Dziewczyny kochane jestescie i trafilyscie w sedno
Karolkaz- ja wiem, ze jestem dominujaca, moglabym odpuscic ale cholernie sie boje ze te rozne teksty albo zachowanie zle wplyna na psychike Oli pozniej. Dlatego m.in. szukam psychologa- moze mnie uspokoi a moze wplynie na mojego meza.
Tu problem jest chyba podwojny- maz jednoczesnie jest niedoroslym dzieciakiem i czuje sie odrzucony; juz wielokrotnie probowalam sie i nim zajac, zachecac tez do wspolnych zabaw, ale on albo bawi sie w opisany przez mnie sposob, albo w ogole nie chce z nami spedzac czasu, bo twierdzi ze go nudzimy:-(
Nawet jak dwa tygodnie temu byl sliczny snieg wieczorem i zaproponowalam pojscie z Ola na sanki (to w koncu taka meska zabawa z dzieckiem, czyz nie?), to za nic nie udalo mi sie go wyciagnac na dwor i sama z Ola jezdzilam na sankach- wszystkie inne dzieci, bo akurat sporo wyszlo, mimo poznej pory, byly z mamusiami i tatusiami.
On nie potrafi zrozumiec, ze z dzieckiem trzeba sie bawic tak jak ono chce, a nie narzucac dorosle zabawy- dlatego czuje sie odrzucony i obrazony jak Ola zaczyna plakac podczas zabawy, albo chce sie bawic inaczej. Tak naprawde to on oczekuje od Oli takiej zabawy jaka ma ze swoimi kolegami!
Ma przeblyski czasem, jakos tak raz czy dwa razy w miesiacu kiedy zachowuje sie super- ja go zreszta wtedy chwale (zabrzmialo troche jakbym chwalila psa, a nie o to mi chodzilo;-)) ale potem nagle kompletna zmiana nastroju i zachowania.
Jak na razie jak poprosze Ole o narysowanie tatusia, mamusi i Oli, to na rysunku sa 2 duze postacie i jedna mala i nie widac jakis wiekszych problemow, ale sama czesto mowi ze tatus jest grozny. Teraz jeszcze problemu nie ma ale jesli zachowanie mojego m. sie nie zmieni to jednak boje sie, ze te problemy wystapia.
Ivka- ty wiesz gdzie dobrego psychologa znalezc?