycznia mielismy już córeczkę. Drugie dziecko planowalismy 2 lata póżniej i znowu sie udało za pierwszym razem. Obecnie jestem w 3 miesiącu ciąży i dzieciątko ma przyjść na świat w lutym.
Ciekawe co u was jest przyczyną. Ja przed pierwszą ciażą brałam przez 3 lata tabletki antykoncepcyjne STEDIRIL30. 3 miesiące przed planowaną ciążą je odstawiłam w celu oczyszcenia organizmu, zaczęłam brać witaminy i folic. Mój mąż również brał witaminki i coś jeszcze chyba cynk. Coś wyczytałam w internecie i kazałam to meżowi łykać.:-) W tym czasie pracowaliśmy za granica i byliśmy bardzo przemęczeni, więc miałam obawy że to wpłynie na trudnosci w poczęciu dziecka. Ale udało się.
Trzymam za was kciuki, uda sie, musi sie udać.
buziaczki
 
Oj długo bo prawie 2,5 roku i dalej nic trzeba dalej się leczyć ale jestem dobrej myśli bo koleżanka w moim wieku jest po 3 poronieniach i po 7 latach małżeństwa doczekała się ciąży.
 
Witam Was kochane dziewczynki, szczerze sama nie wiem czy dobrze zrobilam ze tu weszlam, staram sie nie myslec juz o dziecku tak czesto...Staram się o dziecko ponad 1.5 roku a od 2 lat kochamy sie bez niczego i nadal nic, kurcze nie wiem co się dzieje, nie wiem co mam robić :-(:-(:-(
 
reklama
Cześć
podziwiam Twoją cierpliwość i wytrwalość. Pytałaś swojego lekarza? Może skieruje Cię na odpowiednie badania, np poziom prolaktyny lub monitoring cykli lub jeszcze inne o ktorych ja nie mam pojęcia. Gdzieś leży przyczyna - czasem niewiele potrzeba aby spełniło się marzenie. Powodzenia i nie trać nadzieji. Pozdrawiam;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry