reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

dziewczyny uszy do góry - cóż znaczą te 3 tygodnie wobec tylu , które już za nami! :)

ja mam ostatnio wręcz przeciwne odczucia - wydaje mi się, że ze wszystkim nie zdążę i co to będzie!
aż w nocy się czasem budzę! tzn. budzą mnie skurcze i wtedy na serio zaczynam się denerwować, czy to już i panikuję, że to nie może być już!
a mam jeszcze tyle do zrobienia!
na szczęście dziś przyszła gondolka - więc jakby co, mamy w czym małego położyć na noc
 
reklama
KURCZE, ja mam wszytko poza wózkiem :P
mnie dopadają strachy jak to będzie - najpierw w szpitalu, potem po przyjeździe do domu... trochę się boję
 
dla małego też większość rzeczy mamy - czekamy na materacyk ale ma być za 2 dni! i trochę jeszcze prania
bardziej martwię się, że nie zdążę wszystkiego podomykać w sprawach zawodowych - masa spraw przy zakładaniu działąlności i z moim lokalem, a jeszcze parę spraw sądowych muszę wyprowadzić na prostą
 
Rany dziewczyny a ja wpadlam w objecia nieamowitej deprechy!!! Siedze sobie i rycze. I tez juz chce urodzic. A najgorsze to, ze maz sobie pojechal w sprawach sluzbowych na poltora dnia i jak znam zlosliwosc losu teraz zaczne rodzic i on nie zdazy wrocic. A nawet jak zdazy, to ja chce go teraz!!! :( :( :( Ale mi smutno :(

W ogole ostatnio coraz latwiej wpadam w przygnebienie, malo co juz mnie cieszy, do tego gardlo boli coraz bardziej i wszystko jest do d.... :(
Taka biedna jestem...
 
oj to fakt, potem nie będzie kiedy!
musisz się jakoś sprężyć Koga, choc termin masz odległy... nigdy nic nie wiadomo z tymi naszymi dziećmi marcowymi
 
jak się urodzi to nie chę, żeby mnie coś rozpraszał - chcę mieć święty spokój i czas dla niego!

dobranoch drogie koleżanki!!! spokojnych snów - ja już padam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry